Kurski znów szarżował. Zasłonił się immunitetem

Wioletta Sawicka, Olsztyn, PAP
05.10.2009 , aktualizacja: 05.10.2009 15:28
A A A Drukuj
Eurodeputowany PiS jechał na otwarcie swojego biura poselskiego w Olsztynie. Spieszył się tak bardzo, że przekroczył dozwoloną prędkość. Na szczęście ma immunitet...
Jacek Kurski
Fot. Marcin Onufryjuk / AG
Jacek Kurski


Nieoznakowany radiowóz zatrzymał go na ul. Sielskiej w Olsztynie. To szosa wlotowa do miasta od strony Ostródy. Jacek Kurski sam prowadził samochód. - Został zatrzymany za przekroczenie prędkości o 39 km na godz.. W miejscu na terenie zabudowanym gdzie jest ograniczenie do 70 km na godz. jechał 109 km na godz. - mówi Izabella Niedźwiedzka z biura prasowego wojewódzkiej policji w Olsztynie.

Polityk zasłonił się immunitetem eurodeputowanego. - Policjanci mogli go tylko pouczyć - dodaje Niedźwiedzka.

Na spotkaniu z dziennikarzami, którzy przyszli na otwarcie biura zaprzeczył, że takie zdarzenia miało miejsce.

- Niczym się nie zasłaniałem, to nieprawda. Zostałem zatrzymany, powiedziałem że się spieszę na otwarcie biura parlamentarnego, policjanci po paru chwilach powiedzieli, że mnie zawiozą tam, gdzie się spieszę - podkreślił Kurski. - Jak się człowiek spieszy, to czasem przekroczy prędkość. To świadczy, że poseł chce być we wszystkich miejscach, a ja akurat mam okręg wyborczy największy w Polsce większy od Danii, Belgii i Holandii, od Elbląga do Białegostoku i Siemiatycz to jest przekątna 450 kilometrów, więc żeby obsłużyć wszystkie te miejsca trzeba naprawdę się spieszyć, a to nie jest łatwe- ocenił Kurski.

Niedźwiedzka pytana, czy faktycznie policjanci konwojowali Kurskiego do biura powiedział,, że jechali za posłem, bo jechali w kierunki komendy miejskiej policji. - Ale nie nazwałabym tego konwojem - oceniła.

W listopadzie ub. r. Kurski ''podczepił'' się pod konwój samochodów CBA, które wiozły przestępców z Gdańska do Warszawy i jechał za nim na awaryjnych światłach przez kilkadziesiąt kilometrów. Funkcjonariusze myśleli, że to próba odbicia podejrzanych i zorganizowali blokadę drogi. Zatrzymany poseł zasłonił się immunitetem poselskim i odjechał bezkarnie. Później tłumaczył się, że za konwojem ''dobrze się jechało''. Czytaj, jak to z rajdem Kurskiego było.

Podziel się

  • 192 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów