Po trzy miliony na dwie miejskie ulice

greg
2009-09-30 , aktualizacja: 01.10.2009 09:51
A A A Drukuj
Dokończenie przedłużenia ul. Sikorskiego i przebudowa ul. Iwaszkiewicza - to dwie inwestycje, na które miasto chce uzyskać dofinansowanie z funduszu na tzw. schetynówki.
Wczoraj ratusz złożył wnioski w tej sprawie. - W obu przypadkach chodzi nam o dofinansowanie w wysokości po 3 mln zł. Drugie tyle będzie pochodzić z budżetu miasta - mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

W przypadku przedłużenia ul. Sikorskiego ratusz rozpisał już przetarg na budowę całego odcinka od skrzyżowania z ul. Wilczyńskiego do Witosa. Nowa ulica lekkim łukiem ma ominąć osiedle przy ul. Pomorskiej i Mazowieckiej, przeciąć ulicę Jarocką i skończyć się przy skrzyżowaniu właśnie ulic Kanta i Witosa. Po skończeniu tej inwestycji zakorkowana ul. Jarocka stałaby się o wiele spokojniejsza. Mniejszy ruch byłby też na ul. Wilczyńskiego. Na tę inwestycję - rozłożoną na dwa lata - potrzeba ok. 47 mln zł. Połowa tej kwoty ma pochodzić z unijnych dotacji dzielonych przez marszałka województwa. Obecnie trwa rozpatrywanie wniosku w tej sprawie. Kolejne miliony mają być zarezerwowane w budżecie miasta.

Natomiast na przebudowę ul. Iwaszkiewicza potrzeba ok. 6 mln zł. - Chodzi nam głównie o poprawę bezpieczeństwa na tej ulicy. Chcemy to osiągnąć przez wyprostowanie łuków ulicy, budowę zatok dla autobusów i nowych miejsc postojowych - mówi prezydent.

Przypomnijmy, że w tym roku ratusz skorzystał już z funduszy Narodowego Programu Budowy Dróg. Kilka milionów złotych zostało przeznaczonych na budowę ulic w Gutkowie. Chodzi m.in. o Rzędziana, Ketlinga, Wachmistrza Soroki i Czarneckiego.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Po trzy miliony na dwie miejskie ulice weganin11 01.10.09, 11:16

    A na ul. Korczaka zamiast zrobić chodnik po drugiej stronie ulicy , wkopanobarierki by kierowcy nie mieli się gdzie zatrzymać przyjeżdżając do Przychodniz dziećmi. Ciekawe czy swoimi »