Szpitale bez dodatkowych pieniędzy. Będą leczyć?
07.01.2010
, aktualizacja: 07.01.2010 17:53
Nie będzie wyższych kontraktów dla 12 szpitali z Warmii i Mazur, które nie podpisały jeszcze umów na 2010 r. W najbliższych dniach Narodowy Fundusz Zdrowia rozpisze konkurs na świadczenie usług medycznych w "zbuntowanych placówkach".
Chodzi o szpitale powiatowe m.in. w Nowym Mieście Lubawskim, Mrągowie, Działdowie, Giżycku, Bartoszycach, Szczytnie, Węgorzewie, Piszu, Dobrym Mieście i Biskupcu. Szefowie tych placówek nie podpisali z NFZ umów na 2010, bo uznali, że są one krzywdzące dla i tak traktowanych po macoszemu szpitali powiatowych.
Tymczasem wczoraj szef olsztyńskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Zakrzewski nie zostawił żadnych złudzeń co do korzystniejszych niż dotąd proponowanych kontraktów na 2010 rok. - Nie będzie dla tych szpitali większych pieniędzy, proponujemy im to, co pozostałym, które już podpisały kontrakty, czyli finansowanie na poziomie stanu umów z 30 czerwca 2009 roku - mówił Zakrzewski.
Jak podkreśla, propozycję takiego finansowania przyjęło 39 szpitali na 51 działających w województwie. Lecznice, które nie zdecydowały się na nowe umowy, w styczniu i lutym będą pracowały w oparciu o kontrakty z grudnia 2009.
Co dalej? Czy od pierwszego marca kilkaset tysięcy mieszkańców Warmii i Mazur nie będzie miało się gdzie leczyć? - Nie obawiam się tego - mówi Andrzej Zakrzewski, który nie dopuszcza sytuacji, że zbuntowane placówki mogłyby nie podpisać umów na 2010 rok. - Nie wyobrażam sobie szpitala, który nie chce przyjmować pacjentów - dodaje.
- Nawet przez chwilę nie zastanawialiśmy się nad przerwaniem usług świadczonych pacjentom - zapewnia Halina Sarul, dyrektor szpitala w Mrągowie. - To nie pacjent ma się obawiać, a dyrektor Zakrzewski. To przez niego jest cała ta sytuacja, bo źle administrował nadlimitami [zabiegami wykonanymi ponad umowę z NFZ - red.]. Pieniędzy jest tyle samo ile w zeszłym roku, są tylko źle dzielone, np. wpływające do województwa dodatkowe środki były wydawane na podstawową opiekę zdrowotną wbrew intencjom minister zdrowia, która przeznaczała je na szpitale - tłumaczy dyrektor Sarul.
Dyrektorka z Mrągowa dodaje, że nie może zadeklarować, że jej szpital podpisze kontrakt na 2010, bo nie zna warunków konkursu, który przeprowadzi NFZ. A ten zostanie ogłoszony na dniach. Do konkursu ofert na leczenie szpitalne będą mogły przystąpić placówki, które jeszcze nie podpisały z oddziałem funduszu aneksów na 2010 rok. I teoretycznie mogą w nim wystartować nie tylko "zbuntowane szpitale", ale i inne placówki, np. jakiś szpital z Olsztyna, który zechce świadczyć usługi np. w Mrągowie czy Szczytnie. - Warianty są różne i dziś nie chciałbym o nich rozstrzygać, bo to głównie zależy od dostawców usług. To tak jak przetarg, w zależności od tego, kto się zgłosi, takie rozwiązania mogą być przyjęte - mówi dyrektor olsztyńskiego oddziału NFZ. Konkurs ma być rozstrzygnięty w połowie przyszłego miesiąca.
Ogółem do 31 grudnia 2009 r. NFZ w Olsztynie podpisał na świadczenie usług medycznych 1213 umów na kwotę ponad miliarda 38 mln zł. Z tego szpitalom na 2010 rok zaproponowano ok. 789 mln. Szef NFZ w Olsztynie zapewnił podczas konferencji prasowej, że fundusz, podpisując kontrakty, zabezpieczył najpilniejsze potrzeby pacjentów w województwie - od porodów do świadczeń kardiologicznych i onkologicznych.
Dodatkowe pieniądze, które województwo otrzymało w tym roku w kwocie ponad 29 mln, przeznaczone będą na leczenie pacjentów poza granicami Warmii i Mazur. Co jest ustawowo zagwarantowanym prawem do wyboru dowolnego szpitala na terenie całego kraju, w którym chcemy się leczyć.
Tymczasem wczoraj szef olsztyńskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Zakrzewski nie zostawił żadnych złudzeń co do korzystniejszych niż dotąd proponowanych kontraktów na 2010 rok. - Nie będzie dla tych szpitali większych pieniędzy, proponujemy im to, co pozostałym, które już podpisały kontrakty, czyli finansowanie na poziomie stanu umów z 30 czerwca 2009 roku - mówił Zakrzewski.
Jak podkreśla, propozycję takiego finansowania przyjęło 39 szpitali na 51 działających w województwie. Lecznice, które nie zdecydowały się na nowe umowy, w styczniu i lutym będą pracowały w oparciu o kontrakty z grudnia 2009.
Co dalej? Czy od pierwszego marca kilkaset tysięcy mieszkańców Warmii i Mazur nie będzie miało się gdzie leczyć? - Nie obawiam się tego - mówi Andrzej Zakrzewski, który nie dopuszcza sytuacji, że zbuntowane placówki mogłyby nie podpisać umów na 2010 rok. - Nie wyobrażam sobie szpitala, który nie chce przyjmować pacjentów - dodaje.
- Nawet przez chwilę nie zastanawialiśmy się nad przerwaniem usług świadczonych pacjentom - zapewnia Halina Sarul, dyrektor szpitala w Mrągowie. - To nie pacjent ma się obawiać, a dyrektor Zakrzewski. To przez niego jest cała ta sytuacja, bo źle administrował nadlimitami [zabiegami wykonanymi ponad umowę z NFZ - red.]. Pieniędzy jest tyle samo ile w zeszłym roku, są tylko źle dzielone, np. wpływające do województwa dodatkowe środki były wydawane na podstawową opiekę zdrowotną wbrew intencjom minister zdrowia, która przeznaczała je na szpitale - tłumaczy dyrektor Sarul.
Dyrektorka z Mrągowa dodaje, że nie może zadeklarować, że jej szpital podpisze kontrakt na 2010, bo nie zna warunków konkursu, który przeprowadzi NFZ. A ten zostanie ogłoszony na dniach. Do konkursu ofert na leczenie szpitalne będą mogły przystąpić placówki, które jeszcze nie podpisały z oddziałem funduszu aneksów na 2010 rok. I teoretycznie mogą w nim wystartować nie tylko "zbuntowane szpitale", ale i inne placówki, np. jakiś szpital z Olsztyna, który zechce świadczyć usługi np. w Mrągowie czy Szczytnie. - Warianty są różne i dziś nie chciałbym o nich rozstrzygać, bo to głównie zależy od dostawców usług. To tak jak przetarg, w zależności od tego, kto się zgłosi, takie rozwiązania mogą być przyjęte - mówi dyrektor olsztyńskiego oddziału NFZ. Konkurs ma być rozstrzygnięty w połowie przyszłego miesiąca.
Ogółem do 31 grudnia 2009 r. NFZ w Olsztynie podpisał na świadczenie usług medycznych 1213 umów na kwotę ponad miliarda 38 mln zł. Z tego szpitalom na 2010 rok zaproponowano ok. 789 mln. Szef NFZ w Olsztynie zapewnił podczas konferencji prasowej, że fundusz, podpisując kontrakty, zabezpieczył najpilniejsze potrzeby pacjentów w województwie - od porodów do świadczeń kardiologicznych i onkologicznych.
Dodatkowe pieniądze, które województwo otrzymało w tym roku w kwocie ponad 29 mln, przeznaczone będą na leczenie pacjentów poza granicami Warmii i Mazur. Co jest ustawowo zagwarantowanym prawem do wyboru dowolnego szpitala na terenie całego kraju, w którym chcemy się leczyć.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


