Nowa rada Radia Olsztyn wybierze wreszcie prezesa?
20.11.2009
, aktualizacja: 20.11.2009 18:18
Znamy już nazwiska wszystkich członków rady nadzorczej Radia Olsztyn. Trzech jest kojarzonych z Prawem i Sprawiedliwością, jeden należy do PSL, a kolejnego wyznaczył minister skarbu. Czy ta mieszanka pozwoli na przezwyciężenie pata i wybór prezesa regionalnej rozgłośni?
ZOBACZ TAKŻE
- Człowiek posła Babalskiego kieruje radą Radia Olsztyn (20-12-09, 17:30)
- Były prezes szykuje się do rady nadzorczej R. Olsztyn (16-10-09, 19:30)
Najpierw Ministerstwo Skarbu wskazało Władysława Bogdanowskiego jako jednego z pięciu członków rady nadzorczej Radia Olsztyn. W tym tygodniu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uzupełniła skład o kolejnych czterech członków: Grzegorza Kierozalskiego, Henryka Łańkę, Marcina Poczobutta i Sławomira Trojanowskiego.
Kierozalski to dyrektor gabinetu Zbigniewa Babalskiego (teraz posła PiS), gdy był wojewodą z ramienia AWS. Zasiadał też w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych i pełnił funkcję komendanta głównego OHP.
Henryk Łańko to członek PSL, który wspierał podczas prezydenckiej kampanii wyborczej Piotra Grzymowicza. Zasiadał potem w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
Marcin Poczobutt jest prawnikiem i współpracownikiem Jerzego Szmita, szefa PiS w Olsztynie. Z rekomendacji PiS-u w radzie znalazł się także Sławomir Trojanowski. To wykładowca prawa gospodarczego na UWM. Jest on także członkiem rady nadzorczej MPEC-u i komisji rewizyjnej okręgowego związku bokserskiego.
Skład dopełnia Władysław Bogdanowski. Choć był już szefem rozgłośni za rządów SLD, to odcina się od powiązań politycznych. - Nie mam legitymacji partyjnej, a ze stowarzyszenia Ordynacka wystąpiłem pięć lat temu - przekonuje członek rady nadzorczej, a od czwartku także zarządu Polskiego Radia SA.
Kadencja rady trwa trzy lata, a egzotyczny układ sprawia, że niełatwo odgadnąć, jakie decyzje dotyczące funkcjonowania radia podejmą jej nowi członkowie. Tym bardziej że nie wszyscy członkowie wydają się zorientowani w sytuacji w radiu. Tymczasem nie ma ono nadal urzędującego prezesa. Jego obowiązki pełni Leszek Sobański, a wskazana kiedyś przez PiS Wioletta Machniewska ciągle jest zawieszona: - Nie znam od podszewki tego, co się dzieje. Muszę najpierw zapoznać się ze strukturą radia - wyjaśnia Trojanowski.
Przypomnimy, że Machniewska choć, nie pracuje od lutego, kiedy w obowiązkach zawiesiła ją ówczesna rada nadzorcza (tworzyło ją trzech ludzi desygnowanych przez PiS, po jednej osobie wyznaczyła Samoobrona i LPR), to pobiera wynagrodzenie (6-krotność średniej płacy krajowej, czyli ok. 19 tys. zł.).
Wątpliwości w tej sprawie nie ma Władysław Bogdanowski: - Jestem za tym, żeby jak najszybciej ogłosić konkurs na nowego prezesa. Kandydaci powinni posiadać doświadczenie w mediach.
Żeby odwołać panią prezes, potrzebne są cztery głosy, żeby ją "odwiesić" - trzy. Wygląda, że PiS-owi bliżej do Leszka Sobańskiego, któremu w nominacji bardzo może pomóc fakt, że niedawno przyjął do pracy w radiu Żanetę Zwierko, byłą pracowniczkę biura poselskiego Iwony Arent, parlamentarzystki partii braci Kaczyńskich. - Nie mam uprzedzeń do żadnego z dwojga potencjalnych kandydatów, ale lepszym fachowcem jest według mnie Leszek Sobański, który ma doświadczenie radiowe i nie jest człowiekiem z zewnątrz - nie ukrywa Iwona Arent.
Zawieszona prezes ma tymczasem pretensje do ludzi, którzy wysłali ją na dobrze płatną, ale jednak "zieloną trawkę". - Czuję żal, bo pomimo moich próśb nigdy nie miałam okazji spotkać się z radą nadzorczą, by usłyszeć o rzeczywistych powodach mojego zawieszenia - mówi Wioletta Machniewska.
I dodaje, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska. - Nie będę dawała satysfakcji osobom, które mnie zawiesiły. Czuję niesmak, bo mówi się o odpartyjnianiu, ale nadal klucz partyjny jest ważniejszy od kompetencji. Niektórzy mówią, że moim największym problemem jest to, że nie umiem się podlizywać.
Nieco zdezorientowani nową radą są pracownicy radia. - Niełatwo zgadnąć, co się wydarzy. Na dwoje babka wróżyła. Domyślam się jednak, że nadeszły takie czasy, że aby przetrwać na najwyższych stanowiskach, trzeba być elastycznym - podsumowuje jeden z nich.
Kierozalski to dyrektor gabinetu Zbigniewa Babalskiego (teraz posła PiS), gdy był wojewodą z ramienia AWS. Zasiadał też w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych i pełnił funkcję komendanta głównego OHP.
Henryk Łańko to członek PSL, który wspierał podczas prezydenckiej kampanii wyborczej Piotra Grzymowicza. Zasiadał potem w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
Marcin Poczobutt jest prawnikiem i współpracownikiem Jerzego Szmita, szefa PiS w Olsztynie. Z rekomendacji PiS-u w radzie znalazł się także Sławomir Trojanowski. To wykładowca prawa gospodarczego na UWM. Jest on także członkiem rady nadzorczej MPEC-u i komisji rewizyjnej okręgowego związku bokserskiego.
Skład dopełnia Władysław Bogdanowski. Choć był już szefem rozgłośni za rządów SLD, to odcina się od powiązań politycznych. - Nie mam legitymacji partyjnej, a ze stowarzyszenia Ordynacka wystąpiłem pięć lat temu - przekonuje członek rady nadzorczej, a od czwartku także zarządu Polskiego Radia SA.
Kadencja rady trwa trzy lata, a egzotyczny układ sprawia, że niełatwo odgadnąć, jakie decyzje dotyczące funkcjonowania radia podejmą jej nowi członkowie. Tym bardziej że nie wszyscy członkowie wydają się zorientowani w sytuacji w radiu. Tymczasem nie ma ono nadal urzędującego prezesa. Jego obowiązki pełni Leszek Sobański, a wskazana kiedyś przez PiS Wioletta Machniewska ciągle jest zawieszona: - Nie znam od podszewki tego, co się dzieje. Muszę najpierw zapoznać się ze strukturą radia - wyjaśnia Trojanowski.
Przypomnimy, że Machniewska choć, nie pracuje od lutego, kiedy w obowiązkach zawiesiła ją ówczesna rada nadzorcza (tworzyło ją trzech ludzi desygnowanych przez PiS, po jednej osobie wyznaczyła Samoobrona i LPR), to pobiera wynagrodzenie (6-krotność średniej płacy krajowej, czyli ok. 19 tys. zł.).
Wątpliwości w tej sprawie nie ma Władysław Bogdanowski: - Jestem za tym, żeby jak najszybciej ogłosić konkurs na nowego prezesa. Kandydaci powinni posiadać doświadczenie w mediach.
Żeby odwołać panią prezes, potrzebne są cztery głosy, żeby ją "odwiesić" - trzy. Wygląda, że PiS-owi bliżej do Leszka Sobańskiego, któremu w nominacji bardzo może pomóc fakt, że niedawno przyjął do pracy w radiu Żanetę Zwierko, byłą pracowniczkę biura poselskiego Iwony Arent, parlamentarzystki partii braci Kaczyńskich. - Nie mam uprzedzeń do żadnego z dwojga potencjalnych kandydatów, ale lepszym fachowcem jest według mnie Leszek Sobański, który ma doświadczenie radiowe i nie jest człowiekiem z zewnątrz - nie ukrywa Iwona Arent.
Zawieszona prezes ma tymczasem pretensje do ludzi, którzy wysłali ją na dobrze płatną, ale jednak "zieloną trawkę". - Czuję żal, bo pomimo moich próśb nigdy nie miałam okazji spotkać się z radą nadzorczą, by usłyszeć o rzeczywistych powodach mojego zawieszenia - mówi Wioletta Machniewska.
I dodaje, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska. - Nie będę dawała satysfakcji osobom, które mnie zawiesiły. Czuję niesmak, bo mówi się o odpartyjnianiu, ale nadal klucz partyjny jest ważniejszy od kompetencji. Niektórzy mówią, że moim największym problemem jest to, że nie umiem się podlizywać.
Nieco zdezorientowani nową radą są pracownicy radia. - Niełatwo zgadnąć, co się wydarzy. Na dwoje babka wróżyła. Domyślam się jednak, że nadeszły takie czasy, że aby przetrwać na najwyższych stanowiskach, trzeba być elastycznym - podsumowuje jeden z nich.
- 60 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Najwazniejsze-nie placic abonamentu...
samozwaniec1
22.11.09, 12:06
reszta wyjasni sie sama...»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Prohibicja na studniówce, wódka do zlewu. ...
- Rodzinna tragedia w mercedesie na drodze ...
- Kierowca potrącił pieszą na pasach przy ...
- Do Warszawy autostopem, bo autobus złapał gumę
- Policji nie pasował tylko wzrost ...
- Mieszkańcy także zapłacą za parkowanie w ...
- Czwartek słoneczny, piątek ze śniegiem. A ...
- Sąsiedzi rodziny z Węgorzewa: Kolor ...
- Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety ...
- Basen UWM tańszy od miejskiej Aquasfery. ...
- Naprawdę ekstremalna dyscyplina sportu ...
- Prohibicja na studniówce, wódka do zlewu. ...
- TOP 7 najbardziej bezmyślnych przykładów ...
- Ojciec spacerował z dzieckiem. Zabił go ...





