Pod Jonkowem niemal wszyscy chcą chronić aleje drzew

Magdalena Spiczak-Brzezińska
2009-12-10 , aktualizacja: 10.12.2009 19:35
A A A Drukuj
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Mieszkańcy wiosek pod Jonkowem protestują przeciwko wycince przydrożnych alei. W niektórych wsiach pod petycją, by gmina uznała drzewa za pomniki przyrody, podpisała się zdecydowana większość mieszkańców
Grupa ludzi z gminy Jonkowo przygotowała projekt uchwały o uznanie alei przydrożnych za pomniki przyrody i rozpoczęła zbieranie pod nią podpisów. - Trochę się bałem chodzenia po domach, bo nie wiedziałem, z jakim spotkam się przyjęciem - mówi Dariusz Napierała z Nowego Kawkowa, pomysłodawca akcji. - Odwiedziliśmy wszystkie rodziny w naszej wsi i okazało się, że niemal wszyscy są przeciw wycince i podpisali petycję. Podobnie było w Starym Kawkowie.

Podpisy zbierane są też w innych miejscowościach gminy. - To ciężka robota - przyznaje Napierała. - Zmobilizowaliśmy już sołtysów w Pupkach i Gamerkach Wielkich, pod uchwałą podpisać można się też m.in. w Szałstrach, Bałągu, Wołownie i Jonkowie.

Autorem projektu uchwały jest Łukasz Lasota, prawnik ze Starego Kawkowa. - Od kilku lat bolało mnie, że drzewa są wycinane mimo naszych protestów - tłumaczy. - Postanowiłem więc znaleźć sposób skuteczniejszy niż obwiązywanie pni prześcieradłami, wieszanie kapliczek czy tworzenie listów i petycji [takie akcje już w gm. Jonkowo były - red.]. Okazało się, że piękne aleje mogą zyskać status pomników przyrody.

Jerzy Kruszelnicki z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska potwierdza, że pomnikiem przyrody może być grupa drzew rosnących wzdłuż drogi. - Nie ma wymogów dotyczących np. grubości pnia. Chodzi przede wszystkim o wrażenie estetyczne - wyjaśnia. - Wniosek o to, by aleja stała się pomnikiem przyrody, należy złożyć do rady gminy. Najlepiej załączyć opis konkretnej alei: z ilu drzew się składa, jakiego są gatunku, a także dokumentację fotograficzną i mapkę z zaznaczonym miejscem, gdzie się znajduje. Uchwałę o ustanowieniu alei pomnikiem przyrody podejmują gminni radni. Wcześniej można też poprosić nas o opinię.

Po zebraniu ok. 1000 podpisów społecznicy chcą wystąpić o pomnikową ochronę wszystkich alei w gminie. Jeśli podpisów będzie mniej, wnioski dotyczyć będą tylko drzew przydrożnych w okolicy Starego i Nowego Kawkowa.

Ale obrońcy alei obawiają się, że drogowcy zdążą przedtem wyciąć kilkadziesiąt drzew w całej gminie. O ich planach pisaliśmy 23 września. Wtedy po protestach ekologów związanych ze stowarzyszeniami Ręką Dzieło i Zielona Gmina odbyła się jeszcze jedna ocena stanu drzew w okolicy Jonkowa, tym razem z udziałem przedstawicieli społeczników. - Po weryfikacji, w której uczestniczyliśmy z drogowcami, okazało się, że być może 30 proc. wyznaczonych drzew należy wyciąć, bo są chore i stanowią zagrożenie. Reszta jest w dobrym stanie, a niektóre to wręcz pomnikowe okazy. Do tego dendrolog znalazł na nich ślady pachnicy dębowej, owada objętego ochroną - opowiada Piotr Romanowski, prezes Ręką Dzieło. - Myśleliśmy, że uda się uchronić większość drzew, jednak drogowcy zgodzili się zostawić jedynie osiem z sześćdziesięciu.

W czwartek społecznicy złożyli w olsztyńskim starostwie prośbę o odroczenie na rok wycinki w gminie Jonkowo. Ten czas chcą przeznaczyć na zbieranie podpisów i złożenie projektów uchwał. - Ja też uważam, że aleje należy chronić - zapewnia Mirosław Pampuch, starosta olsztyński. - Jeśli jednak są drzewa, które wymagają pilnej wycinki, to nie możemy ryzykować życia podróżnych. Przedtem drogowcy i Stowarzyszenie Zielona Gmina jeszcze raz przeprowadzą ich weryfikację z udziałem dendrologa, który oceni stan drzew.

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos