Grypa nie odpuszcza. Zaczyna brakować szczepionek
12.11.2009
, aktualizacja: 12.11.2009 17:27
Na Warmii i Mazurach jest najwięcej w kraju zachorowań na grypę i choroby grypopochodne. Codziennie lekarze rodzinni odnotowują około 800 nowych zachorowań. W aptekach i hurtowniach brakuje szczepionek. Na szczęście preparaty są dostępne w przychodniach i stacji sanepidu
ZOBACZ TAKŻE
- A/H1N1: Odwiedziny w Szpitalu Wojewódzkim wstrzymane (16-11-09, 21:01)
- Szczepionkę na nową grypę kupisz na Allegro (13-11-09, 19:31)
- Kontrole w szkołach i przedszkolach z powodu grypy (12-11-09, 18:49)
- Wirusy atakują dzieci. Szkoły pustoszeją (06-11-09, 18:51)
- Jest grypa, nie ma masek. Ludzie chcą się zabezpieczyć (03-11-09, 20:13)
- Mycie rąk dobrym sposobem na świńską grypę (01-11-09, 16:25)
Od tygodnia nie ma żadnej szczepionki przeciw grypie w aptece przy pl. Bema. Codziennie pyta o nią kilka osób. Podobnie jest w Arnice przy ul. Janowicza. Tam szczepionki skończyły się dwa dni temu. - W hurtowi usłyszeliśmy, że nie mają na stanie żadnych szczepionek ani w Olsztynie, ani w Warszawie - mówi farmaceutka Anna Wilczewska. - Nie ma też żadnych zapowiedzi co do dostaw.
Szczepionek nie ma również w aptece Farmakon przy ul. Kanta. - Dla nas to nieduży problem, bo jesteśmy osiedlowa apteką i większość naszych pacjentów zaszczepiła się we wrześniu u lekarzy rodzinnych i teraz w aptece mało kto pyta o szczepionkę - mówi farmaceutka Grażyna Domin.
W hurtowni Cefarm, która zaopatruje większość olsztyńskich aptek zostało zaledwie 200 opakowań nowej szczepionki przeciw grypie - Agrippal. Jeszcze przed tygodniem dostępne były wszystkie cztery, w tym najbardziej popularny Vaxigrip. - Zamówiliśmy preparaty u producenta i czekamy na dostawę, ale nie wiem, kiedy je dostaniemy, bo zapotrzebowanie jest ogromne - mówi Mariusz Polidowski z Cefarmu. - Apteki codziennie pytają o szczepionki, takie wzmożone zainteresowanie zaobserwowaliśmy po informacjach w mediach o grypie - dodaje.
Problem z zakupem szczepionek w aptekach nie oznacza, że chętni nie będą mogli się zaszczepić. Można to zrobić u lekarzy rodzinnych, którzy dysponują jeszcze zapasami. - Nam zostało jeszcze około stu szczepionek - mówi doktor Anna Kowenicka z przychodni przy ul. Głowackiego. - Już wiosną zamawialiśmy w hurtowni dostawę, więc mam nadzieje, że jak skończą się posiadane przez nas dawki, otrzymamy nowe.
Lekarka spodziewa się, że ponieważ hurtownie mają problemy z zaopatrzeniem na nową dostawę, być może trzeba będzie poczekać. - Podobna sytuacja była cztery lata temu przy ptasiej grypie - tłumaczy doktor Kowenicka. - Mimo że mieliśmy podpisaną umowę, szczepionki nie otrzymaliśmy w terminie.
Problem braku szczepionek nie dotyczy na razie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. - W naszym punkcie mamy ich około 4 tysięcy - mówi Feliks Jarocki, zastępca dyrektora ds. epidemiologicznych.
Codziennie w sanepidzie szczepi się kilkadziesiąt osób. - Im więcej się mówi o grypie w mediach, tym przychodzi więcej osób - tłumaczy dyr. Jarocki. Zabieg kosztuje 29 złotych. Szczepienia wykonywane są we wtorki i czwartki od godziny 10 do 15.30.
Jak tłumaczy Feliks Jarocki, mimo że na tle kraju w naszym województwie jest najwięcej zachorowań w stosunku do liczby ludności, to mają one łagodny przebieg. Żaden nie wymagał dotąd hospitalizacji.
Najwięcej choruje dzieci i młodzieży. Dlatego służby sanitarne regularnie monitorują absencję w szkołach. Co czwartek palcówki oświatowe, poza szkołami wyższymi, są zobowiązane do zgłaszania powiatowym inspektoratom sanitarnym nieobecności powyżej 20 proc. uczniów. Jeżeli absencja przedłuża się lub wzrasta liczba dzieci niechodzących na zajęcia, dyrektor może zdecydować o zamknięciu placówki. Jednak ewentualnie odwołane zajęcia będą wymagały odpracowania w innym terminie. Jak na razie w powiecie olsztyńskim tylko szkoła w Nowej Wsi zdecydowała się na takie rozwiązanie. W tej niewielkiej wiejskiej szkole w gminie Purda uczy się 60 dzieci. W piątek do szkoły nie przyszło aż 70 procent uczniów. Dlatego dyrekcja szkoły zdecydowała o zamknięciu placówki na poniedziałek i wtorek. W czwartek lekcje odbywały się tam już normalnie.
LICZBA
70 proc.
Tyle wyniosła absencja w szkole w Nowej Wsi w ubiegły piątek. Placówkę zamknięto na poniedziałek i wtorek
Szczepionek nie ma również w aptece Farmakon przy ul. Kanta. - Dla nas to nieduży problem, bo jesteśmy osiedlowa apteką i większość naszych pacjentów zaszczepiła się we wrześniu u lekarzy rodzinnych i teraz w aptece mało kto pyta o szczepionkę - mówi farmaceutka Grażyna Domin.
W hurtowni Cefarm, która zaopatruje większość olsztyńskich aptek zostało zaledwie 200 opakowań nowej szczepionki przeciw grypie - Agrippal. Jeszcze przed tygodniem dostępne były wszystkie cztery, w tym najbardziej popularny Vaxigrip. - Zamówiliśmy preparaty u producenta i czekamy na dostawę, ale nie wiem, kiedy je dostaniemy, bo zapotrzebowanie jest ogromne - mówi Mariusz Polidowski z Cefarmu. - Apteki codziennie pytają o szczepionki, takie wzmożone zainteresowanie zaobserwowaliśmy po informacjach w mediach o grypie - dodaje.
Problem z zakupem szczepionek w aptekach nie oznacza, że chętni nie będą mogli się zaszczepić. Można to zrobić u lekarzy rodzinnych, którzy dysponują jeszcze zapasami. - Nam zostało jeszcze około stu szczepionek - mówi doktor Anna Kowenicka z przychodni przy ul. Głowackiego. - Już wiosną zamawialiśmy w hurtowni dostawę, więc mam nadzieje, że jak skończą się posiadane przez nas dawki, otrzymamy nowe.
Lekarka spodziewa się, że ponieważ hurtownie mają problemy z zaopatrzeniem na nową dostawę, być może trzeba będzie poczekać. - Podobna sytuacja była cztery lata temu przy ptasiej grypie - tłumaczy doktor Kowenicka. - Mimo że mieliśmy podpisaną umowę, szczepionki nie otrzymaliśmy w terminie.
Problem braku szczepionek nie dotyczy na razie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. - W naszym punkcie mamy ich około 4 tysięcy - mówi Feliks Jarocki, zastępca dyrektora ds. epidemiologicznych.
Codziennie w sanepidzie szczepi się kilkadziesiąt osób. - Im więcej się mówi o grypie w mediach, tym przychodzi więcej osób - tłumaczy dyr. Jarocki. Zabieg kosztuje 29 złotych. Szczepienia wykonywane są we wtorki i czwartki od godziny 10 do 15.30.
Jak tłumaczy Feliks Jarocki, mimo że na tle kraju w naszym województwie jest najwięcej zachorowań w stosunku do liczby ludności, to mają one łagodny przebieg. Żaden nie wymagał dotąd hospitalizacji.
Najwięcej choruje dzieci i młodzieży. Dlatego służby sanitarne regularnie monitorują absencję w szkołach. Co czwartek palcówki oświatowe, poza szkołami wyższymi, są zobowiązane do zgłaszania powiatowym inspektoratom sanitarnym nieobecności powyżej 20 proc. uczniów. Jeżeli absencja przedłuża się lub wzrasta liczba dzieci niechodzących na zajęcia, dyrektor może zdecydować o zamknięciu placówki. Jednak ewentualnie odwołane zajęcia będą wymagały odpracowania w innym terminie. Jak na razie w powiecie olsztyńskim tylko szkoła w Nowej Wsi zdecydowała się na takie rozwiązanie. W tej niewielkiej wiejskiej szkole w gminie Purda uczy się 60 dzieci. W piątek do szkoły nie przyszło aż 70 procent uczniów. Dlatego dyrekcja szkoły zdecydowała o zamknięciu placówki na poniedziałek i wtorek. W czwartek lekcje odbywały się tam już normalnie.
LICZBA
70 proc.
Tyle wyniosła absencja w szkole w Nowej Wsi w ubiegły piątek. Placówkę zamknięto na poniedziałek i wtorek
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


