Trwa proces Łukasza N. Kto groził Paulinie w liście?
08.01.2010
, aktualizacja: 08.01.2010 19:19
Drugi dzień procesu kierowcy oskarżonego o usiłowanie zabójstwa. Rowerzystka, którą jadący maluchem potrącił, a później wlókł kilkaset metrów, przed pierwszą rozprawą otrzymała list z pogróżkami.
ZOBACZ TAKŻE
- Skazany za próbę zabójstwa odpowie za grożenie ofierze (29-11-10, 17:57)
- Usiłował zabić rowerzystkę, posiedzi 12 lat za kratkami (14-04-10, 19:41)
- Oskarżony o zabójstwo obciążył winą swoją dziewczynę (09-02-10, 20:28)
- Paulina: Pamiętam wzrok kierowcy, który mnie przejechał (07-01-10, 17:51)
- Mieszkańcy Stawigudy pomogli rannej 16-latce (21-08-09, 18:24)
O liście z pogróżkami, który Paulina otrzymała przed Bożym Narodzeniem, mówiła w piątek Justyna Zdziechowska, matka pokrzywdzonej. Znalazło się w nim m.in. stwierdzenie, że kolejny wypadek, który ją spotka, "nie będzie już bez skutku". - Paulina jest bardzo silna emocjonalnie. Ale to, że otrzymała taki list, zniosła źle, bardzo się przejęła. Nikomu nie otwiera drzwi, kiedy jest w domu sama, a gdy wychodzi na zewnątrz, to zawsze w czyjejś asyście - tłumaczyła.
Justyna Zdziechowska powiedziała też, że jej córka w grudniu przeszła drugą operację plastyczną uszkodzonej w wypadku powieki. - W styczniu ma mieć założony aparat, który będzie rozciągał szczękę, a za dwa lata ma mieć wstawiany implant zęba - dodała.
Przypomnijmy. 22 maja 2009 r. około godz. 20 Łukasz N., 27-letni mieszkaniec Gągławek pomimo sądowego zakazu kierował autem w drodze ze Stawigudy do Łańska. Jechał fiatem 126p. Według N. wracał wtedy z pracy i w pewnym momencie odwrócił wzrok, bo sięgnął po papierosa. W tej samej chwili miał uderzyć w rowerzystkę. Tłumaczył, że dziewczyna jechała środkiem jezdni, a on nie chciał jej zabić. Próbował natomiast hamować, a pomocy potrąconej nastolatce nie udzielił tylko dlatego, że się przestraszył. Łukasz N. zapewniał też, że był wówczas trzeźwy. Jednak nie można było tego sprawdzić, bo uciekł z miejsca zdarzenia i przez dwa dni się ukrywał.
Z relacji Pauliny, a także koleżanki, wyłania się zupełnie inny przebieg zdarzenia. Mianowicie Łukasz N., gdy zauważył rowerzystki, miał zmienić tor jazdy z prawego na lewy i czołowo uderzyć w Paulinę. Poszkodowana rowerzystka przed sądem zeznała też, że gdy prawą stroną twarzy uderzyła w przednią szybę, ta od razu stłukła się, a ona jedną ręką złapała się za deskę rozdzielczą, a drugą za miejsce, gdzie szyba była wybita. - Ale oskarżony zepchnął mnie z maski auta. Zaczepiłam ciuchami o coś wystającego z samochodu - zapewniała Paulina. Prokuratura ustaliła, że N. wlókł ją tak pod samochodem przez ponad 300 m. Śledczy oskarżyli go o usiłowanie zabójstwa.
Sąd przesłuchał w piątek także kolegę oskarżonego. Opowiadał on, że w dniu wypadku przez kilka godzin pracował w lesie z Łukaszem. Zeznał, że N. powiedział mu o wypiciu jednego piwa jeszcze przed południem. Krzysztof G. zapewniał, że w jego obecności oskarżony nie pił już alkoholu i nie było go od niego czuć.
W piątek zeznawał także dziadek pokrzywdzonej dziewczyny. Powiedział, że w miejscu zdarzenia zauważył na asfalcie krwawy ślad powstały po wleczeniu Pauliny. - Powiedziałem o tym policjantowi, który robił oględziny. Po kilku dniach cyfrowym aparatem nagrał film, na którym widoczne były jeszcze te ślady. W piątek nagranie odtworzył również sąd.
Następna rozprawa odbędzie się 9 lutego. Sąd na wniosek prokuratora zdecydował się wezwać na nią także dwóch policjantów, którzy pracowali na miejscu wypadku.
Justyna Zdziechowska powiedziała też, że jej córka w grudniu przeszła drugą operację plastyczną uszkodzonej w wypadku powieki. - W styczniu ma mieć założony aparat, który będzie rozciągał szczękę, a za dwa lata ma mieć wstawiany implant zęba - dodała.
Przypomnijmy. 22 maja 2009 r. około godz. 20 Łukasz N., 27-letni mieszkaniec Gągławek pomimo sądowego zakazu kierował autem w drodze ze Stawigudy do Łańska. Jechał fiatem 126p. Według N. wracał wtedy z pracy i w pewnym momencie odwrócił wzrok, bo sięgnął po papierosa. W tej samej chwili miał uderzyć w rowerzystkę. Tłumaczył, że dziewczyna jechała środkiem jezdni, a on nie chciał jej zabić. Próbował natomiast hamować, a pomocy potrąconej nastolatce nie udzielił tylko dlatego, że się przestraszył. Łukasz N. zapewniał też, że był wówczas trzeźwy. Jednak nie można było tego sprawdzić, bo uciekł z miejsca zdarzenia i przez dwa dni się ukrywał.
Z relacji Pauliny, a także koleżanki, wyłania się zupełnie inny przebieg zdarzenia. Mianowicie Łukasz N., gdy zauważył rowerzystki, miał zmienić tor jazdy z prawego na lewy i czołowo uderzyć w Paulinę. Poszkodowana rowerzystka przed sądem zeznała też, że gdy prawą stroną twarzy uderzyła w przednią szybę, ta od razu stłukła się, a ona jedną ręką złapała się za deskę rozdzielczą, a drugą za miejsce, gdzie szyba była wybita. - Ale oskarżony zepchnął mnie z maski auta. Zaczepiłam ciuchami o coś wystającego z samochodu - zapewniała Paulina. Prokuratura ustaliła, że N. wlókł ją tak pod samochodem przez ponad 300 m. Śledczy oskarżyli go o usiłowanie zabójstwa.
Sąd przesłuchał w piątek także kolegę oskarżonego. Opowiadał on, że w dniu wypadku przez kilka godzin pracował w lesie z Łukaszem. Zeznał, że N. powiedział mu o wypiciu jednego piwa jeszcze przed południem. Krzysztof G. zapewniał, że w jego obecności oskarżony nie pił już alkoholu i nie było go od niego czuć.
W piątek zeznawał także dziadek pokrzywdzonej dziewczyny. Powiedział, że w miejscu zdarzenia zauważył na asfalcie krwawy ślad powstały po wleczeniu Pauliny. - Powiedziałem o tym policjantowi, który robił oględziny. Po kilku dniach cyfrowym aparatem nagrał film, na którym widoczne były jeszcze te ślady. W piątek nagranie odtworzył również sąd.
Następna rozprawa odbędzie się 9 lutego. Sąd na wniosek prokuratora zdecydował się wezwać na nią także dwóch policjantów, którzy pracowali na miejscu wypadku.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Łukasz N., 27-letni mieszkaniec Gągławek
cudaktusk
10.01.10, 11:47
Dlaczego N.? Dlaczego nie jest podane pełne nazwisko tego sqrwiela?»
-
Trwa proces Łukasza N. Kto groził Paulinie w li...
olias
10.01.10, 13:41
ciekawy ten wątek z policjantami. dziadek stary wróbel - jakieś miał podstawy by zrobić film. a co powiedzą policjanci? co zrobi ich przełożony?»
-
Trwa proces Łukasza N. Kto groził Paulinie w li...
stefan-50
10.01.10, 18:43
Czemu ten facet jeszcze nie siedzi ? Ktoś wie ?»
Najczęściej czytane24 htydzień


