Pod Jonkowem niemal wszyscy chcą chronić aleje drzew
2009-12-10
, aktualizacja: 10.12.2009 19:35
Mieszkańcy wiosek pod Jonkowem protestują przeciwko wycince przydrożnych alei. W niektórych wsiach pod petycją, by gmina uznała drzewa za pomniki przyrody, podpisała się zdecydowana większość mieszkańców
ZOBACZ TAKŻE
- Karnawał dla ochrony przydrożnych drzew (24-01-10, 17:23)
- Warmia pokazuje Lubuskiemu, jak bronić przydrożne aleje (12-01-10, 17:53)
- Greenpeace zahamował wycinkę alei pod Jonkowem (24-02-10, 18:46)
- Karnawał w obronie drzew na ostatki w Starym Kawkowie (14-02-10, 17:43)
- Ekolodzy zorganizowali "Karnawał drzew" w Jonkowie (01-02-10, 18:17)
- Niewielki chrząszcz ocalił aleję pod Węgorzewem (25-01-10, 19:39)
- Artysta za przekleństwo za kratki. Ale nie poszedł (22-01-10, 21:18)
- Apeluję o równe prawa dla drzew (17-12-09, 18:56)
- Pod Jonkowem chcą ciąć drzewa. Jak je bronić? (22-09-09, 18:13)
- Kompleksowa publikacja o przydrożnych alejach (19-07-09, 19:15)
- Pionierzy ochrony drzew spod Gietrzwałdu (29-03-09, 19:56)
- Zagrożone przydrożne aleje (31-01-05, 00:00)
Grupa ludzi z gminy Jonkowo przygotowała projekt uchwały o uznanie alei przydrożnych za pomniki przyrody i rozpoczęła zbieranie pod nią podpisów. - Trochę się bałem chodzenia po domach, bo nie wiedziałem, z jakim spotkam się przyjęciem - mówi Dariusz Napierała z Nowego Kawkowa, pomysłodawca akcji. - Odwiedziliśmy wszystkie rodziny w naszej wsi i okazało się, że niemal wszyscy są przeciw wycince i podpisali petycję. Podobnie było w Starym Kawkowie.
Podpisy zbierane są też w innych miejscowościach gminy. - To ciężka robota - przyznaje Napierała. - Zmobilizowaliśmy już sołtysów w Pupkach i Gamerkach Wielkich, pod uchwałą podpisać można się też m.in. w Szałstrach, Bałągu, Wołownie i Jonkowie.
Autorem projektu uchwały jest Łukasz Lasota, prawnik ze Starego Kawkowa. - Od kilku lat bolało mnie, że drzewa są wycinane mimo naszych protestów - tłumaczy. - Postanowiłem więc znaleźć sposób skuteczniejszy niż obwiązywanie pni prześcieradłami, wieszanie kapliczek czy tworzenie listów i petycji [takie akcje już w gm. Jonkowo były - red.]. Okazało się, że piękne aleje mogą zyskać status pomników przyrody.
Jerzy Kruszelnicki z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska potwierdza, że pomnikiem przyrody może być grupa drzew rosnących wzdłuż drogi. - Nie ma wymogów dotyczących np. grubości pnia. Chodzi przede wszystkim o wrażenie estetyczne - wyjaśnia. - Wniosek o to, by aleja stała się pomnikiem przyrody, należy złożyć do rady gminy. Najlepiej załączyć opis konkretnej alei: z ilu drzew się składa, jakiego są gatunku, a także dokumentację fotograficzną i mapkę z zaznaczonym miejscem, gdzie się znajduje. Uchwałę o ustanowieniu alei pomnikiem przyrody podejmują gminni radni. Wcześniej można też poprosić nas o opinię.
Po zebraniu ok. 1000 podpisów społecznicy chcą wystąpić o pomnikową ochronę wszystkich alei w gminie. Jeśli podpisów będzie mniej, wnioski dotyczyć będą tylko drzew przydrożnych w okolicy Starego i Nowego Kawkowa.
Ale obrońcy alei obawiają się, że drogowcy zdążą przedtem wyciąć kilkadziesiąt drzew w całej gminie. O ich planach pisaliśmy 23 września. Wtedy po protestach ekologów związanych ze stowarzyszeniami Ręką Dzieło i Zielona Gmina odbyła się jeszcze jedna ocena stanu drzew w okolicy Jonkowa, tym razem z udziałem przedstawicieli społeczników. - Po weryfikacji, w której uczestniczyliśmy z drogowcami, okazało się, że być może 30 proc. wyznaczonych drzew należy wyciąć, bo są chore i stanowią zagrożenie. Reszta jest w dobrym stanie, a niektóre to wręcz pomnikowe okazy. Do tego dendrolog znalazł na nich ślady pachnicy dębowej, owada objętego ochroną - opowiada Piotr Romanowski, prezes Ręką Dzieło. - Myśleliśmy, że uda się uchronić większość drzew, jednak drogowcy zgodzili się zostawić jedynie osiem z sześćdziesięciu.
W czwartek społecznicy złożyli w olsztyńskim starostwie prośbę o odroczenie na rok wycinki w gminie Jonkowo. Ten czas chcą przeznaczyć na zbieranie podpisów i złożenie projektów uchwał. - Ja też uważam, że aleje należy chronić - zapewnia Mirosław Pampuch, starosta olsztyński. - Jeśli jednak są drzewa, które wymagają pilnej wycinki, to nie możemy ryzykować życia podróżnych. Przedtem drogowcy i Stowarzyszenie Zielona Gmina jeszcze raz przeprowadzą ich weryfikację z udziałem dendrologa, który oceni stan drzew.
Podpisy zbierane są też w innych miejscowościach gminy. - To ciężka robota - przyznaje Napierała. - Zmobilizowaliśmy już sołtysów w Pupkach i Gamerkach Wielkich, pod uchwałą podpisać można się też m.in. w Szałstrach, Bałągu, Wołownie i Jonkowie.
Autorem projektu uchwały jest Łukasz Lasota, prawnik ze Starego Kawkowa. - Od kilku lat bolało mnie, że drzewa są wycinane mimo naszych protestów - tłumaczy. - Postanowiłem więc znaleźć sposób skuteczniejszy niż obwiązywanie pni prześcieradłami, wieszanie kapliczek czy tworzenie listów i petycji [takie akcje już w gm. Jonkowo były - red.]. Okazało się, że piękne aleje mogą zyskać status pomników przyrody.
Jerzy Kruszelnicki z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska potwierdza, że pomnikiem przyrody może być grupa drzew rosnących wzdłuż drogi. - Nie ma wymogów dotyczących np. grubości pnia. Chodzi przede wszystkim o wrażenie estetyczne - wyjaśnia. - Wniosek o to, by aleja stała się pomnikiem przyrody, należy złożyć do rady gminy. Najlepiej załączyć opis konkretnej alei: z ilu drzew się składa, jakiego są gatunku, a także dokumentację fotograficzną i mapkę z zaznaczonym miejscem, gdzie się znajduje. Uchwałę o ustanowieniu alei pomnikiem przyrody podejmują gminni radni. Wcześniej można też poprosić nas o opinię.
Po zebraniu ok. 1000 podpisów społecznicy chcą wystąpić o pomnikową ochronę wszystkich alei w gminie. Jeśli podpisów będzie mniej, wnioski dotyczyć będą tylko drzew przydrożnych w okolicy Starego i Nowego Kawkowa.
Ale obrońcy alei obawiają się, że drogowcy zdążą przedtem wyciąć kilkadziesiąt drzew w całej gminie. O ich planach pisaliśmy 23 września. Wtedy po protestach ekologów związanych ze stowarzyszeniami Ręką Dzieło i Zielona Gmina odbyła się jeszcze jedna ocena stanu drzew w okolicy Jonkowa, tym razem z udziałem przedstawicieli społeczników. - Po weryfikacji, w której uczestniczyliśmy z drogowcami, okazało się, że być może 30 proc. wyznaczonych drzew należy wyciąć, bo są chore i stanowią zagrożenie. Reszta jest w dobrym stanie, a niektóre to wręcz pomnikowe okazy. Do tego dendrolog znalazł na nich ślady pachnicy dębowej, owada objętego ochroną - opowiada Piotr Romanowski, prezes Ręką Dzieło. - Myśleliśmy, że uda się uchronić większość drzew, jednak drogowcy zgodzili się zostawić jedynie osiem z sześćdziesięciu.
W czwartek społecznicy złożyli w olsztyńskim starostwie prośbę o odroczenie na rok wycinki w gminie Jonkowo. Ten czas chcą przeznaczyć na zbieranie podpisów i złożenie projektów uchwał. - Ja też uważam, że aleje należy chronić - zapewnia Mirosław Pampuch, starosta olsztyński. - Jeśli jednak są drzewa, które wymagają pilnej wycinki, to nie możemy ryzykować życia podróżnych. Przedtem drogowcy i Stowarzyszenie Zielona Gmina jeszcze raz przeprowadzą ich weryfikację z udziałem dendrologa, który oceni stan drzew.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Pod Jonkowem niemal wszyscy chcą chronić aleje ...
lol-imho
11.12.09, 01:23
Trzymam kciuki za społeczników z Jonkowa.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...



