Bliskie przeszczepy nerek. Potem wątroba i serce
2009-11-19
, aktualizacja: 19.11.2009 19:15
Szpital Wojewódzki ma warunki, by zostać ośrodkiem transplantacji nerek. Pacjentów na pewno nie zabraknie, bo dializy w regionie przechodzi ponad pół tysiąca chorych. Potrzebna jest jeszcze zgoda Ministerstwa Zdrowia
ZOBACZ TAKŻE
- Podziel się życiem, napisz oświadczenie woli (09-09-10, 15:13)
- Trzy nacięcia i kamera - operacja na miarę XXI wieku (07-06-10, 20:08)
- Nie ma kasy dla dializowanych chorych z powikłaniami (07-05-10, 19:08)
- W Biskupcu też wszczepiają chorym rozruszniki serca (24-03-10, 20:01)
- Lekarze ze Szpitala Miejskiego sercowcom na ratunek (18-03-10, 19:59)
- Pokonać ból. Kolejna nowość w klinicznym szpitalu (22-10-09, 19:39)
- Uniwersytet pomoże leczyć nowotwory (08-01-09, 19:03)
- Pionierzy z uniwersytetu leczą po nowemu (18-11-08, 20:16)
Dwaj naukowcy, profesorowie Wojciech Rowiński, krajowy konsultant w dziedzinie transplantologii klinicznej i Zbigniew Włodarczyk z Krajowej Rady Transplantacyjnej wizytowali wczoraj szpital, by sprawdzić zdolność Szpitala Wojewódzkiego do rozpoczęcia nowych zabiegów. Chodziło o liczbę i rodzaj łóżek, zatrudnionych specjalistów i sprzęt, także laboratoryjny. W szpitalu funkcjonuje oddział nefrologiczny, będący także kliniką uniwersytecką, którego ordynatorem został niedawno dr Tomasz Stampór, pracujący przedtem na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także oddział chirurgii naczyniowej. Oba zapewniają lekarzy potrzebnych do przeszczepów. Werdykt specjalistów: - Szpital spełnia konieczne wymagania do transplantacji - powiedział prof. Włodarczyk.
- W 2010 roku mamy jeszcze zamiar zatrudnić specjalistę od przeszczepów nerek - zapowiada Irena Kierzkowska, dyrektor szpitala. A prof. Wojciech Maksymowicz, dziekan medycyny na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim zdradza, że będzie to wybitny naukowiec, profesor znanego uniwersytetu. - Tyle mogę na razie powiedzieć - zastrzega.
Prof. Włodarczyk zapowiedział w czwartek, że przedstawi wyniki audytu na forum rady transplantacyjnej. - Rozpoczęcie przeszczepu nerek będzie na pewno korzystne dla Olsztyna, który jest ostatnim w Polsce miastem z medycznym ośrodkiem akademickim, nieprzeprowadzającym takich operacji - mówił lekarz. - Istnienie ośrodka daje poczucie bezpieczeństwa okolicznym mieszkańcom. Ale także stymuluje miejscowych dawców narządów, którzy dowiadując się o możliwości transplantacji zgłaszają gotowość do udziału w takim programie. Pamiętajmy też, że przeszczep jest tańszą formą leczenia niż bardzo popularna wśród chorych dializa, która rocznie kosztuje ok. 60 tys. zł. Zabieg zaś transplantacji to 50 tys. zł, a opieka w kolejnych latach pochłania 25 tys. zł.
Zdaniem Rowińskiego, który jest też zatrudniony na UWM, minister zdrowia powinna podjąć decyzję o powstaniu olsztyńskiego ośrodka w najbliższych miesiącach. - Myślę, że procedura nie powinna potrwać dłużej niż pół roku - mówi.
Czy rozstrzygnięcie będzie pozytywne? - Jestem dobrej myśli - mówi prof. Maksymowicz. - Bardzo pomaga nam prof. Rowiński, a my spełniamy konieczne warunki, czego nie można powiedzieć o kilku innych miastach starających się o przyznanie możliwości przeprowadzania transplantacji. W przypadku Olsztyna zdecydowało posiadania wydziału nauk medycznych, dzięki któremu można zapewnić odpowiednią kadrę lekarską.
Optymistką jest także Irena Kierzkowska, która otrzymała z Narodowego Funduszu Zdrowia obietnicę ogłoszenia w kwietniu 2010 roku konkursu na wykonywanie przeszczepów. - Z pytaniem o finansowanie zabiegów zwróciliśmy się do funduszu jeszcze zanim w lipcu wysłaliśmy do Ministerstwa Zdrowia pismo o naszych zamiarach - mówi dyrektorka. - Szacujemy, że w drugiej połowie 2010 roku wykonamy pierwszych 10-15 przeszczepów. Myślę, że będzie to dobry początek.
A dziekan Maksymowicz dodaje, że lekarze myślą już o poważniejszych transplantacjach, które można by wykonywać w Olsztynie. - Chodzi o przeszczepy serca i wątroby - mówi. - Są to trudniejsze operacje niż w przypadku nerek. Jednak mamy już profesora hepatologii, który mógłby wykonywać przeszczepy wątroby.
Dializy w regionie
Na Warmii i Mazurach działa osiem stacji dializ, w których zabiegi oczyszczania krwi przechodzi 550 pacjentów. Stacje znajdują się w Olsztynie, Bartoszycach, Piszu, Działdowie, Mrągowie, Elblągu, Iławie, i Ełku.
- W 2010 roku mamy jeszcze zamiar zatrudnić specjalistę od przeszczepów nerek - zapowiada Irena Kierzkowska, dyrektor szpitala. A prof. Wojciech Maksymowicz, dziekan medycyny na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim zdradza, że będzie to wybitny naukowiec, profesor znanego uniwersytetu. - Tyle mogę na razie powiedzieć - zastrzega.
Prof. Włodarczyk zapowiedział w czwartek, że przedstawi wyniki audytu na forum rady transplantacyjnej. - Rozpoczęcie przeszczepu nerek będzie na pewno korzystne dla Olsztyna, który jest ostatnim w Polsce miastem z medycznym ośrodkiem akademickim, nieprzeprowadzającym takich operacji - mówił lekarz. - Istnienie ośrodka daje poczucie bezpieczeństwa okolicznym mieszkańcom. Ale także stymuluje miejscowych dawców narządów, którzy dowiadując się o możliwości transplantacji zgłaszają gotowość do udziału w takim programie. Pamiętajmy też, że przeszczep jest tańszą formą leczenia niż bardzo popularna wśród chorych dializa, która rocznie kosztuje ok. 60 tys. zł. Zabieg zaś transplantacji to 50 tys. zł, a opieka w kolejnych latach pochłania 25 tys. zł.
Zdaniem Rowińskiego, który jest też zatrudniony na UWM, minister zdrowia powinna podjąć decyzję o powstaniu olsztyńskiego ośrodka w najbliższych miesiącach. - Myślę, że procedura nie powinna potrwać dłużej niż pół roku - mówi.
Czy rozstrzygnięcie będzie pozytywne? - Jestem dobrej myśli - mówi prof. Maksymowicz. - Bardzo pomaga nam prof. Rowiński, a my spełniamy konieczne warunki, czego nie można powiedzieć o kilku innych miastach starających się o przyznanie możliwości przeprowadzania transplantacji. W przypadku Olsztyna zdecydowało posiadania wydziału nauk medycznych, dzięki któremu można zapewnić odpowiednią kadrę lekarską.
Optymistką jest także Irena Kierzkowska, która otrzymała z Narodowego Funduszu Zdrowia obietnicę ogłoszenia w kwietniu 2010 roku konkursu na wykonywanie przeszczepów. - Z pytaniem o finansowanie zabiegów zwróciliśmy się do funduszu jeszcze zanim w lipcu wysłaliśmy do Ministerstwa Zdrowia pismo o naszych zamiarach - mówi dyrektorka. - Szacujemy, że w drugiej połowie 2010 roku wykonamy pierwszych 10-15 przeszczepów. Myślę, że będzie to dobry początek.
A dziekan Maksymowicz dodaje, że lekarze myślą już o poważniejszych transplantacjach, które można by wykonywać w Olsztynie. - Chodzi o przeszczepy serca i wątroby - mówi. - Są to trudniejsze operacje niż w przypadku nerek. Jednak mamy już profesora hepatologii, który mógłby wykonywać przeszczepy wątroby.
Dializy w regionie
Na Warmii i Mazurach działa osiem stacji dializ, w których zabiegi oczyszczania krwi przechodzi 550 pacjentów. Stacje znajdują się w Olsztynie, Bartoszycach, Piszu, Działdowie, Mrągowie, Elblągu, Iławie, i Ełku.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Bliskie przeszczepy nerek. Potem wątroba i serce
r4one
20.11.09, 20:20
znów wróci kortowska legenda o kradzieżach nerek:)_»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Prohibicja na studniówce, wódka do zlewu. ...
- Rodzinna tragedia w mercedesie na drodze ...
- Kierowca potrącił pieszą na pasach przy ...
- Do Warszawy autostopem, bo autobus złapał gumę
- Policji nie pasował tylko wzrost ...
- Mieszkańcy także zapłacą za parkowanie w ...
- Czwartek słoneczny, piątek ze śniegiem. A ...
- Sąsiedzi rodziny z Węgorzewa: Kolor ...
- Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety ...
- Basen UWM tańszy od miejskiej Aquasfery. ...
- Naprawdę ekstremalna dyscyplina sportu ...
- Prohibicja na studniówce, wódka do zlewu. ...
- TOP 7 najbardziej bezmyślnych przykładów ...
- Ojciec spacerował z dzieckiem. Zabił go ...





