Szynobusem do Szczytna. A kiedy na pobliskie lotnisko?
06.01.2010
, aktualizacja: 06.01.2010 17:05
W trasę wyrusza autobus szynowy "Olsztyn". Urzędnicy mają nadzieję, że kiedyś będzie woził podróżnych na lotnisko w Szymanach. Nie wiadomo jednak, kiedy port k. Szczytna zacznie przyjmować pasażerów.
ZOBACZ TAKŻE
- 48 pociągów Inter Regio nie pojechało w trasę (04-05-10, 17:00)
- Trójmiasto: Dwa lotniska, jeden zarząd (22-03-10, 12:29)
Od czwartku na trasy wyruszy szynobus "Olsztyn". To jeden z trzech zakupionych w Bydgoszczy przez nasz zakład Przewozów Regionalnych nowoczesnych dwuczłonowych pojazdów. Nasze koleje będą dysponowały zatem w sumie ośmioma autobusami szynowymi, w tym pięcioma "klasycznymi". W planach jest zakup kolejnych trzech dwuelementowych pojazdów.
Przekazany w środę kolejarzom szynobus będzie jeździł na trasie do Szczytna i Pisza. W przyszłości ten lub bliźniaczy pojazd będzie też prawdopodobnie obsługiwał lotnisko w Szymanach. Urzędnicy liczą, że będzie tam docierał w nieco ponad 30 min. Na razie do samego Szczytna (45 km) podróż trwa ok. 50 minut. Tymczasem do Szyman trzeba przejechać dalsze 10 kilometrów.
Urzędnicy chcą to zmienić. Trwają więc prace nad przygotowaniem modernizacji linii. - W połowie stycznia ma zostać przygotowane przez kolej studium wykonalności - wyjaśnia Wiktor Wójcik, dyrektor departamentu geodezji i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim.
Linia ma mieć złagodzone zakręty. Projektanci planują, że na odcinku Olsztyn-Szczytno pociąg pojedzie 100 km na godz., a z Szyman do Szczytna 110 km. Koszt to ok. 154 mln zł.
Projekt wystartuje w konkursie o dofinansowanie. Pieniądze na to przewidziano w RPO. Konkurs ma zostać ogłoszony w 2010 roku, trasa mogłaby więc zostać zmodernizowana w latach 2011-2012.
Kolejarze przyznają nieoficjalnie, że gdyby nie plany otwarcia lotniska, unowocześnienie tej linii nie miałaby sensu. Otwarte pozostaje pytanie, czy jeśli linia do Szyman powstanie, to będzie nią dokąd jeździć? Ciągle trwają formalności i uzgodnienia dotyczące otwarcia portu lotniczego. Zmianie ma m.in. ulec adresat projektu i dofinansowania. Do tej pory jest nim samorząd województwa, jednak zostać ma nim nowa spółka zarządzająca lotniskiem. Są już nawet pomysły, żeby na dworcu w Olsztynie odbywały się odprawy celne pasażerów.
Kolejarze zwracają uwagę na zalety szynobusu: jego eksploatacja jest tańsza niż składów ciągniętych przez lokomotywę, a komfort pasażerów większy. - Nasz pojazd posiada klimatyzację. Mieści 250 pasażerów, w tym 134 na miejscach siedzących. Szynobus osiąga prędkość 120 km na godz., którą zapewniają dwa silniki, każdy o mocy 520 koni mechanicznych. Zarówno wnętrze, jak i otoczenie jest monitorowane przez 10 kamer. Przy wejściach zainstalowany jest system liczenia pasażerów - zachwala Sebastian Kamecki, kierownik zakładu produkcyjnego Pesa w Bydgoszczy.
Uwagę oglądających zwróciła toaleta: duża, komfortowa i zupełnie nie podobna do tych, jakie ogląda się w zwykłych wagonach. Malkontenci utyskiwali za to, że śmietniki są umieszczone tylko przy drzwiach.
Nowy pojazd ma być tańszy w utrzymaniu m.in. dzięki spalaniu paliwa wahającemu się w granicach 50-60 litrów na sto kilometrów, czyli dwukrotnie mniej niż klasyczne lokomotywy. Poza tym nie ma konieczności przestawiania lokomotyw, bo szynobus ma kabiny na obu końcach składu.
Nowe nabytki otrzymały nazwy największym miast województwa: Olsztyna, Elbląga i Ełku. Cena jednego pojazdu to 9,4 mln zł. Autobusy zostały kupione w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Unia dołożyła w sumie 18 mln. Pozostałe pieniądze pochodzą z tzw. funduszu kolejowego.
Przekazany w środę kolejarzom szynobus będzie jeździł na trasie do Szczytna i Pisza. W przyszłości ten lub bliźniaczy pojazd będzie też prawdopodobnie obsługiwał lotnisko w Szymanach. Urzędnicy liczą, że będzie tam docierał w nieco ponad 30 min. Na razie do samego Szczytna (45 km) podróż trwa ok. 50 minut. Tymczasem do Szyman trzeba przejechać dalsze 10 kilometrów.
Urzędnicy chcą to zmienić. Trwają więc prace nad przygotowaniem modernizacji linii. - W połowie stycznia ma zostać przygotowane przez kolej studium wykonalności - wyjaśnia Wiktor Wójcik, dyrektor departamentu geodezji i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim.
Linia ma mieć złagodzone zakręty. Projektanci planują, że na odcinku Olsztyn-Szczytno pociąg pojedzie 100 km na godz., a z Szyman do Szczytna 110 km. Koszt to ok. 154 mln zł.
Projekt wystartuje w konkursie o dofinansowanie. Pieniądze na to przewidziano w RPO. Konkurs ma zostać ogłoszony w 2010 roku, trasa mogłaby więc zostać zmodernizowana w latach 2011-2012.
Kolejarze przyznają nieoficjalnie, że gdyby nie plany otwarcia lotniska, unowocześnienie tej linii nie miałaby sensu. Otwarte pozostaje pytanie, czy jeśli linia do Szyman powstanie, to będzie nią dokąd jeździć? Ciągle trwają formalności i uzgodnienia dotyczące otwarcia portu lotniczego. Zmianie ma m.in. ulec adresat projektu i dofinansowania. Do tej pory jest nim samorząd województwa, jednak zostać ma nim nowa spółka zarządzająca lotniskiem. Są już nawet pomysły, żeby na dworcu w Olsztynie odbywały się odprawy celne pasażerów.
Kolejarze zwracają uwagę na zalety szynobusu: jego eksploatacja jest tańsza niż składów ciągniętych przez lokomotywę, a komfort pasażerów większy. - Nasz pojazd posiada klimatyzację. Mieści 250 pasażerów, w tym 134 na miejscach siedzących. Szynobus osiąga prędkość 120 km na godz., którą zapewniają dwa silniki, każdy o mocy 520 koni mechanicznych. Zarówno wnętrze, jak i otoczenie jest monitorowane przez 10 kamer. Przy wejściach zainstalowany jest system liczenia pasażerów - zachwala Sebastian Kamecki, kierownik zakładu produkcyjnego Pesa w Bydgoszczy.
Uwagę oglądających zwróciła toaleta: duża, komfortowa i zupełnie nie podobna do tych, jakie ogląda się w zwykłych wagonach. Malkontenci utyskiwali za to, że śmietniki są umieszczone tylko przy drzwiach.
Nowy pojazd ma być tańszy w utrzymaniu m.in. dzięki spalaniu paliwa wahającemu się w granicach 50-60 litrów na sto kilometrów, czyli dwukrotnie mniej niż klasyczne lokomotywy. Poza tym nie ma konieczności przestawiania lokomotyw, bo szynobus ma kabiny na obu końcach składu.
Nowe nabytki otrzymały nazwy największym miast województwa: Olsztyna, Elbląga i Ełku. Cena jednego pojazdu to 9,4 mln zł. Autobusy zostały kupione w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Unia dołożyła w sumie 18 mln. Pozostałe pieniądze pochodzą z tzw. funduszu kolejowego.
- 27 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Re: Szynobusem do Szczytna. A kiedy na pobliskie
nereus1
07.01.10, 22:17
Do Szyman jest planowana kolej w roku 2025.»
Najczęściej czytane24 htydzień




