Zginął, bo nie było go widać
09.12.2009
, aktualizacja: 09.12.2009 18:30
Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, w którym zginął 77-letni rowerzysta. Mężczyzna został potrącony przez samochód osobowy na prostym odcinku drogi. Jego rower nie miał oświetlenia.
Do wypadku tego doszło we wtorek około godz. 16 na trasie z Jamielnika do Lidzbarka Welskiego. Policjanci wstępnie ustalili, że 21-letni Daniel Ś. kierując osobowym volkswagenem na prostym odcinku drogi uderzył w jadącego przed nim rowerzystę. 77-latek, który jechał rowerem bez oświetlenia, zginął na miejscu. Kierowca volkswagena był trzeźwy.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Zginął, bo nie było go widać
tabloid78
09.12.09, 19:14
Oświetlenie nie jest gwarancją sukcesu. Dziś jakiś debil na Dajtkach mało mniepotrącił. Próbował włączyć się do ruchu wjeżdżając z przyporządkowanej prawiepod moje koła, ledwie minąłem »
Najczęściej czytane24 htydzień



