Z domu w Nartach wyprowadzą się tylko dzieci
2009-11-24
, aktualizacja: 24.11.2009 20:19
Głowaccy, którzy mimo wyroku sądu, zajmują wciąż dom należący do Agnes Trawny, przyjęli od wojewody mieszkanie zastępcze. Jednak przeprowadzi się do niego tylko część rodziny. - My z mężem zostajemy i będziemy się sądzić z Lasami Państwowymi o odszkodowanie - mówi Władysława Głowacka.
ZOBACZ TAKŻE
- Eksmisja z domu Agnes Trawny w Nartach wstrzymana (01-04-10, 19:01)
- Rozstrzygnięcie o eksmisji w Nartach na Prima Aprilis (30-03-10, 18:41)
- Dziś rusza proces Agnes Trawny. Żąda 1,5 mln odszkodowania (17-12-09, 23:30)
- Rodziny z Nart szczęśliwe z darowizny posłów PiS-u (14-12-09, 19:30)
Do 67-metrowego wyremontowanego mieszkania w Kamionku nieopodal Szczytna wyprowadzi się jej syn i synowa oraz wnuki. - Jestem bardzo wdzięczna wojewodzie za ten prezent - dziękuje Władysława Głowacka. - Muszę zapewnić byt dzieciom, dlatego one będą tam mieszkać, my zostajemy w Nartach.
Jak uzasadnia, osobne mieszkanie zwyczajnie im się należy. - Mąż pracował w lasach 40 lat i zapewniano go, że nie zostaniemy na lodzie - tłumaczy Głowacka.
Janusz Kleszczewski nadleśniczy ze Szczytna mówi, że czuje się w obowiązku moralnym, aby zapewnić Głowackim mieszkanie, ale deklaracji składał nie będzie, bo żadnych lokali nie ma. - Jak pani Głowacka złoży pozew do sądu, to będziemy się sądzić - mówi nadleśniczy.
Przypomnijmy że, ponad 30 lat temu, kiedy Agnes Trawny wyjechała do Niemiec, jej dom, ziemię i gospodarstwo przejęły Lasy Państwowe. Zakwaterowały tam swoich pracowników, rodziny Głowackich i Moskalików. Gdy Mazurka upomniała się o ojcowiznę, sąd nakazał im opuścić mieszkania, bez obowiązku przyznania lokali zastępczych. Dobrowolną pomoc zadeklarował rodzinom wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski.
Jak uzasadnia, osobne mieszkanie zwyczajnie im się należy. - Mąż pracował w lasach 40 lat i zapewniano go, że nie zostaniemy na lodzie - tłumaczy Głowacka.
Janusz Kleszczewski nadleśniczy ze Szczytna mówi, że czuje się w obowiązku moralnym, aby zapewnić Głowackim mieszkanie, ale deklaracji składał nie będzie, bo żadnych lokali nie ma. - Jak pani Głowacka złoży pozew do sądu, to będziemy się sądzić - mówi nadleśniczy.
Przypomnijmy że, ponad 30 lat temu, kiedy Agnes Trawny wyjechała do Niemiec, jej dom, ziemię i gospodarstwo przejęły Lasy Państwowe. Zakwaterowały tam swoich pracowników, rodziny Głowackich i Moskalików. Gdy Mazurka upomniała się o ojcowiznę, sąd nakazał im opuścić mieszkania, bez obowiązku przyznania lokali zastępczych. Dobrowolną pomoc zadeklarował rodzinom wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski.
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Z domu w Nartach wyprowadzą się tylko dzieci
sieczka-2
25.11.09, 08:41
Jakie "dzieci"?! Z jakiej racji Lasy mają zapewnić mieszkanie dorosłemu synowiGlowackich, jego żonie i dzieciom?!Tylko czekać, aż obie rodziny zameldują wNartach kolejne osoby, którym trzeba»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć