Stadion dla Olsztyna za grube miliony. Kto go zbuduje?

Grzegorz Szydłowski
2009-12-17 , aktualizacja: 17.12.2009 19:03
A A A Drukuj
Ponad 60 mln zł ma kosztować nowy stadion przy al. Piłsudskiego. Miasto musi teraz znaleźć prywatnego inwestora, który zgodzi się postawić obiekt razem z centrum handlowym
Kilka tygodni temu ratusz przedstawił wyniki analizy, z której wynikało, że ponad 50 proc. ankietowanych olsztynian jest za budową nowego stadionu w Olsztynie. Mieszkańcy preferują też, by obiekt piłkarski powstał w miejscu starego - u zbiegu ulic Piłsudskiego i Leonharda - a nie przy ul. Sybiraków, jak proponowała poprzednia ekipa rządząca miastem. Wielu mieszkańców poparło również budowę w sąsiedztwie galerii handlowej.

Teraz urzędnicy dostali kolejną analizę, która potwierdziła, że budowa stadionu nie będzie tanim przedsięwzięciem. - Inwestycja może kosztować ok. 64 mln zł - mówi prezydent Piotr Grzymowicz.

Obiekt miałby zbudować inwestor, który postawiłby też przy stadionie centrum handlowe. A to wydatek kolejnych milionów, być może nawet 200 mln zł. Czy tak drogi stadion nie grzebie szansy na realizację projektu? Prezydent przekonuje, że wspólne przedsięwzięcie miasta i prywatnego inwestora jest możliwe. - Miasto przekazałoby grunt pod inwestycję, a firma ją wykona - mówi Grzymowicz.

Choć trzeba przyznać, że i takie przedsięwzięcia nie zawsze wychodzą. W Białymstoku nowa galeria handlowa miała powstać w miejscu wyburzonej hali sportowej i zlikwidowanego bazaru, który był na nieistniejącym już starym stadionie Jagiellonii. Klub dawał grunty, a za budowę centrum miał się wziąć irlandzki inwestor. Budowa miała się skończyć w 2011 roku, ale nawet nie ruszyła, wciąż padają nowe terminy rozpoczęcia inwestycji. - Zdaję sobie sprawę, że i u nas obecny kryzys może zniechęcać do wydawania tak dużych pieniędzy, ale jestem przekonany, że nasz projekt ma szanse powodzenia - uważa prezydent.

Co może przekonać do inwestycji w olsztyński stadion i galerię? Przy al. Piłsudskiego - razem z budowanym właśnie centrum wodno-rekreacyjnym - powstałby kompleks sportowo-handlowy, który przyciągałby sporo ludzi. Dlatego władze Olsztyna są przekonane, że nie będą miały takich problemów jak Białystok. Nawet Andrzej Radecki, prezes JWK-Managament, spółki, która wybudowała Alfę, jedyne dotąd centrum w mieście, już zapowiada, że wystartuje w przetargu na budowę nowej galerii. - Odnoszę wrażenie, że centrum handlowe ze stadionem przy al. Piłsudskiego jest preferowane przez miasto [w porównaniu do innych galerii - red.]. Jeżeli urzędnicy ustalą sensowne warunki tej inwestycji, na pewno złożymy swoją ofertę. Budowa stadionu za taką kwotę nie jest aż tak odstraszająca, tym bardziej, że miasto mogłoby tę inwestycję wspomóc starając się o fundusze ze środków unijnych. To znacznie obniżyłoby koszty projektu. Nie bez znaczenia byłoby przekazanie nieodpłatnie gruntu pod galerię - komentuje.

Przypomnijmy, że JWK chciało budować kolejną Alfę na swoim terenie przy ul. Kasprzaka. Jednak miejscy planiści wykreślili tę lokalizację ze studium rozwoju Olsztyna, co zablokowało inwestycję. Andrzej Radecki, jeszcze na początku grudnia krytykował tę decyzję urzędników. - To rynek powinien decydować, co ma się budować, a nie odgórne decyzje administracyjne - przekonywał.

Teraz mówi, że jeśli jego spółka nie będzie budować galerii przy al. Piłsudskiego wróci do pomysłu centrum handlowego przy ul. Kasprzaka. Przy okazji zapowiada też, że zamierza wywiązać się ze zobowiązań złożonych przed rozbudową Alfy. Obiecywał wtedy, że przekaże 5 mln zł na budowę przejścia podziemnego pod al. Piłsudskiego - między sądem a Alfą. Inwestycja upadła, bo według projektu miała kosztować ok. 20 mln zł. Po zamknięciu przejścia dla pieszych pod Alfą miasto wróciło do tego pomysłu. Odchudzony projekt tunelu ma być tańszy.

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy