Orlik w Pozezdrzu jeszcze później, niż miał być
18.11.2009
, aktualizacja: 18.11.2009 18:07
W środę minął drugi termin ukończenia budowy. Pierwotnie boisko ze sztuczną nawierzchnią miało być gotowe w połowie października. - Daję wykonawcy trzy dni na wyjaśnienia, potem zacznę naliczać karne odsetki - denerwuje się wójt gminy.
ZOBACZ TAKŻE
- Dla miasta wyburzyć zabytek to najłatwiejsze (17-08-09, 20:43)
O "orliku" w Pozezdrzu pisaliśmy na początku listopada. Mieszkańcy skarżyli się wówczas, że gmina buduje boisko niemal kilometr od szkoły i na wyjątkowo podmokłym terenie, za to przy samej drodze na Węgorzewo. - Wójt robi sobie za nasze pieniądze kampanię wyborczą, chciała, żeby ludzie z samochodów widzieli, jakie dobre inwestycje prowadzi - mówili w rozmowie z "Gazetą". Przekonywali też, że dzieci nie będą mogły w pełni korzystać z boiska, bo samo dojście do niego zajmie połowę lekcji. Tego samego zdania byli niektórzy nauczyciele.
Niektórzy z radnych obawiali się, że budowa boiska na podmokłym terenie nie tylko podniesie koszt inwestycji, ale też wydłuży czas jej realizacji. Wygląda na to, że jeśli chodzi o późniejszy termin, to radni się nie pomylili. Firma nie dotrzymała kolejnej daty ukończenia budowy. - Firma, która wygrała przetarg, wyjaśnia, że że jest za zimno i za wilgotno, żeby położyć sztuczną trawę, ale jakoś mnie to nie przekonuje - mówi wójt Marzenna Supranowicz. - Natychmiast wysyłam do nich pismo z pytaniem o zwłokę. Na wyjaśnienia daje im trzy dni, po tym zaczynam naliczać odsetki karne - zapowiada.
Koszt "orlika" to prawie milion złotych, ale już teraz wiadomo, że będzie nieco wyższy, bo doszły prace dodatkowe m.in. odwodnienie terenu. Podobnie jak w przypadku innych "orlików", inwestycja w Pozezdrzu będzie dofinansowana z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, z Ministerstwa Sportu i Urzędu Marszałkowskiego.
Orlika w Pozezdrzu buduje gdyńska Panorama. Firma zbudowała już kilkadziesiąt "orlików" w kraju. Jak zapewniał na początku listopada dyrektor Tomasz Zabłocki, do zrobienia nie zostało wiele i robotnicy powinni uporać się z zadaniem do drugiego terminu, czyli do 18 listopada. Nie zdążyli. Dlaczego? Tego nie udało się ustalić, bo w firmie nikt nie odbierał telefonu.
Niektórzy z radnych obawiali się, że budowa boiska na podmokłym terenie nie tylko podniesie koszt inwestycji, ale też wydłuży czas jej realizacji. Wygląda na to, że jeśli chodzi o późniejszy termin, to radni się nie pomylili. Firma nie dotrzymała kolejnej daty ukończenia budowy. - Firma, która wygrała przetarg, wyjaśnia, że że jest za zimno i za wilgotno, żeby położyć sztuczną trawę, ale jakoś mnie to nie przekonuje - mówi wójt Marzenna Supranowicz. - Natychmiast wysyłam do nich pismo z pytaniem o zwłokę. Na wyjaśnienia daje im trzy dni, po tym zaczynam naliczać odsetki karne - zapowiada.
Koszt "orlika" to prawie milion złotych, ale już teraz wiadomo, że będzie nieco wyższy, bo doszły prace dodatkowe m.in. odwodnienie terenu. Podobnie jak w przypadku innych "orlików", inwestycja w Pozezdrzu będzie dofinansowana z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, z Ministerstwa Sportu i Urzędu Marszałkowskiego.
Orlika w Pozezdrzu buduje gdyńska Panorama. Firma zbudowała już kilkadziesiąt "orlików" w kraju. Jak zapewniał na początku listopada dyrektor Tomasz Zabłocki, do zrobienia nie zostało wiele i robotnicy powinni uporać się z zadaniem do drugiego terminu, czyli do 18 listopada. Nie zdążyli. Dlaczego? Tego nie udało się ustalić, bo w firmie nikt nie odbierał telefonu.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień


