Pedobear rozsławił Olsztyn. Ale powodów do dumy brak

Marta Bełza, tk
08.02.2010 , aktualizacja: 09.02.2010 10:30
A A A Drukuj
Od kilku dni na zagranicznych portalach internetowych Polska jest przedmiotem niewybrednych żartów, bo dzięki dziennikarzom na maskotkę zimowych igrzysk olimpijskich w Kanadzie awansował pedomiś, który ze sportami niewiele ma wspólnego. A wszystko zaczęło się w Olsztynie...
Żart kanadyjskiego grafika. Pedobear pierwszy z prawej
Żart kanadyjskiego grafika. Pedobear pierwszy z prawej
Prawdziwe maskotki igrzysk w Vancouver
Prawdziwe maskotki igrzysk w Vancouver
W piątkowym wydaniu "Gazety Olsztyńskiej" na stronach sportowych ukazał się artykuł pt. "Igrzyska za sześć miliardów dolarów". Publikacja wywołała w internecie prawdziwą burzę. Jednak nie ze względu na treść, ale z powodu ilustracji towarzyszącej artykułowi. Były na niej trzy oficjalne maskotki zimowych igrzysk w Vancouver: Miga, Quatchi i Sumi. Towarzyszył im mały niezidentyfikowany miś i pedobear, po polsku nazywany pedomisiem. Animowany zwierzak pochodzi z Japonii. W sieci internetowej używany jest w fotomontażach, najczęściej z udziałem dzieci, przeważnie w kontekście seksualnym: przygląda się rozebranym dziewczynkom, ściga je, porywa, wsuwa łapy pod ubranie, podgląda. Nie bez powodu jego mottem - jak podaje polska Nonsensopedia, internetowa encyklopedia humoru - jest: "Dzieci lubią misie, misie lubią dzieci". I choć pedomiś kojarzony jest z ludźmi o skłonnościach do pedofilii, to w niektórych krajach stał się ulubioną maskotką maluchów. Dorośli widząc w niewinnej z pozoru postaci zagrożenie, walczą z popularnością zwierzaka. Uświadamiają rodziców, że dziecko przyzwyczajone do widoku misia, może łatwiej dać się namówić na znajomość z ludźmi o niebezpiecznych skłonnościach.

Przez pedomisia Polska znalazła się na ustach całego świata, bo informację o "nowym" symbolu zimowych igrzysk szybko podchwyciły zagraniczne portale internetowe. "Polska gazeta wydrukowała podobiznę pedomisia jako maskotkę igrzysk w Vancouver" - czytamy w brytyjskim serwisie www.telegraph.co.uk. Internauci dzielili się tym newsem na swoich blogach. Odnotowała to Encyclopedia Dramatica, serwis gromadzący informacje o tym, co się dzieje w internecie. Ilustracja o błędnej maskotce znalazła się na hiszpańskojęzycznym portalu sportowym. W większości jest informacja, że stoi za tym gazeta z Olsztyna.

Dzięki internetowi o pomyłce dowiedział się autor ilustracji wykorzystanej przez "Gazetę Olsztyńską". To Michael Barrick, kanadyjski artysta grafik. Jak tłumaczy na swoim blogu, zestawienie pedomisia z maskotkami olimpijskimi miało być żartem artystycznym. Przyznał też, że od piątkowego incydentu jego stronę internetową odwiedza znacznie więcej internautów niż wcześniej. Stąd jego "wdzięczność" dla olsztyńskiej gazety, bo pomyłka przysporzyła mu popularności na całym świecie. Sława stała się dla niego nie tylko powodem do dumy, ale też zachętą do dalszej pracy. - Zainspirowało mnie moje 15 minut sławy - pisze na swoim blogu, prezentując zaprojektowaną przez siebie kartę pocztową. Można ją wysłać tym, których spotka równie niespodziewanie wyróżnienie i sława.

W sobotę "Gazeta Olsztyńska" zamieściła przeprosiny i informację, że redakcja opublikowała niewłaściwy rysunek z maskotkami. Jak doszło do pomyłki? - Po wpisaniu w wyszukiwarkę nazwy maskotek, wyskoczył nam obrazek, który został zamieszczony w gazecie - tłumaczy Artur Dryhynycz, szef działu sportowego "Gazety Olsztyńskiej".

Informację o błędzie gazety żartobliwie komentuje Adrian Zacharewicz, redaktor naczelny olsztyńskiego miesięcznika "Kulturka". Jest niepocieszony, bo liczył, że to dzięki jego olimpijskiemu pomysłowi o Olsztynie będzie głośno na całym świecie. Kilka tygodni temu założył nieformalny komitet działający na rzecz tego, żeby w 2035 roku Olsztyn był gospodarzem igrzysk. - Nasz komitet zebrał już pierwsze podpisy, ludzie reagują na ten pomysł entuzjastycznie - mówi. - Jednak jak widać nie wszystkim jest to w smak. Zamieszanie z pedomisiem odbieram jako próbę skompromitowania cennej inicjatywy organizacji igrzysk w naszym mieście.

Podziel się

  • 90 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    73 głosy