Grzymowicz oskarża opozycję z PO o kunktatorstwo

Grzegorz Szydłowski
30.11.2009 , aktualizacja: 30.11.2009 17:57
A A A Drukuj
Zaostrza się konflikt w radzie miasta. Piotr Grzymowicz poddaje w wątpliwość obecność w niej opozycyjnych radnych z PO i zarzuca im unikanie odpowiedzialności za sprawy Olsztyna. - Prezydentowi puszczają nerwy - komentują działacze Platformy
Piotr Grzymowicz podczas zaprzysiężenia na stanowisko prezydenta. Po lewej Zbigniew Dąbkowski
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Piotr Grzymowicz podczas zaprzysiężenia na stanowisko prezydenta. Po lewej Zbigniew Dąbkowski
Relacje na linii prezydent-radni PO od początku objęcia urzędu przez Grzymowicza w marcu tego roku nie układają się najlepiej. Tak było m.in. przy poprawianiu przez prezydenta tegorocznego budżetu przygotowanego przez poprzednią ekipę z Platformy. - Muszę robić porządki, bo obiecywała gruszki na wierzbie. Wiele inwestycji było nierealnych - stwierdził.

W odpowiedzi radni PO zagłosowali w maju przeciw wprowadzeniu nowych stawek za odbiór odpadów. Skutecznie. Prezydent natychmiast zarzucił upolitycznienie tej decyzji. - Jan Tandyrak (były radny i przewodniczący klubu radnych PO - red.) zaproponował mi wymówienie nieformalnej koalicji z PiS (Grzymowicza popierają radni PiS, a Jerzy Szmit, szef tej partii w Olsztynie, jest wiceprezydentem - red.) i wspólne rządzenie. Odmówiłem, dlatego PO pokazała, że bez niej nic nie może się dziać - mówił pół roku temu.

W sierpniu głosami radnych PO rada miasta odrzuciła propozycję przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania działki przy ul. Sikorskiego, gdzie ma stanąć galeria handlowa.

"Nie nadają się do rady"

Jednak do tej pory były to raczej drobne utarczki w porównaniu do ostatnich publicznych oskarżeń prezydenta wobec radnych PO. Na swoim blogu zasugerował, że są tchórzami. Grzymowicza sprowokowało zachowanie się ich podczas środowej sesji, na której przeprowadzano m.in. projekt uchwały w sprawie wprowadzenia podwyżki za dostarczanie wody i odbiór ścieków. Wyższe ceny przeszły, ale radni Platformy nie wzięli udziału w głosowaniu. - Nie chcieliśmy w tym uczestniczyć, bo uważamy, że to prezydent powinien ponosić odpowiedzialność za takie decyzje - stwierdziła wtedy Halina Ciunel, przewodnicząca klubu radnych PO.

Ta wypowiedź rozsierdziła prezydenta i przywołał ją we wpisie na swoim blogu zatytułowanym "Tchórzem - NIE być". Poświęcił ją radnym PO. - Unikanie ponoszenia odpowiedzialności i podejmowania ważnych decyzji stawiają pod znakiem zapytania obecność takich osób w Radzie Miasta - wygarnął prezydent radnym PO i przypomniał ich zachowanie w poprzednich latach, gdy współrządzili miastem z byłym prezydentem Czesławem Małkowskim.

- Jako prezydent ponoszę odpowiedzialność za zmianę stawki maksymalnej za wywóz śmieci, dokonanej kilka miesięcy temu, która uchroniła miejską spółkę ZGOK przed bankructwem. Do katastrofalnego stanu finansów przedsiębiorstwa doprowadziła podczas swoich rządów w mieście Platforma Obywatelska - przypomniał Grzymowicz na blogu i stwierdził, że nie godzi się na styl zarządzania Platformy polegający na "unikaniu i przeczekiwaniu".

- Czy oznacza to, że radni PO nie powinni zasiadać w radzie miasta? - spytałem prezydenta.

- Jeżeli ktoś nie myśli, nie potrafi właściwie ocenić sytuacji i działa wbrew interesom mieszkańców, to dla mnie jego ocena jest jednoznaczna - odpowiedział Grzymowicz.

"Prezydent nie jest nieomylny"

Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący rady miasta z Platformy twierdzi, że po raz pierwszy spotkał się z takim atakiem ze strony Piotra Grzymowicza. - Prezydentowi puszczają nerwy - stwierdził i dodaje, że Grzymowicz nie ma prawa podważać kompetencji radnych PO. - Taka wypowiedź jest niedopuszczalna na forum publicznym. Nie można kreować się na jedynego nieomylnego reprezentanta mieszkańców. Do wyborów samorządowych został rok i jeszcze wiele rzeczy może się zdarzyć - ostrzega Dąbkowski. - Nie musimy zgadzać się ze wszystkimi proponowanymi rozwiązaniami, bo w wielu przypadkach mamy do nich zastrzeżenia.

Radny PO Waldemar Żakowski dodaje: - To mieszkańcy w wyborach ocenią, czy nadajemy się do rady miasta, czy nie. Przed sobą mamy tyle podwyżek, że każda z nich musi mieć merytoryczne uzasadnienie. A ta [za dostarczenie wody i odbiór ścieków - red.] akurat nie miała.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

Podziel się

  • 36 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos