Grypa: Tysiąc podejrzanych przypadków każdego dnia
16.11.2009
, aktualizacja: 16.11.2009 20:52
Co trzecia próbka pobrana przez lekarzy rodzinnych od pacjentów zawiera wirusy grypy sezonowej. Zdarzają się też kolejne przypadki grypy A/H1N1. - To bardzo wysoki odsetek - oceniają epidemiolodzy
ZOBACZ TAKŻE
- Trzecia osoba zmarła na grypę. Czy to wirus A/H1N1? (25-11-09, 19:58)
- To nie grypa, to Platforma (17-11-09, 20:26)
- A/H1N1: Odwiedziny w Szpitalu Wojewódzkim wstrzymane (16-11-09, 21:01)
Lekarze mają zgłaszać w sanepidzie wszystkie przypadki zachorowań, które - ich zdaniem - mogą być grypą. Większość z nich okazuje się zwykłymi infekcjami wirusowymi. Tegoroczny listopad przyniósł o wiele więcej niż w poprzednich latach podejrzanych zachorowań. Przez pierwsze dwa tygodnie było ich aż 7,3 tys. W 2008 roku przez cały listopad odnotowano ich tylko 315. - Liczba zgłoszeń przekracza ostatnio tysiąc na dzień - mówi Elżbieta Łabaj, rzeczniczka wojewódzkiej stacji sanepidu.
Sanepid ma umowę z czterema przychodniami w regionie - w Olsztynie, Gietrzwałdzie, Ostródzie i Lidzbarku Warmińskim - które pobierają wymazy z gardła pacjentów z podejrzeniem grypy. Dotąd na 87 próbek aż 28 wykazało obecność wirusa grypy. - To oznacza, że co trzeci wymaz jest "trafiony", co dobrze świadczy o fachowości lekarzy, którzy badali pacjentów - dodaje Elżbieta Łabaj. - Ale jest też dowodem na dużą częstotliwość występowania wirusa grypy w tym sezonie.
Laboratorium olsztyńskiego sanepidu może nie tylko wykryć wirusa, ale także dokładnie określić, czy mamy do czynienia ze zwykłą, sezonową grypą czy nową, "świńską" odmianą tej choroby. To badanie przebiega w dwóch etapach. Wytypowane przez lekarzy próbki trafiają najpierw do aparatu, który w ciągu 36 godzin daje odpowiedź, czy to grypa. Takie badanie kosztuje ok. 30 zł. - Potem określamy typ wirusa [zwykły czy A/H1N1] w nowoczesnym urządzeniu, które pokazuje wynik już po półtorej godziny - dodaje rzeczniczka sanepidu. - Koszt tego badania to już 350 zł, dlatego wykonujemy tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że mamy do czynienia z grypą.
Ostatnie takie badanie Sanepid wykonał w poniedziałek przed południem. Test potwierdził, że pielęgniarka z Elbląga, która leży w Szpitalu Wojewódzkim w Olsztynie z obustronnym zapaleniem płuc, jest zakażona wirusem A/H1N1. To 29. osoba w regionie chora na tę odmianę grypy. - W chorobie wywołanej tym wirusem najgorsze są powikłania, bo to one są najczęściej przyczynami pogorszenia stanu zdrowia pacjenta - podkreśla Elżbieta Łabaj. - Jeśli poczujemy się źle, zgłośmy się do lekarza i leczmy się w domu, zamiast wychodzić na dwór i narażać się na groźne komplikacje.
Sanepid ma umowę z czterema przychodniami w regionie - w Olsztynie, Gietrzwałdzie, Ostródzie i Lidzbarku Warmińskim - które pobierają wymazy z gardła pacjentów z podejrzeniem grypy. Dotąd na 87 próbek aż 28 wykazało obecność wirusa grypy. - To oznacza, że co trzeci wymaz jest "trafiony", co dobrze świadczy o fachowości lekarzy, którzy badali pacjentów - dodaje Elżbieta Łabaj. - Ale jest też dowodem na dużą częstotliwość występowania wirusa grypy w tym sezonie.
Laboratorium olsztyńskiego sanepidu może nie tylko wykryć wirusa, ale także dokładnie określić, czy mamy do czynienia ze zwykłą, sezonową grypą czy nową, "świńską" odmianą tej choroby. To badanie przebiega w dwóch etapach. Wytypowane przez lekarzy próbki trafiają najpierw do aparatu, który w ciągu 36 godzin daje odpowiedź, czy to grypa. Takie badanie kosztuje ok. 30 zł. - Potem określamy typ wirusa [zwykły czy A/H1N1] w nowoczesnym urządzeniu, które pokazuje wynik już po półtorej godziny - dodaje rzeczniczka sanepidu. - Koszt tego badania to już 350 zł, dlatego wykonujemy tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że mamy do czynienia z grypą.
Ostatnie takie badanie Sanepid wykonał w poniedziałek przed południem. Test potwierdził, że pielęgniarka z Elbląga, która leży w Szpitalu Wojewódzkim w Olsztynie z obustronnym zapaleniem płuc, jest zakażona wirusem A/H1N1. To 29. osoba w regionie chora na tę odmianę grypy. - W chorobie wywołanej tym wirusem najgorsze są powikłania, bo to one są najczęściej przyczynami pogorszenia stanu zdrowia pacjenta - podkreśla Elżbieta Łabaj. - Jeśli poczujemy się źle, zgłośmy się do lekarza i leczmy się w domu, zamiast wychodzić na dwór i narażać się na groźne komplikacje.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




