Prezydencie, zostaw nasze gutkowskie gimnazjum

pisze Mariusz Sieniewicz
06.12.2009 , aktualizacja: 06.12.2009 17:34
A A A Drukuj
O Piotrze!, że się odważę tak familiarnie - nie bądź nam Kaligulą, bądź nam Markiem Aureliuszem! Bądź Bobem Budowniczym i Bilem Gatesem!
Panie Prezydencie Gutkowa, nie Kopernik, nie kwietne ogrody, lecz bajka Fredry o Pawle i Gawle staje się wizerunkiem Olsztyna. Bo i ja, i Pan w jednym stoimy mieście. Ja jako Paweł, tyle że na dole, w Gutkowie. Pan jako Gaweł, w ratuszu, na górze. Ja staram się nie wadzić nikomu, Pan najdziksze sygnuje reformy - innowacje w oświacie, w eskadrowych serach z dziurami i z dziurami w asfalcie. Jestem oczarowany - olsztyński ratusz to inkubator Gawłów. Skaczą między stołkami i etatami, trąbią z ustaw, strzelają z uchwał, wywijają koziołki. A teraz kolejna "Eureka!" - likwidacja gimnazjum w Gutkowie.

Słuszna jest linia naszej władzy - zamknąć co otwarte, dziatki przegonić, przeliczyć kasę i przyjąć pozę Margaret Thatcher. Może by też przedszkole i podstawówkę zrównać z ziemią, w ich miejsce posadzić buraki. Oszczędności będą większe, a miasto zamiast się rozwijać, będzie się zwijać niczym kot w kłębek. I zaśnie prowincjonalnym snem o metropolii, która nie szkoły wznosi, nie żłobki, przedszkola, lecz kolejne hipermarkety i handlowe galerie.

O Piotrze!, że się odważę tak familiarnie - nie bądź nam Kaligulą, bądź nam Markiem Aureliuszem! Bądź Bobem Budowniczym i Bilem Gatesem! Wieczorami zapalam świece przed obrazem Najświętszej Panienki i klepię zdrowaśki, byś wsłuchał się w lament ludu. Ratuszowe Delfy nie przepowiedziały jeszcze przyszłości, dlatego do nóg padam, zmiłowania proszę i obiecuję stokrotnie, że oddam głos w najbliższych wyborach na Ciebie i Twoją ekipę Gawłów. Całe Gutkowo zwerbuję, by pospolitym ruszeniem naparło na urny i postawiło krzyżyk przy Twoim nazwisku. Tylko proszę, nie stawiaj krzyżyka na gutkowskim gimnazjum.

Ojcze ratuszowy, Krynico empatii, Maharadżo mądrości, oby Twój słoń kąpał się w mleku! Nie każ naszym dziatkom trząść się o świcie w gimbusowych kibitkach. Wspomnij na posmutniałe buźki, które zimą będą przymarzać nosami do szyby. Nie każ zawracać nam do czasów Janka Muzykanta i mocować na tornistrach dodatkowych świateł odblasków, by niebożęta świeciły niczym popromienne robaczki świętojańskie na wąskiej drodze między Gutkowem a Likusami.

Panie Prezydencie, czyż lud olsztyński nie dość już dostał po tyłku, by znów władza zabierała się do reform, zaczynając od tej posiniaczonej części ciała? Gdy zapadają ratuszowe decyzje, większość olsztyniaków intuicyjnie zasłania tyłki. Roztropna władza nie polega na wymachiwaniu kijem w imię wspólnego, abstrakcyjnego dobra. Wspólne dobro nigdy nie jest dobrem, jeśli funduje się je na udręce choćby jednego człowieka, a co dopiero wielu rodzin uszczęśliwianych na siłę. Roztropna władza działa tak, by codzienne życie czynić ludziom znośniejszym, by trosk nie potęgować. Ludzie i tak mają ich wystarczająco dosyć. No, ale to banał, którego nie widać z zamkniętych okien ratusza.

Panie Prezydencie, pod oknami ratusza pozdrawiają Cię uczniowie z Gutkowa, idący na ścięcie.

Mariusz Sieniewicz, mieszkaniec Gutkowa, pisarz, który też był uczniem

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Re: Prezydencie, zostaw nasze gutkowskie gimnazju privus 07.12.09, 22:41

    Ta szkoła została wybudowana w czynie społecznym mieszkańców Gutkowa. Popytajcie starszych, zapewne to pamiętają. Przejmijcie tę szkołę we własne ręce a Urząd Miasta i tak będzie musiał »