Eksmisje uciążliwych lokatorów do baraku
12.01.2010
, aktualizacja: 12.01.2010 17:55
Najbardziej uciążliwi lokatorzy, którzy na dodatek od lat nie płacą czynszu, zostaną usunięci z cieszącego się złą sławą domu przy ul. Niepodległości. Miasto przeprowadzi ich do baraku przy ul. Towarowej
ZOBACZ TAKŻE
- Dłużnicy na czarną listę. Nie kupią na raty komórki (07-03-10, 18:01)
- Dłużnicy wystraszą sportowców na torze motocrossowym (21-02-10, 18:28)
- Życie rencisty: trzy lata ze szczurami w piwnicy (16-02-10, 18:18)
- Terakota to luksus - niech dłużnik mieszka w barakach (05-02-10, 20:12)
- Bat na dłużników zadziałał. Zaległości spłacone (03-12-09, 19:51)
- Nie płacisz czynszu? Czeka się przeprowadzka (15-11-09, 17:50)
- Jaroty też będą kwaterować razem dłużników (18-08-09, 19:10)
O problemach lokatorów domu przy ul. Niepodległości "Gazeta" pisała już kilkakrotnie. Największy polega na tym, że w mieszkaniach komunalnych w tym budynku są zakwaterowani "zwykli", spokojni mieszkańcy, którzy dostali lokal w przydziale z ratusza. I w tym samym bloku są mieszkania socjalne, które dostają ludzie wyrzuceni ze swoich mieszkań za długi, często rodziny patologiczne. Ci pierwsi w towarzystwie tych drugich przeżywają prawdziwe męki. Niektórzy, w obawie o bezpieczeństwo, nocami barykadują drzwi do swoich mieszkań, a nawet noszą broń. Zapuszczone mieszkania, zdewastowane korytarze i wszechobecny smród - to obecny standard "samotniaka".
- Są lokatorzy, którzy piją na okrągło, nie potrzeba im do tego żadnej okazji - mówi Zbigniew Karpowicz, dyrektor Zakładu Budynków i Lokali Komunalnych, administrator obiektu. - Im nawet śmieci nie chce się wynosić, więc wyrzucają je przez okno.
Na dodatek w minionym roku w "samotniaku" doszło do czterech pożarów. W jednym z nich doszczętnie spłonęło mieszkanie na II piętrze, z budynku ewakuowano kilkadziesiąt osób.
Urzędnicy mieli różne pomysły, jak naprawić sytuację w tym bloku. Najnowszy zakłada po prostu usunięcie lokatorów z nakazem eksmisji. - Planujemy dokonać swoistej selekcji - mówi Elżbieta Bronakowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Opieki Społecznej. - Wielu z tych ludzi zasądzono wyroki eksmisji, ich zadłużenie sięga od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Będąc w takiej sytuacji na niczym im nie zależy. I skutecznie niszczą to, co wpadnie im w ręce.
By zrealizować ten plan, MOPS ma przejąć jeden z baraków przy ul. Towarowej, administrowany obecnie przez wydział spraw lokalowych. Tam przeprowadzeni zostaną dłużnicy z "samotniaka". - O przejęciu baraku będziemy rozmawiać jeszcze w tym tygodniu - zapowiada Bronakowska.
Małgorzata Marcinkiewicz, przewodnicząca komisji rodziny rady miasta: - Nie ma takiej możliwości, by nagradzać osoby notorycznie unikające płacenia czynszu. Powinni ponieść za to karę, czym jest przesiedlenie do lokali o jeszcze gorszym standardzie.
Radni z komisji rodziny twierdzą, że plan ratusza to wyśmienita okazja, aby wprowadzić w życie postulaty, które zgłaszali już na początku 2009 roku. Otóż nowi lokatorzy, którzy wprowadzą się do "samotniaka", mieliby zostać sprawdzeni pod kątem interwencji podejmowanych przez policję w miejscu ich poprzedniego zamieszkania. Pod uwagę będą też brane skargi sąsiadów w administracji i co najważniejsze - ewentualne pobyty w izbie wytrzeźwień oraz sumienność w płaceniu czynszu. - Przyjmując nowych lokatorów należy rygorystycznie zachować nasze kryteria, bo w przeciwnym razie podjęte działania nic nie dadzą - dodaje Marcinkiewicz.
Niezależnie od tych zamierzeń, miasto planuje przebudowę "samotniaka". Projekt zakłada budowę indywidualnych łazienek w każdym mieszkaniu i wspólnych dla kilku rodzin kuchni. W pierwszej kolejności w taki sposób ma zostać przebudowanych ponad 30 mieszkań. - Remont budynku pomoże zakończyć patologię w "samotniaku" - uważa dyrektor Karpowicz.
- Są lokatorzy, którzy piją na okrągło, nie potrzeba im do tego żadnej okazji - mówi Zbigniew Karpowicz, dyrektor Zakładu Budynków i Lokali Komunalnych, administrator obiektu. - Im nawet śmieci nie chce się wynosić, więc wyrzucają je przez okno.
Na dodatek w minionym roku w "samotniaku" doszło do czterech pożarów. W jednym z nich doszczętnie spłonęło mieszkanie na II piętrze, z budynku ewakuowano kilkadziesiąt osób.
Urzędnicy mieli różne pomysły, jak naprawić sytuację w tym bloku. Najnowszy zakłada po prostu usunięcie lokatorów z nakazem eksmisji. - Planujemy dokonać swoistej selekcji - mówi Elżbieta Bronakowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Opieki Społecznej. - Wielu z tych ludzi zasądzono wyroki eksmisji, ich zadłużenie sięga od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Będąc w takiej sytuacji na niczym im nie zależy. I skutecznie niszczą to, co wpadnie im w ręce.
By zrealizować ten plan, MOPS ma przejąć jeden z baraków przy ul. Towarowej, administrowany obecnie przez wydział spraw lokalowych. Tam przeprowadzeni zostaną dłużnicy z "samotniaka". - O przejęciu baraku będziemy rozmawiać jeszcze w tym tygodniu - zapowiada Bronakowska.
Małgorzata Marcinkiewicz, przewodnicząca komisji rodziny rady miasta: - Nie ma takiej możliwości, by nagradzać osoby notorycznie unikające płacenia czynszu. Powinni ponieść za to karę, czym jest przesiedlenie do lokali o jeszcze gorszym standardzie.
Radni z komisji rodziny twierdzą, że plan ratusza to wyśmienita okazja, aby wprowadzić w życie postulaty, które zgłaszali już na początku 2009 roku. Otóż nowi lokatorzy, którzy wprowadzą się do "samotniaka", mieliby zostać sprawdzeni pod kątem interwencji podejmowanych przez policję w miejscu ich poprzedniego zamieszkania. Pod uwagę będą też brane skargi sąsiadów w administracji i co najważniejsze - ewentualne pobyty w izbie wytrzeźwień oraz sumienność w płaceniu czynszu. - Przyjmując nowych lokatorów należy rygorystycznie zachować nasze kryteria, bo w przeciwnym razie podjęte działania nic nie dadzą - dodaje Marcinkiewicz.
Niezależnie od tych zamierzeń, miasto planuje przebudowę "samotniaka". Projekt zakłada budowę indywidualnych łazienek w każdym mieszkaniu i wspólnych dla kilku rodzin kuchni. W pierwszej kolejności w taki sposób ma zostać przebudowanych ponad 30 mieszkań. - Remont budynku pomoże zakończyć patologię w "samotniaku" - uważa dyrektor Karpowicz.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Eksmisje uciążliwych lokatorów do baraku
weganin11
13.01.10, 18:43
Jedyny sposób to izolować ich w Ośrodkach, gdzie mieli by ograniczoną swobodę,bez możliwości dostępu do alkoholu. Ludzi chorych , a takimi są alkoholicy trzeba ubezwłasnowolnić i »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




