Sondaż: Źle myślimy o naszej lokalnej władzy
14.01.2010
, aktualizacja: 13.01.2010 18:38
Nie ufamy olsztyńskim politykom i mamy o nich złe zdanie. Wyżej cenimy jednak prezydenta niż radnych. Prezentujemy najnowszy sondaż, który pokazuje, co mieszkańcy sądzą o rządzących miastem.
ZOBACZ TAKŻE
- Dokąd zmierza Olsztyn? W Gazeta Cafe debata o rozwoju (22-01-10, 21:13)
- Sondaż o mieście: A w Olsztynie wciąż bez zmian (17-01-10, 18:57)
- Wyniki sondażu: Nie mamy wpływu na własne miasto (15-01-10, 18:19)
Chcieliśmy się dowiedzieć, co mieszkańcy sądzą o politykach i Olsztynie. Badania były prowadzone w 32 największych miastach w Polsce. Dlatego mogliśmy także porównać się z innymi.
Dziś piszemy o tym, jak postrzegamy naszych polityków i władze. Na początek zapytaliśmy o zaufanie, jakim mieszkańcy darzą rządzących. W przypadku prezydenta pod stwierdzeniem "zdecydowanie mu ufam" podpisał się zaledwie co 9. badany. Jeszcze gorzej wypada pod tym względem rada miasta. "Zdecydowanie ufa" jej zaledwie niecałe 6 procent mieszkańców. "Raczej ufa" prezydentowi prawie połowa ankietowanych. W przypadku rady miasta jest to nieco ponad 40 proc. Oznacza to, że prezydent cieszy się w sumie niemal o 10 procent większym zaufaniem niż rada miasta w Olsztynie.
Jednak Piotr Grzymowicz nie może być zadowolony z tego wyniku, bo jeżeli porównamy odpowiedzi olsztynian z uzyskanymi w innych dużych miastach, to okaże się, że 11 procent deklarujących zdecydowane zaufanie to słaby wynik. Gorzej pod tym względem wypadają tylko prezydenci w Szczecinie, Opolu, Łodzi, Lublinie i Bydgoszczy. Warto przy tym zauważyć, że np. prezydentowi Wrocławia zdecydowanie ufa 40 procent mieszkańców, a w przypadku Rzeszowa aż 46 proc. Prezydent Piotr Grzymowicz: - Na pewno nie dogodzi się wszystkim. Jedni chcą nowych chodników, inni obiektów sportowych. Pewnie ten wynik PR-owcy podnieśliby o kilka punktów, ale nie o to chodzi. Myślę, że ludzi przekonają moje działania i efekty tego, co robimy.
Prezydent największe poparcie uzyskuje wśród lepiej wykształconych. Radzie miasta zdecydowanie najbardziej ufają ludzie młodzi i z wykształceniem podstawowym.
To, że prezydent cieszy się większym zaufaniem niż rada miejska, nie dziwi Jacka Poniedziałka, socjologa z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. - Piotr Grzymowicz jest konkretną osobą, a rada miasta to byt bezkształtny. Zaufanie dla prezydenta jest i tak duże, jeśli weźmiemy pod uwagę, że był on kiedyś filarem rządów Czesława Małkowskiego. Udało mu się jednak odejść w odpowiedniej chwili i przeciąć te skojarzenia. A potem pokazać się jako ten, który przyszedł, żeby zakończyć swary i degrengoladę - uważa naukowiec. - Z drugiej strony na razie jego prezydentura to "zarządzanie stagnacją i marazmem". Gdynia ma swojego Szczurka, Wrocław Dutkiewicza, a Toruń Zalewskiego, tymczasem gdy przyjeżdżamy do Olsztyna, to widać niestety zastój. Piotr Grzymowicz nie jest liderem wyznaczającym trendy. Brakuje mu charyzmy. Umie jednak zarządzać i nie narażać się ludziom. Dlatego jego pozycja może stopniowo rosnąć.
Zbigniew Dąbkowski zapewnia zaś, że jest zadowolony z poziomu zaufania dla rady miasta. - To całkiem niezły wynik zważywszy na to, co się działo w tej kadencji. Sądzę, że negatywnie odbiło się na nas referendum [w listopadzie 2008 r. mieszkańcy odwołali z funkcji prezydenta Czesława Małkowskiego, podejrzanego w sprawie seksafery - red.], które dla niektórych oznaczało okazję do atakowania i głosowania przeciwko radzie miasta - uważa przewodniczący.
Sprawdziliśmy też, co olsztynianie myślą o władzach miasta. Także tutaj wyniki nie napawają optymizmem. Ankieterzy poprosili np., żeby odpowiedzieć na pytanie: czy do osób pełniących władzę w Olsztynie pasuje określenie "uczciwi"? "Tak" odpowiedziało 40 proc. badanych, ale więcej, bo 40,8 uważa, że to miano im nie przystoi. Oznacza to, że znaleźliśmy się w niechlubnej grupie ośmiu miast, w których więcej mieszkańców uważa rządzących za nieuczciwych. Aż w 24 badanych miastach przeważył bowiem pogląd, że ich władze są uczciwe. W tej konkurencji najlepiej wypadli włodarze Gdyni z 63,7-proc. wynikiem.
Z kolei niemal co trzeci olsztynianin myśli, że rządzący w mieście są skorumpowani. Ten wynik także stawia nas w ogonie polskich miast. - To krzywdzące opinie. Myślę, że mogą się one brać z głośnych spraw sądowych, np. aquaparku [w latach 2006-2008 toczył się proces w sprawie spółki Aquarena, której w 2001 r. nie udało się wybudować parku wodnego. Na ławie oskarżonych zasiadło 13 urzędników i radnych, których sąd uniewinnił - red.] - mówi Zbigniew Dąbkowski.
Zapytaliśmy również o kompetencje osób sprawujących władzę w Olsztynie. Połowa badanych zgodziła się z tym, że rządzący są kompetentni, ale niemal 40 proc. ma przeciwne zdanie. Także tutaj ocena jest bardzo surowa, bo Olsztyn znalazł się w ostatniej dziesiątce pod tym względem.
Z kolei 41 proc. respondentów uznało rządzących w Olsztynie za nieudolnych, przeciwnego zdania było 49 proc. z nich. Oznacza to, że w 25 miastach władze są pod tym względem oceniane lepiej. - To akurat niespodzianka. Sądzę, że takie wrażenie odnoszą ci, którzy nie zetknęli się z zarządzaniem i nie widzą, ile wysiłku organizacyjnego kosztuje np. prowadzenie gospodarki wodno-ściekowej, choć tego z zewnątrz nie widać - przekonuje Dąbkowski.
Na pocieszenie naszym samorządowcom pozostaje fakt, że poziom zaufania do rządu i partii politycznych jest jeszcze mniejszy niż do nich (odpowiednio 36,5 proc. i 18 proc.).
Jednak jeżeli spojrzeć np. na ogromne zaufanie do Kościoła, które deklaruje w Olsztynie 65 procent badanych (dzięki temu znaleźliśmy się w pierwszej dziesiątce pod tym względem wśród zbadanych miast), to okaże się, że świat polityki musi jeszcze długo pracować nad poprawianiem swojego wizerunku. - Kościół nadal postrzegany jest jako "stabilny filar", na który pomimo wszystko można liczyć - ocenia Jacek Poniedziałek.
Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu "Mój Samorząd" realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych "SPLOT" i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
W Olsztynie spytano 500 osób w dniach 11-18 grudnia 2009 r. Badanie było prowadzone metodą CATI (wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo).
Dziś piszemy o tym, jak postrzegamy naszych polityków i władze. Na początek zapytaliśmy o zaufanie, jakim mieszkańcy darzą rządzących. W przypadku prezydenta pod stwierdzeniem "zdecydowanie mu ufam" podpisał się zaledwie co 9. badany. Jeszcze gorzej wypada pod tym względem rada miasta. "Zdecydowanie ufa" jej zaledwie niecałe 6 procent mieszkańców. "Raczej ufa" prezydentowi prawie połowa ankietowanych. W przypadku rady miasta jest to nieco ponad 40 proc. Oznacza to, że prezydent cieszy się w sumie niemal o 10 procent większym zaufaniem niż rada miasta w Olsztynie.
Jednak Piotr Grzymowicz nie może być zadowolony z tego wyniku, bo jeżeli porównamy odpowiedzi olsztynian z uzyskanymi w innych dużych miastach, to okaże się, że 11 procent deklarujących zdecydowane zaufanie to słaby wynik. Gorzej pod tym względem wypadają tylko prezydenci w Szczecinie, Opolu, Łodzi, Lublinie i Bydgoszczy. Warto przy tym zauważyć, że np. prezydentowi Wrocławia zdecydowanie ufa 40 procent mieszkańców, a w przypadku Rzeszowa aż 46 proc. Prezydent Piotr Grzymowicz: - Na pewno nie dogodzi się wszystkim. Jedni chcą nowych chodników, inni obiektów sportowych. Pewnie ten wynik PR-owcy podnieśliby o kilka punktów, ale nie o to chodzi. Myślę, że ludzi przekonają moje działania i efekty tego, co robimy.
Prezydent największe poparcie uzyskuje wśród lepiej wykształconych. Radzie miasta zdecydowanie najbardziej ufają ludzie młodzi i z wykształceniem podstawowym.
To, że prezydent cieszy się większym zaufaniem niż rada miejska, nie dziwi Jacka Poniedziałka, socjologa z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. - Piotr Grzymowicz jest konkretną osobą, a rada miasta to byt bezkształtny. Zaufanie dla prezydenta jest i tak duże, jeśli weźmiemy pod uwagę, że był on kiedyś filarem rządów Czesława Małkowskiego. Udało mu się jednak odejść w odpowiedniej chwili i przeciąć te skojarzenia. A potem pokazać się jako ten, który przyszedł, żeby zakończyć swary i degrengoladę - uważa naukowiec. - Z drugiej strony na razie jego prezydentura to "zarządzanie stagnacją i marazmem". Gdynia ma swojego Szczurka, Wrocław Dutkiewicza, a Toruń Zalewskiego, tymczasem gdy przyjeżdżamy do Olsztyna, to widać niestety zastój. Piotr Grzymowicz nie jest liderem wyznaczającym trendy. Brakuje mu charyzmy. Umie jednak zarządzać i nie narażać się ludziom. Dlatego jego pozycja może stopniowo rosnąć.
Zbigniew Dąbkowski zapewnia zaś, że jest zadowolony z poziomu zaufania dla rady miasta. - To całkiem niezły wynik zważywszy na to, co się działo w tej kadencji. Sądzę, że negatywnie odbiło się na nas referendum [w listopadzie 2008 r. mieszkańcy odwołali z funkcji prezydenta Czesława Małkowskiego, podejrzanego w sprawie seksafery - red.], które dla niektórych oznaczało okazję do atakowania i głosowania przeciwko radzie miasta - uważa przewodniczący.
Sprawdziliśmy też, co olsztynianie myślą o władzach miasta. Także tutaj wyniki nie napawają optymizmem. Ankieterzy poprosili np., żeby odpowiedzieć na pytanie: czy do osób pełniących władzę w Olsztynie pasuje określenie "uczciwi"? "Tak" odpowiedziało 40 proc. badanych, ale więcej, bo 40,8 uważa, że to miano im nie przystoi. Oznacza to, że znaleźliśmy się w niechlubnej grupie ośmiu miast, w których więcej mieszkańców uważa rządzących za nieuczciwych. Aż w 24 badanych miastach przeważył bowiem pogląd, że ich władze są uczciwe. W tej konkurencji najlepiej wypadli włodarze Gdyni z 63,7-proc. wynikiem.
Z kolei niemal co trzeci olsztynianin myśli, że rządzący w mieście są skorumpowani. Ten wynik także stawia nas w ogonie polskich miast. - To krzywdzące opinie. Myślę, że mogą się one brać z głośnych spraw sądowych, np. aquaparku [w latach 2006-2008 toczył się proces w sprawie spółki Aquarena, której w 2001 r. nie udało się wybudować parku wodnego. Na ławie oskarżonych zasiadło 13 urzędników i radnych, których sąd uniewinnił - red.] - mówi Zbigniew Dąbkowski.
Zapytaliśmy również o kompetencje osób sprawujących władzę w Olsztynie. Połowa badanych zgodziła się z tym, że rządzący są kompetentni, ale niemal 40 proc. ma przeciwne zdanie. Także tutaj ocena jest bardzo surowa, bo Olsztyn znalazł się w ostatniej dziesiątce pod tym względem.
Z kolei 41 proc. respondentów uznało rządzących w Olsztynie za nieudolnych, przeciwnego zdania było 49 proc. z nich. Oznacza to, że w 25 miastach władze są pod tym względem oceniane lepiej. - To akurat niespodzianka. Sądzę, że takie wrażenie odnoszą ci, którzy nie zetknęli się z zarządzaniem i nie widzą, ile wysiłku organizacyjnego kosztuje np. prowadzenie gospodarki wodno-ściekowej, choć tego z zewnątrz nie widać - przekonuje Dąbkowski.
Na pocieszenie naszym samorządowcom pozostaje fakt, że poziom zaufania do rządu i partii politycznych jest jeszcze mniejszy niż do nich (odpowiednio 36,5 proc. i 18 proc.).
Jednak jeżeli spojrzeć np. na ogromne zaufanie do Kościoła, które deklaruje w Olsztynie 65 procent badanych (dzięki temu znaleźliśmy się w pierwszej dziesiątce pod tym względem wśród zbadanych miast), to okaże się, że świat polityki musi jeszcze długo pracować nad poprawianiem swojego wizerunku. - Kościół nadal postrzegany jest jako "stabilny filar", na który pomimo wszystko można liczyć - ocenia Jacek Poniedziałek.
Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu "Mój Samorząd" realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych "SPLOT" i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
W Olsztynie spytano 500 osób w dniach 11-18 grudnia 2009 r. Badanie było prowadzone metodą CATI (wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo).
- 36 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Sondaż: Źle myślimy o naszej lokalnej władzy
ewa1-23
14.01.10, 11:00
Uzupełnienie do :"Jedni chcą nowych chodników,".. i bezpieczeństwa na ulicy od 17 lat, a "władza" wszelkiej maści ma to gdzieś. Ciekawe, dlaczego "władza" jest źle oceniana? A ogólnie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




