Żłobki pełne dzieci. A nowej placówki nie będzie

Grzegorz Szydłowski
10.01.2010 , aktualizacja: 10.01.2010 17:22
A A A Drukuj
Jedynie co drugie dziecko w wieku od roku do trzech lat może liczyć na opiekę w olsztyńskich żłobkach. Rozwiązaniem kłopotów ma być budowa nowej placówki. Jednak w tym roku to niemożliwe, bo miasto musi dokończyć szereg innych inwestycji
W Olsztynie działają cztery żłobki prowadzone przez gminę. Znajdują się w różnych częściach miasta - przy ul. Wyszyńskiego, na Zatorzu i Jarotach. Przyjmowane są do nich dzieci w wieku od roku do 3 lat. Wymagania stawiane są również rodzicom. Oboje muszą pracować i być zameldowani w Olsztynie. Opieka w takich placówkach - w godzinach 6-17 - kosztuje miesięcznie ok. 250 zł. Co roku wielu rodziców musi odejść z kwitkiem z powodu ograniczonej liczby wolnych miejsc.

Sytuacją związaną z naborem zajęli się radni z komisji rodziny. - Żłobki dysponują 240 miejscami, a zapotrzebowanie jest zdecydowanie większe - mówi przewodnicząca Małgorzata Marcinkiewicz. - W zeszłym roku chętnych było ok. 700. Jednak wiele podań nie było rozpatrywanych, m.in. z tego powodu, że jeden z rodziców nie pracował i mógłby zająć się dzieckiem.

Zdaniem prowadzących żłobki, realna liczba chętnych wynosi blisko pół tysiąca, co i tak jest dużą liczbą. Kierownicy placówek poinformowali radnych, że być może w tym roku uda się wygospodarować kolejnych 75 miejsc. - Pod uwagę brane jest pozyskanie dodatkowych pomieszczeń w jednej z placówek zdrowotnych na Dajtkach, a także umożliwienie rozbudowy niektórym z prywatnych żłobków - mówi przewodnicząca Marcinkiewicz.

Te ostatnie prowadzą rekrutację przez cały rok. Niektóre z nich przebijają swoją ofertą żłobki miejskie. Jedna z takich placówek umożliwia rodzicom oglądanie swoich pociech przez kamerę w internecie. Niepubliczne placówki przewyższają również jednak swoje gminne odpowiedniki cennikiem. Najniższa opłata jest w nich dwukrotnie większa. Odpłatność w najdroższych przekraczają 1 tys. zł miesięcznie. Nie stać na to wielu rodziców.

Dlatego zdaniem radnych z komisji rodziny najlepszym rozwiązaniem jest budowa przynajmniej jednego nowego żłobka. Taki wniosek złożony został już do prezydenta Piotra Grzymowicza. Czy budowa takiej nowej placówki jest możliwa? W2010 r. raczej nie. - Nikt nie lekceważy problemu braku miejsc w żłobkach, ale w tym roku w decydującą fazę wchodzą ogromne unijne projekty, takie jak budowa ul. Artyleryjskiej, przedłużenie ul. Sikorskiego, a także realizacja centrum wodno-rekreacyjnego. Wielu z nas chciałoby też nowy stadion i dworzec - mówi Mirosław Gornowicz, przewodniczący komisji finansów rady miasta.

Radny Gornowicz przypomina, że rodzice z Olsztyna mogą spodziewać się za to nowego przedszkola. Jego budowa rozpocznie się na os. Generałów. Koszt to ok. 7 mln zł. - Tyle samo miałoby kosztować żłobek. Zajmiemy się tą sprawą i sprawdzimy, czy jednak nie da się go wybudować, ale odbyłoby się to kosztem np. remontu ulic lub chodników - ostrzega przewodniczący Gornowicz.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy