Radni przegłosowali połączenie szkół. Cześć była przeciw
27.01.2010
, aktualizacja: 27.01.2010 18:58
Rada miasta zdecydowała o likwidacji SP nr 32 i SP nr 33 oraz włączeniu ich do SP nr 34. - Olsztyńska oświata wymaga znacznie bardziej radykalnych, całościowych zmian - przekonują wszyscy, a opozycja skrytykowała przyjęte rozwiązania.
ZOBACZ TAKŻE
- Wakacyjne remonty w szkołach i półkolonie dla uczniów (12-07-11, 19:44)
- Dlaczego konsultacje społeczne w Olsztynie są nudne (25-08-10, 16:59)
- W klasach więcej uczniów, mniej nauczycieli (10-06-10, 19:01)
- I po reformie oświaty. Przynajmniej na kilka miesięcy (19-02-10, 17:58)
- Logopedzi za dyrektorów, czyli zmiany w oświacie (12-01-10, 17:51)
- Prezydencie, zostaw nasze gutkowskie gimnazjum (06-12-09, 17:33)
Podczas środowej sesji rady miasta włodarze dyskutowali o projekcie racjonalizacji wydatków w oświacie zaprezentowanym przez ratusz pod koniec listopada. Ma to przynieść ok. 600 tys. zł oszczędności, które m.in. zostaną przeznaczone na zajęcia logopedyczne dla dzieci w wieku od 4 do 7 lat. Plan przewiduje połączenie kilku szkół w zespoły oraz likwidację niektórych placówek. Pierwsza uchwała, nad którą głosowali radni, zakłada, że 31 sierpnia przestaną istnieć SP nr 32 przy ul. Wiecherta na Jarotach oraz SP nr 33 przy ul. Stramkowskiej w Pieczewie. Placówki mają zostać administracyjnie włączone do SP nr 34 przy ul. Herdera. Uczniowie mieliby nadal uczyć się w tych samych budynkach co dotychczas, a urzędnicy zapewniają, że pracy nie straci żaden z nauczycieli. Redukcja zatrudnienia ma dotyczyć jedynie pracowników obsługi i administracji. Zgodnie z planem urzędników w przyszłym roku zostanie zlikwidowanych 14,3 etatów, z czego aż 8 w szkole, która powstanie po połączeniu placówek na Jarotach i Pieczewie. Po wprowadzeniu reformy ma zmniejszyć się również liczba dyrektorów.
Radni z komisji edukacji przed tygodniem negatywnie zaopiniowali projekt uchwały dotyczącej tych szkół. Rodzice i nauczyciele, którzy zjawili się na sesji rady miasta, mieli nadzieję, że wpłynie to na decyzję pozostałych rajców. Rada pedagogiczna z SP nr 33 przygotowała oficjalny sprzeciw wobec planów ratusza, który odczytali włodarzom. - Zmiany w myśl projektu miałyby pozostać nieodczuwalne dla uczniów i ich rodziców, co niestety nie jest zgodne z prawdą, gdyż wszelkie sprawy administracyjne załatwiane byłyby w budynku oddalonym o 1,7 km od budynku stanowiącego obecnie siedzibę SP nr 33 - przekonywali. Tłumaczyli też, że ich szkoła jako jedyna w mieście została uznana przez Ministerstwo Edukacji za przystosowaną, aby przyjmować 6-latki do pierwszych klas, co planuje wprowadzić rząd. Nie rozumieją więc powodów do zmian.
Wszyscy radni zgadzają się, że miejski system edukacji wymaga reformy, ponieważ kwota zapisana w budżecie na oświatę, czyli ponad 250 mln zł, stanowi aż 48,5 proc. bieżących wydatków. Ale opozycja podziela zastrzeżenia rodziców i nauczycieli oraz krytykuje sposób, w jaki ratusz prowadził konsultacje społeczne. - Żaden moloch nie będzie sprzyjał rozwojowi dziecka, jak robi to mała szkoła - tłumaczył Sławomir Matczak z PO. - Wprowadzenie tych zmian przyniesie zaledwie parę groszy oszczędności.
Wtórował mu Stanisław Szatkowski z SLD. - Jeżeli siła oporu jest większa niż siła naporu, to każdy racjonalny strateg powinien wyciągnąć z tego wnioski - mówił, nawiązując do protestów pedagogów i mieszkańców Pieczewa.
Jednak te argumenty nie przekonały większości radnych. 12 było za przyjęciem uchwały w sprawie likwidacji SP nr 32 i 33, a dziewięciu, głównie z PO, sprzeciwiło się jej zapisom.
Rodzice i nauczyciele byli wzburzeni decyzją radnych. Szybko opuścili salę. - Nie poddamy się - zapowiadają. - Będziemy walczyć. Zwrócimy się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Jerzy Szmit informuje, że to nie koniec reformy olsztyńskiego systemu edukacji. - W marcu musimy usiąść przy jednym stole: radni, przedstawiciele środowiska nauczycielskiego i związków zawodowych, aby porozmawiać o głębokich, ale koniecznych zmianach w oświacie - mówi wiceprezydent.
Radni z komisji edukacji przed tygodniem negatywnie zaopiniowali projekt uchwały dotyczącej tych szkół. Rodzice i nauczyciele, którzy zjawili się na sesji rady miasta, mieli nadzieję, że wpłynie to na decyzję pozostałych rajców. Rada pedagogiczna z SP nr 33 przygotowała oficjalny sprzeciw wobec planów ratusza, który odczytali włodarzom. - Zmiany w myśl projektu miałyby pozostać nieodczuwalne dla uczniów i ich rodziców, co niestety nie jest zgodne z prawdą, gdyż wszelkie sprawy administracyjne załatwiane byłyby w budynku oddalonym o 1,7 km od budynku stanowiącego obecnie siedzibę SP nr 33 - przekonywali. Tłumaczyli też, że ich szkoła jako jedyna w mieście została uznana przez Ministerstwo Edukacji za przystosowaną, aby przyjmować 6-latki do pierwszych klas, co planuje wprowadzić rząd. Nie rozumieją więc powodów do zmian.
Wszyscy radni zgadzają się, że miejski system edukacji wymaga reformy, ponieważ kwota zapisana w budżecie na oświatę, czyli ponad 250 mln zł, stanowi aż 48,5 proc. bieżących wydatków. Ale opozycja podziela zastrzeżenia rodziców i nauczycieli oraz krytykuje sposób, w jaki ratusz prowadził konsultacje społeczne. - Żaden moloch nie będzie sprzyjał rozwojowi dziecka, jak robi to mała szkoła - tłumaczył Sławomir Matczak z PO. - Wprowadzenie tych zmian przyniesie zaledwie parę groszy oszczędności.
Wtórował mu Stanisław Szatkowski z SLD. - Jeżeli siła oporu jest większa niż siła naporu, to każdy racjonalny strateg powinien wyciągnąć z tego wnioski - mówił, nawiązując do protestów pedagogów i mieszkańców Pieczewa.
Jednak te argumenty nie przekonały większości radnych. 12 było za przyjęciem uchwały w sprawie likwidacji SP nr 32 i 33, a dziewięciu, głównie z PO, sprzeciwiło się jej zapisom.
Rodzice i nauczyciele byli wzburzeni decyzją radnych. Szybko opuścili salę. - Nie poddamy się - zapowiadają. - Będziemy walczyć. Zwrócimy się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Jerzy Szmit informuje, że to nie koniec reformy olsztyńskiego systemu edukacji. - W marcu musimy usiąść przy jednym stole: radni, przedstawiciele środowiska nauczycielskiego i związków zawodowych, aby porozmawiać o głębokich, ale koniecznych zmianach w oświacie - mówi wiceprezydent.
- 34 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: Radni przegłosowali połączenie szkół. Cześć b
kacprzycki
27.01.10, 19:39
nie należy załamywać rąk - ogromna praca została wykonana przez rodziców ipedagogów. Jako przedstawiciel młodego pokolenia polityków dałem szansę"staruszkom" wyjść z tej opresji z twarzą - »
-
strach ma wielkie oczy
bartlomiej.jasinski
28.01.10, 08:32
prezydent Szmit, z ugrupowania PiS, dokonał wiekopomnej reformy oświaty naswoja miarę, czytaj ilu tysięcy złotych? Platforma jak zwykle uchyliła się ododpowiedzialności, a nuż słupki w »
Najczęściej czytane24 htydzień





