Reanimacje lekarza z karetki pod lupą śledczych
2010-01-17
, aktualizacja: 17.01.2010 18:45
Prokuratura prowadząca głośne śledztwo, które ma wyjaśnić, czy 38-letni mężczyzna mógł umrzeć w wyniku błędu lekarza, sprawdza, czy w kilku innych przypadkach lekarz ratował ludzi prawidłowo.
ZOBACZ TAKŻE
- Lekarz miał uratować życie, a zaszkodził choremu (15-12-10, 19:50)
- Lekarz do sądu za nieudaną reanimację (18-11-10, 18:27)
- Przedłuża się ustalanie, czy lekarz popełnił błąd (02-03-10, 19:36)
- Gdyby lekarz z Bartoszyc skierował żonę na badania... (08-12-09, 18:00)
- Biegła ma wątpliwości czy reanimacja była prawidłowa. (01-12-09, 20:55)
- Zagadkowa śmierć pacjenta w karetce pogotowia (09-11-09, 20:04)
Powodem wszczęcia postępowania było zdarzenie z początku listopada 2009 r., które opisała "Gazeta". Zdzisław C. zasłabł podczas pracy w Różnowie koło Dywit. Do nieprzytomnego wyjechała specjalistyczna karetka z Olsztyna, w której był lekarz, ratownik i pielęgniarka. Gdy medycy przyjechali na miejsce, 38-latek jeszcze żył. Zaczęła się reanimacja. Lekarz użył defibrylatora, aby przywrócić normalną akcję serca. Niestety pacjent zmarł.
Po powrocie karetki do bazy pojawiły się wątpliwości, czy lekarz słusznie użył defibrylatora. Inni lekarze postanowili sprawdzić, jak przebiegała akcja ratunkowa. Przeanalizowali zapis EKG serca u reanimowanego pacjenta. Większość twierdziła, że użycie defibrylatora nie było potrzebne i mogło wywołać tragiczne skutki. Jeden z medyków zgłosił policji, że Zdzisław C. mógł umrzeć w wyniku błędu lekarskiego. Ten krok zaskoczył wiele osób, które komentowały potem całe zdarzenie - lekarz nie zostawił dla siebie swoich wątpliwości, a powiedział o nich śledczym.
Prokuratura na początku grudnia dostała wstępną opinię, która miała wyjaśnić, czy mężczyzna mógł umrzeć na skutek błędu lekarskiego. Jarosław Krzysztoń, szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ, powiedział nam wówczas, że wynika z niej, że procedura przeprowadzenia reanimacji budzi wątpliwości. Dodał jednak, że konieczne jest powołanie kolejnych biegłych z akademii medycznych, którzy szczegółowo ocenią reanimację. Mimo że od tamtej pory minęły już prawie dwa miesiące, prokuratura do dziś nie zleciła opracowania dodatkowych opinii. Ale nie robi tego z opieszałości. Okazało się, że wątpliwości do pracy lekarza z karetki jest więcej, o czym od początku wspominali medycy związani z olsztyńskim pogotowiem ratunkowym. - Analizujemy dokumentację z kilku innych reanimacji przeprowadzonych przez tego lekarza - mówi Jarosław Krzysztoń. - Jeżeli okaże się, że jest taka potrzeba, wszystkie te przypadki przekażemy biegłym do oceny.
Po powrocie karetki do bazy pojawiły się wątpliwości, czy lekarz słusznie użył defibrylatora. Inni lekarze postanowili sprawdzić, jak przebiegała akcja ratunkowa. Przeanalizowali zapis EKG serca u reanimowanego pacjenta. Większość twierdziła, że użycie defibrylatora nie było potrzebne i mogło wywołać tragiczne skutki. Jeden z medyków zgłosił policji, że Zdzisław C. mógł umrzeć w wyniku błędu lekarskiego. Ten krok zaskoczył wiele osób, które komentowały potem całe zdarzenie - lekarz nie zostawił dla siebie swoich wątpliwości, a powiedział o nich śledczym.
Prokuratura na początku grudnia dostała wstępną opinię, która miała wyjaśnić, czy mężczyzna mógł umrzeć na skutek błędu lekarskiego. Jarosław Krzysztoń, szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ, powiedział nam wówczas, że wynika z niej, że procedura przeprowadzenia reanimacji budzi wątpliwości. Dodał jednak, że konieczne jest powołanie kolejnych biegłych z akademii medycznych, którzy szczegółowo ocenią reanimację. Mimo że od tamtej pory minęły już prawie dwa miesiące, prokuratura do dziś nie zleciła opracowania dodatkowych opinii. Ale nie robi tego z opieszałości. Okazało się, że wątpliwości do pracy lekarza z karetki jest więcej, o czym od początku wspominali medycy związani z olsztyńskim pogotowiem ratunkowym. - Analizujemy dokumentację z kilku innych reanimacji przeprowadzonych przez tego lekarza - mówi Jarosław Krzysztoń. - Jeżeli okaże się, że jest taka potrzeba, wszystkie te przypadki przekażemy biegłym do oceny.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



