Sygnalizację wyłączą później. Winni sami kierowcy

Marcin Wojciechowski
19.11.2009 , aktualizacja: 19.11.2009 20:04
A A A Drukuj
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Sygnalizacja świetlna znów będzie włączona dłużej na skrzyżowaniach w mieście. Na szczęście tylko na kilku. Wszystko przez kolizje i wypadki. Swoje zrobiły też protesty mieszkańców
Dwa tygodnie temu miejscy drogowcy dostali z policji pismo, w którym był wniosek o przywrócenie dłuższego czasu pracy sygnalizacji na dwóch dużych skrzyżowaniach - przy ul. Krasickiego i Wilczyńskiego na Pieczewie oraz Krasickiego i Synów Pułku na Nagórkach. - W tych dwóch miejscach w okresie od 1 sierpnia do końca października odnotowaliśmy wzrost liczby zdarzeń drogowych - tłumaczy Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - W tym czasie doszło do jednego wypadku i kolizji na skrzyżowaniu ulic Krasickiego z Wilczyńskiego oraz do trzech kolizji na Krasickiego z Synów Pułku.

Wszystkie zdarzenia miały miejsce zaraz po godz. 22. A o tej godzinie od niedawna są wyłączane światła na większości skrzyżowań w mieście. Przypomnijmy. Latem 2008 roku Tomasz Głażewski, pełniący wówczas obowiązki prezydenta miasta, namówił drogowców, by skrócili o dwie godziny czas pracy świateł na niektórych skrzyżowaniach - zamiast w godz. 5-23 miały być włączone od godz. 6 do 22. Pomysł się sprawdził. Policyjne statystyki były korzystne, bo nie spowodowało to pogorszenia bezpieczeństwa na ulicach. Minął rok i w lipcu nowy prezydent miasta Piotr Grzymowicz przekonał policję i Miejski Zarząd Dróg, by skrócić czas pracy kolejnych 19 sygnalizacji, które były wówczas włączone od godz. 5 do 23. Od 1 sierpnia zaczęły one pracować w godz. 6-22. Tą zmianą były objęte również skrzyżowania ul. Krasickiego z Wilczyńskiego i Krasickiego z Synów Pułku. Zmiana - jak na Olsztyn bardzo rewolucyjna - spodobała się kierowcom. Ale zdaniem policji niektórzy nie sprawdzili się w jeździe przy wyłączonej sygnalizacji. Stąd kolizje, które sprowokowały do przywrócenia dawnej organizacji ruchu.

Ale to niejedyne miejsca, gdzie zmienił się czas pracy sygnalizacji. O godz. 6 - zamiast o godz. 7.30 jak dotychczas - są też włączane światła przy hipermarkecie Carrefour. Zdaniem kierowców to znacznie pogorszyło sytuację na ul. Krasickiego. - Według mnie od tej zmiany zaczęły tam powstawać korki - pisze czytelnik w e-mailu do "Gazety". Jego zdaniem w godzinach porannego szczytu światła nie są potrzebne, bo centrum handlowe jest zamknięte. - A z ul. Barcza wyjeżdża jeden, może dwa samochody - zapewnia. - Pisałem w tej sprawie do Miejskiego Zarządu Dróg, korzystając z formularza kontaktowego na ich stronie. Niestety nikt nie odpisał. Jeśli jest jakiś powód dla zmiany organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu, to ja go nie dostrzegam, a chętnie bym go poznał.

O wątpliwościach czytelnika powiedzieliśmy Zbigniewowi Gustkowi, zastępcy dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Skąd ta zmiana przy Carrefourze? - Powodem takiej decyzji były protesty okolicznych mieszkańców - odpowiedział wicedyrektor. - Ludzie skarżyli się, że w godzinach porannego szczytu auta jadące ul. Krasickiego uniemożliwiają im wręcz bezpieczne przechodzenie po pasach przez ulicę. Tymczasem dzieci i młodzież, którzy chcą się dostać do okolicznych szkół, a wysiadają na przystankach autobusowych, muszą mieć zapewnione bezpieczne przejście przez tę ulicę. Brak pracującej sygnalizacji sprawiał też poważne problemy dla starszych ludzi korzystających w godzinach porannych z tego przejścia.

Zbigniew Gustek przekonuje, że to nie włączona sygnalizacja jest powodem korków na ul. Krasickiego. - Nasza analiza wykazała, że ich przyczyną jest zahamowanie ruchu spowodowane robotami drogowymi prowadzonymi na ul. Leonharda - twierdzi wicedyrektor. - Zwężenie jezdni w tamtym miejscu powoduje zator aż na odległej ul. Krasickiego. Ale taka sytuacja nie potrwa już długo. Wykonawca prac na ul. Leonharda zapewnił nas, że jeszcze w tym tygodniu położy nową nawierzchnię i przywróci normalny ruch na ulicy. Znikną wówczas również korki na Krasickiego.

Czy kierowcy mogą się już obawiać, że drogowcy zaczną przywracać dłuższy czas pracy także pozostałych w mieście sygnalizacji? - Na razie zastosowaliśmy się tylko do wskazań policji oraz protestów mieszkańców - zapewnia Gustek.

Napisz:

Czy policja słusznie poprosiła o wydłużenie czasu pracy sygnalizacji?

Adres: redakcja@olsztyn.agora.pl

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy