Ratusz porządkuje wygląd miasta. Najpierw starówka
04.02.2010
, aktualizacja: 04.02.2010 18:25
Nowe wzory tablic informacyjnych, przystanków, propozycje wyglądu staromiejskich ogródków, a także jednolitą szatę graficzną plakatów i billboardów przygotowują urzędnicy ratusza. Wszystko, by poprawić wizerunek Olsztyna
ZOBACZ TAKŻE
- Starówka już jest ładniejsza. Estetyczna rewolucja (22-05-11, 17:34)
- Olsztyn miastem krzaków. "Za duża wycinka drzew" (18-03-11, 17:32)
- We Wrocławiu wiedzą, jak uwolnić starówkę od reklam (27-07-10, 17:34)
- Jednakowe parasole, ławki... Stare Miasto ładniejsze (26-07-10, 19:05)
- Spełnić marzenie o metropolii czy pielęgnować ogród? (09-02-10, 20:32)
- Jarmark minął, wróciły egipskie ciemności (21-12-09, 20:46)
- Miasto rozpoczęło bój ze szpetnymi reklamami (07-10-09, 19:48)
- Dziadostwo atakujące z olsztyńskiego ratusza (20-09-09, 18:15)
Pracownicy Urzędu Miasta zaczęli spisywać zasady estetyki obowiązującej na Starym Mieście na życzenie kupców ze Stowarzyszenia Starówka Razem. Kilka miesięcy temu, w czasie akcji na Starym Mieście, urzędnicy wytknęli przedsiębiorcom, że wieszają brzydkie reklamy i billboardy oraz mają beznadziejnie wyglądające ogródki piwne.
Krytykujecie? To pomóżcie
W reakcji przedsiębiorcy poprosili urzędników o wytyczne, jak miałyby wyglądać staromiejskie szyldy, ogródki, markizy. Chcieli też, aby miasto zaproponowało jakąś alternatywę dla wiszących reklam. - Jeżeli urzędnicy przygotują zasady, każdy z nas będzie wiedział, co mu wolno, czego nie i w jakim kierunku powinien zmierzać - mówi Andrzej Goździewski, prezes kupieckiego stowarzyszenia. - My też chcemy, żeby nie było takiej mozaiki jak dotychczas. Stare Miasto to miejsce, na którym wszystkim nam zależy.
Projekt jest już konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków. Nowe zasady mają obowiązywać na starówce od 2011 roku. - W tym sezonie ich wprowadzenie byłoby już niemożliwe - wyjaśnia Goździewski. - Potrzebujemy czasu, aby się do tego przygotować. Zasady mają przecież dotyczyć wyglądu mebli czy parasoli. Musimy to ustalić z producentami.
W zamian urzędnicy pójdą przedsiębiorcom na rękę, bo proponują, żeby kupcy, którzy będą respektować wytyczne dotyczące estetyki, dostawali pozwolenie na prowadzenie ogródków piwnych nie na rok, ale na trzy lub pięć lat. Obecnie co rok muszą składać wnioski i powtarzać te same procedury: zwracać się do konserwatora zabytków, drogowców, sanepidu i komisji alkoholowej.
Najpierw starówka, potem reszta miasta
Jeśli zasady estetyki sprawdzą się na starówce, stopniowo będą wprowadzane w innych rejonach Olsztyna. Jest tylko jeden warunek: - Musi być ktoś, kto będzie nadzorował sposób, w jaki realizowane są te wytyczne - tłumaczy Maciej Rytczak, szef promocji w Urzędzie Miasta. - Mamy zapewnienie prezydenta, że kiedy wszystkie zasady zostaną już ustalone, ratusz zatrudni plastyka miejskiego. Na razie nie wiadomo, czy na etat, czy na kontrakt.
Podobnie jak urzędnicy finalizują prace przy zasadach estetyki obowiązujących na Starym Mieście, tak samo kończą opracowywać system informacji miejskiej, czyli wygląd tabliczek z nazwami ulic, witaczy stojących przy granicy miasta, kierunkowskazów pokazujących drogę do miejskich atrakcji i ważnych obiektów, tablic z mapami Olsztyna czy przystanków autobusowych.
Koncepcja zmienną jest
Przypomnijmy, że o koncepcjach promocyjnych dla Olsztyna w ostatnim roku mówiło się dużo. Najpierw miasto wydało pieniądze na strategię promocyjną pod hasłem "Olsztyn - przestrzeń radości". Ale strategia - choć poszło na nią ok. 180 tys. zł - nie spodobała się radnym i nie chcieli z niej korzystać. Dlatego latem wybrali agencję reklamową, która miała przygotować kampanię reklamową dla Olsztyna. Firma zaproponowała, by oprzeć ją na hasłach "To Olsztyn, nie Afryka", "To Olsztyn, nie Holandia". Jednak nowy dyrektor promocji, który objął stanowisko we wrześniu, wolał koncepcję miasto ogród. Właśnie dlatego we wszystkich materiałach promocyjnych wymyślonych właśnie w ratuszu dominuje kolor zielony. Olsztyn wraca do tradycji i znów ma się kojarzyć z bujną zielenią.
A starostwo sobie
Przygotowana jest już też "Księga wizualizacji", w której są zasady, jak mają wyglądać olsztyńskie foldery, plakaty reklamujące imprezy, billboardy, a także ratuszowe dokumenty i wizytówki, wszystko z hasłem przewodnim "Olsztyn. O!gród z natury". Z zasad ustalonych w "Księdze" mogliby korzystać organizatorzy koncertów, spotkań czy festiwali przygotowujący plakaty czy ulotki. Dzięki temu ich imprezy kojarzyłyby się z Olsztynem. - Spójna szata graficzna jest potrzebna, by była rozpoznawalnym znakiem miasta. Dopiero potem zajmiemy się reklamą Olsztyna - mówi Rytczak.
Pracownicy ratusza - zgodnie z porozumieniem zawartym kilka miesięcy temu - przygotowali także propozycje wizerunkowe dla starostwa powiatowego w Olsztynie. O ile w materiałach miasta dominować będzie kolor zielony, o tyle w wydawnictwach starostwa, które postawiło na hasło "Powiat. Spokój inspiruje", ma to być niebieski. Ale urzędnicy z powiatu, którzy w promocji mocno wiążą się z całym regionem Warmii, nie są jeszcze pewni, czy skorzystają z propozycji ratusza.
marta.belza@olsztyn.agora.pl
Krytykujecie? To pomóżcie
W reakcji przedsiębiorcy poprosili urzędników o wytyczne, jak miałyby wyglądać staromiejskie szyldy, ogródki, markizy. Chcieli też, aby miasto zaproponowało jakąś alternatywę dla wiszących reklam. - Jeżeli urzędnicy przygotują zasady, każdy z nas będzie wiedział, co mu wolno, czego nie i w jakim kierunku powinien zmierzać - mówi Andrzej Goździewski, prezes kupieckiego stowarzyszenia. - My też chcemy, żeby nie było takiej mozaiki jak dotychczas. Stare Miasto to miejsce, na którym wszystkim nam zależy.
Projekt jest już konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków. Nowe zasady mają obowiązywać na starówce od 2011 roku. - W tym sezonie ich wprowadzenie byłoby już niemożliwe - wyjaśnia Goździewski. - Potrzebujemy czasu, aby się do tego przygotować. Zasady mają przecież dotyczyć wyglądu mebli czy parasoli. Musimy to ustalić z producentami.
W zamian urzędnicy pójdą przedsiębiorcom na rękę, bo proponują, żeby kupcy, którzy będą respektować wytyczne dotyczące estetyki, dostawali pozwolenie na prowadzenie ogródków piwnych nie na rok, ale na trzy lub pięć lat. Obecnie co rok muszą składać wnioski i powtarzać te same procedury: zwracać się do konserwatora zabytków, drogowców, sanepidu i komisji alkoholowej.
Najpierw starówka, potem reszta miasta
Jeśli zasady estetyki sprawdzą się na starówce, stopniowo będą wprowadzane w innych rejonach Olsztyna. Jest tylko jeden warunek: - Musi być ktoś, kto będzie nadzorował sposób, w jaki realizowane są te wytyczne - tłumaczy Maciej Rytczak, szef promocji w Urzędzie Miasta. - Mamy zapewnienie prezydenta, że kiedy wszystkie zasady zostaną już ustalone, ratusz zatrudni plastyka miejskiego. Na razie nie wiadomo, czy na etat, czy na kontrakt.
Podobnie jak urzędnicy finalizują prace przy zasadach estetyki obowiązujących na Starym Mieście, tak samo kończą opracowywać system informacji miejskiej, czyli wygląd tabliczek z nazwami ulic, witaczy stojących przy granicy miasta, kierunkowskazów pokazujących drogę do miejskich atrakcji i ważnych obiektów, tablic z mapami Olsztyna czy przystanków autobusowych.
Koncepcja zmienną jest
Przypomnijmy, że o koncepcjach promocyjnych dla Olsztyna w ostatnim roku mówiło się dużo. Najpierw miasto wydało pieniądze na strategię promocyjną pod hasłem "Olsztyn - przestrzeń radości". Ale strategia - choć poszło na nią ok. 180 tys. zł - nie spodobała się radnym i nie chcieli z niej korzystać. Dlatego latem wybrali agencję reklamową, która miała przygotować kampanię reklamową dla Olsztyna. Firma zaproponowała, by oprzeć ją na hasłach "To Olsztyn, nie Afryka", "To Olsztyn, nie Holandia". Jednak nowy dyrektor promocji, który objął stanowisko we wrześniu, wolał koncepcję miasto ogród. Właśnie dlatego we wszystkich materiałach promocyjnych wymyślonych właśnie w ratuszu dominuje kolor zielony. Olsztyn wraca do tradycji i znów ma się kojarzyć z bujną zielenią.
A starostwo sobie
Przygotowana jest już też "Księga wizualizacji", w której są zasady, jak mają wyglądać olsztyńskie foldery, plakaty reklamujące imprezy, billboardy, a także ratuszowe dokumenty i wizytówki, wszystko z hasłem przewodnim "Olsztyn. O!gród z natury". Z zasad ustalonych w "Księdze" mogliby korzystać organizatorzy koncertów, spotkań czy festiwali przygotowujący plakaty czy ulotki. Dzięki temu ich imprezy kojarzyłyby się z Olsztynem. - Spójna szata graficzna jest potrzebna, by była rozpoznawalnym znakiem miasta. Dopiero potem zajmiemy się reklamą Olsztyna - mówi Rytczak.
Pracownicy ratusza - zgodnie z porozumieniem zawartym kilka miesięcy temu - przygotowali także propozycje wizerunkowe dla starostwa powiatowego w Olsztynie. O ile w materiałach miasta dominować będzie kolor zielony, o tyle w wydawnictwach starostwa, które postawiło na hasło "Powiat. Spokój inspiruje", ma to być niebieski. Ale urzędnicy z powiatu, którzy w promocji mocno wiążą się z całym regionem Warmii, nie są jeszcze pewni, czy skorzystają z propozycji ratusza.
marta.belza@olsztyn.agora.pl
- 30 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
A kogo obchodzi starówka???
ewa1-23
05.02.10, 09:31
Gdzie oferta inwestycyjna Olsztyna? Gdzie walka posłów i "europosłów" narzuconych przez W-wkę o drogi, lotnisko w dobrym miejscu, miejsca pracy??? Dlaczego, do cholery, nasze władze ciągle »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




więcej zdjęć