Przełożona rozprawa szefa dróg krajowych w Olsztynie
08.02.2010
, aktualizacja: 08.02.2010 19:39
Odroczona została rozprawa Mirosława N., dyrektora olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który przed sądem rejonowym odpowiada za spowodowanie śmiertelnego wypadku.
Na wezwanie olsztyńskiego sądu stawił się co prawda biegły, jednak okazało się, że nie zostały mu przedtem udostępnione akta sprawy. - W tej sytuacji przesłuchanie nic by nie wniosło - stwierdził sędzia Jacek Nowacki i wyznaczył kolejny termin na 22 marca. Do tego czasu ekspert ma zapoznać się z dokumentami.
Mirosław N. jest oskarżony o "umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa drogowego", które doprowadziło do wypadku. 30 stycznia 2008 roku na drodze nr 16 między Wójtowem a Olsztynem. N. jadąc w kolumnie, miał rozpocząć wyprzedzanie, mimo że z przeciwnego kierunku jechały auta. Samochód Mirosława N. uderzył w jadącą z przeciwka skodę, a ta zderzyła się z mazdą, której kierowca zginął na miejscu. Ranna została też pasażerka skody - miała m.in. złamane kończyny.
Sprawa jest skomplikowana i trudna do osądzenia, bo żaden z bezpośrednich świadków zdarzenia nie zatrzymał się, by udzielić pomocy rannym. Przy rozbitych autach zatrzymało się dopiero czwarte auto, dlatego też sąd nie dysponuje w sprawie zeznaniami naocznych świadków. Sąd zdecydował o zasięgnięciu kolejnej opinii biegłego, bo ta która znajdowała się w aktach opierała się m.in. na zeznaniach Mirosława N., gdy ten był w sprawie świadkiem, nie zaś oskarżonym.
Mirosław N. nie przyznaje się do winy.
Mirosław N. jest oskarżony o "umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa drogowego", które doprowadziło do wypadku. 30 stycznia 2008 roku na drodze nr 16 między Wójtowem a Olsztynem. N. jadąc w kolumnie, miał rozpocząć wyprzedzanie, mimo że z przeciwnego kierunku jechały auta. Samochód Mirosława N. uderzył w jadącą z przeciwka skodę, a ta zderzyła się z mazdą, której kierowca zginął na miejscu. Ranna została też pasażerka skody - miała m.in. złamane kończyny.
Sprawa jest skomplikowana i trudna do osądzenia, bo żaden z bezpośrednich świadków zdarzenia nie zatrzymał się, by udzielić pomocy rannym. Przy rozbitych autach zatrzymało się dopiero czwarte auto, dlatego też sąd nie dysponuje w sprawie zeznaniami naocznych świadków. Sąd zdecydował o zasięgnięciu kolejnej opinii biegłego, bo ta która znajdowała się w aktach opierała się m.in. na zeznaniach Mirosława N., gdy ten był w sprawie świadkiem, nie zaś oskarżonym.
Mirosław N. nie przyznaje się do winy.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Przełożona rozprawa szefa dróg krajowych w Olsz...
weganin11
09.02.10, 12:57
Gdyby to był przeciętny obywatel to by siedział w więzieniu. Jednak mamyPRL-bis , a poza tym równych i równiejszych.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...


