Nowa hala sportowa potrzebna, ale jeziora są wyjątkowe
2010-02-03
, aktualizacja: 03.02.2010 19:00
Od kilku tygodni trwa zażarta dyskusja, czy Olsztyn powinien zagospodarować jeziora czy wybudować nową halę. Przypomina to pytanie: myć ręce, czy nogi? Tylko mydła (czyt. pieniędzy) za mało...
ZOBACZ TAKŻE
- Marszałek z prezydentem pojechali po pieniądze na halę (17-03-10, 18:39)
- Najlepsi architekci nie zaprojektują Słonecznej Polany (16-03-10, 18:56)
- Jeszcze raz zaprojektują mola i przystanie nad Krzywym (03-03-10, 20:26)
- Olsztynianie w nowej hali chcą chodzić na... koncerty (17-02-10, 19:03)
- Awantura o halę. Opozycja atakuje Grzymowicza (10-02-10, 18:34)
- Prezydent z marszałkiem spytają ministra o nową halę (01-02-10, 18:28)
- List w sprawie inwestycji: Hala ważniejsza niż jeziora (31-01-10, 19:03)
- Co lepsze i ważniejsze: nowa Urania czy nowa plaża (28-01-10, 18:50)
O zaletach i słabościach poszczególnych projektów powiedziano już wiele. Władze miasta wskazały na jeziora, choć spory na ten temat jeszcze trwają. Spróbujmy zatem usystematyzować argumenty. Być może pozwoli to wyrobić sobie zdanie, który z pomysłów zasługiwał na pierwszeństwo.
Hala
Oto lista najważniejszych zalet przemawiających za budową hali widowiskowo-sportowej.
+ Możliwość organizowania wielkich imprez sportowych o klasie międzynarodowej. Warunkiem ich przeprowadzenia jest m.in. spełnienie standardów bezpieczeństwa i wielkość trybun.
+ Fatalny stan istniejącej hali Urania. Zawodnicy otrzymają przyzwoite warunki. Przypomnijmy, że teraz muszą się borykać z chłodem i cieknącą z dachu wodą. Na dodatek obiekt nie daje wielkich możliwości modernizacji.
+ Olsztyn otrzymałby możliwość organizowania mistrzostw w dyscyplinach takich jak: siatkówka, koszykówka, piłka ręczna.
+ Olsztyn miałby szansę pojawić się na trasach koncertowych znanych gwiazd estrady.
+ Wielofunkcyjna hala pozwoli również organizować wystawy i targi o znaczeniu ponadregionalnym. Tym samym Olsztyn wzmocniłby swoje funkcje metropolitalne i prestiż.
+ Dobrze zaprojektowany obiekt mógłby stać się również wizytówką architektoniczną Olsztyna i ożywiłby al. Piłsudskiego.
Jest jednak kilka istotnych powodów poddających w wątpliwość realizację tej inwestycji w tym momencie.
- Koszty. Z RPO możemy otrzymać jedynie 34 mln zł. To bardzo niewiele zważywszy na koszt budowy przekraczający 100 mln zł, a według ratusza zbliżający się nawet do 160 mln zł. Można liczyć na dofinansowanie z Ministerstwa Sportu, jednak na razie nie ma co do tego pewności.
- Czas. Realizacje hali trzeba zaczynać od zera. Zacząć należy od wyboru miejsca, potem przygotować projekt, przeprowadzić przetargi na wykonawstwo i budowę. Trwałoby to wiele lat, w czasie których mogłoby się okazać, że miasto po raz kolejny zmienia swoje priorytety.
- Koszty funkcjonowania obiektu. Nawet przy optymistycznych założeniach miasto będzie musiało dopłacać do utrzymania hali pieniądze idące w miliony zł.
Jezioro
Przejdźmy do zagospodarowania Jeziora Krzywego. Na pięknej wizji zaserwowanej przez ratusz i architektów również znajdziemy kilka rys. Zaczynimy jednak od argumentów przemawiających za taką inwestycją.
+ Wyjątkowość. Jeziora są dobrem unikalnym, którego miasta wielkości Olsztyna po prostu nie mają. Stąd taka inwestycja może nas wyróżnić na ich tle.
+ Zaawansowanie prac. Miasto posiada już plany zagospodarowania i koncepcje architektoniczne, na podstawie których mają powstać projekty konkretnych obiektów.
+ Możliwość uprawiania i promocja dyscyplin związanych z wodą: żeglarstwa, kajakarstwa.
+ Mniejsze koszty projektu i możliwość dofinansowania aż 85 procent ze środków unijnych.
+ Przełamanie niemocy. Od dawna bowiem narzekamy na to, że miasto zapomina o swoich walorach przyrodniczych i odwraca się tyłem do swoich jezior.
Hala
Oto lista najważniejszych zalet przemawiających za budową hali widowiskowo-sportowej.
+ Możliwość organizowania wielkich imprez sportowych o klasie międzynarodowej. Warunkiem ich przeprowadzenia jest m.in. spełnienie standardów bezpieczeństwa i wielkość trybun.
+ Fatalny stan istniejącej hali Urania. Zawodnicy otrzymają przyzwoite warunki. Przypomnijmy, że teraz muszą się borykać z chłodem i cieknącą z dachu wodą. Na dodatek obiekt nie daje wielkich możliwości modernizacji.
+ Olsztyn otrzymałby możliwość organizowania mistrzostw w dyscyplinach takich jak: siatkówka, koszykówka, piłka ręczna.
+ Olsztyn miałby szansę pojawić się na trasach koncertowych znanych gwiazd estrady.
+ Wielofunkcyjna hala pozwoli również organizować wystawy i targi o znaczeniu ponadregionalnym. Tym samym Olsztyn wzmocniłby swoje funkcje metropolitalne i prestiż.
+ Dobrze zaprojektowany obiekt mógłby stać się również wizytówką architektoniczną Olsztyna i ożywiłby al. Piłsudskiego.
Jest jednak kilka istotnych powodów poddających w wątpliwość realizację tej inwestycji w tym momencie.
- Koszty. Z RPO możemy otrzymać jedynie 34 mln zł. To bardzo niewiele zważywszy na koszt budowy przekraczający 100 mln zł, a według ratusza zbliżający się nawet do 160 mln zł. Można liczyć na dofinansowanie z Ministerstwa Sportu, jednak na razie nie ma co do tego pewności.
- Czas. Realizacje hali trzeba zaczynać od zera. Zacząć należy od wyboru miejsca, potem przygotować projekt, przeprowadzić przetargi na wykonawstwo i budowę. Trwałoby to wiele lat, w czasie których mogłoby się okazać, że miasto po raz kolejny zmienia swoje priorytety.
- Koszty funkcjonowania obiektu. Nawet przy optymistycznych założeniach miasto będzie musiało dopłacać do utrzymania hali pieniądze idące w miliony zł.
Jezioro
Przejdźmy do zagospodarowania Jeziora Krzywego. Na pięknej wizji zaserwowanej przez ratusz i architektów również znajdziemy kilka rys. Zaczynimy jednak od argumentów przemawiających za taką inwestycją.
+ Wyjątkowość. Jeziora są dobrem unikalnym, którego miasta wielkości Olsztyna po prostu nie mają. Stąd taka inwestycja może nas wyróżnić na ich tle.
+ Zaawansowanie prac. Miasto posiada już plany zagospodarowania i koncepcje architektoniczne, na podstawie których mają powstać projekty konkretnych obiektów.
+ Możliwość uprawiania i promocja dyscyplin związanych z wodą: żeglarstwa, kajakarstwa.
+ Mniejsze koszty projektu i możliwość dofinansowania aż 85 procent ze środków unijnych.
+ Przełamanie niemocy. Od dawna bowiem narzekamy na to, że miasto zapomina o swoich walorach przyrodniczych i odwraca się tyłem do swoich jezior.
Jakie zagrożenia kryją się za tym projektem?
- Łatwo przy tak dużym przedsięwzięciu o przeinwestowanie, co może się skończyć zatraceniem niektórych przyrodniczych atutów tego akwenu.
- Sezonowość. Mimo że projekt zakłada m.in. budowę torów saneczkowych i lodowiska, to i tak jezioro będzie odwiedzane głównie latem.
- Choć pieniądze wydają się mniejsze i na wyciągnięcie ręki, to Komisja Europejska może zakwestionować ponadregionalny charakter tej inwestycji.
Dopilnujmy Krzywego i ...hali
Władze miasta zdecydowały się na jeziora i można ten wybór zrozumieć. Teraz jednak trzeba pilnować, żeby piękne wizje przedstawione przez urzędników, nie okazały się jedynie kolorowymi obrazkami. Do tej pory mamy bowiem bardzo złe doświadczenia. Apartamentowce przy Krzywym, które odgrodziły fragment brzegu, są tego najlepszym dowodem. Urzędnicy uspokajają, że zgłoszony przez miasto projekt nie naraża nas na ryzyko. - To komfortowa sytuacja, bo my jesteśmy głównym graczem i działamy na własnych gruntach - mówi Jerzy Piekarski, dyrektor biura planowania przestrzennego. - Nazywam to przywróceniem ludziom jezior. To sposób na przełamanie panującego obecnie przekonania o zawłaszczaniu brzegów przez wąskie grupy. Koncepcje architektoniczne pokazują, jak najlepiej to zrobić.
Inwestycja w jeziora nie powinna przy tym zwalniać urzędników od poszukiwań możliwości budowy nowej hali i remontu istniejącej Uranii.
- Łatwo przy tak dużym przedsięwzięciu o przeinwestowanie, co może się skończyć zatraceniem niektórych przyrodniczych atutów tego akwenu.
- Sezonowość. Mimo że projekt zakłada m.in. budowę torów saneczkowych i lodowiska, to i tak jezioro będzie odwiedzane głównie latem.
- Choć pieniądze wydają się mniejsze i na wyciągnięcie ręki, to Komisja Europejska może zakwestionować ponadregionalny charakter tej inwestycji.
Dopilnujmy Krzywego i ...hali
Władze miasta zdecydowały się na jeziora i można ten wybór zrozumieć. Teraz jednak trzeba pilnować, żeby piękne wizje przedstawione przez urzędników, nie okazały się jedynie kolorowymi obrazkami. Do tej pory mamy bowiem bardzo złe doświadczenia. Apartamentowce przy Krzywym, które odgrodziły fragment brzegu, są tego najlepszym dowodem. Urzędnicy uspokajają, że zgłoszony przez miasto projekt nie naraża nas na ryzyko. - To komfortowa sytuacja, bo my jesteśmy głównym graczem i działamy na własnych gruntach - mówi Jerzy Piekarski, dyrektor biura planowania przestrzennego. - Nazywam to przywróceniem ludziom jezior. To sposób na przełamanie panującego obecnie przekonania o zawłaszczaniu brzegów przez wąskie grupy. Koncepcje architektoniczne pokazują, jak najlepiej to zrobić.
Inwestycja w jeziora nie powinna przy tym zwalniać urzędników od poszukiwań możliwości budowy nowej hali i remontu istniejącej Uranii.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




