Zamek pilnie do remontu. A marszałek zwleka
2009-09-28
, aktualizacja: 28.09.2009 19:24
Władze miasta apelują, żeby urząd marszałkowski otoczył większą opieką olsztyńską warownię
ZOBACZ TAKŻE
- Resort da pieniądze, by nie zawalił się dach zamku (14-03-10, 18:07)
- Euro z Funduszu Norweskiego uratuje Wawel Północy (27-12-09, 19:56)
- Wróciły historyczne malowidła na zamkowych murach (08-12-09, 19:32)
- Wymalują olsztyński zamek w rybie pęcherze i rozety (18-11-09, 18:01)
- Piękny, XVIII-wieczny atlas świata uratowany (11-10-09, 17:57)
- Zwiedzanie dotykiem olsztyńskiego Zamku (02-10-09, 18:13)
- Dyrektor Muzeum poleciał przez hotel? (21-09-09, 20:20)
- Konserwatorzy na szczycie olsztyńskiego zamku (06-08-09, 18:31)
Zamek administrowany jest przez podległe samorządowi wojewódzkiemu Muzeum Warmii i Mazur. Zły stan obiektu nie jest tajemnicą. Obecnie remontowany jest szczyt od strony wejścia. Urząd Marszałkowski przeznaczył na to prawie 190 tys. zł. W tym roku zaś za 400 tys. zł będzie kontynuowana wymiana instalacji elektrycznej na taką, która nie będzie powodować zagrożenia pożarowego.
Jednak potrzeby są dużo większe. Wyremontowane powinny zostać pozostałe szczyty zamku, a także zawilgocone i kruszące się mury od strony parku Podzamcze. Nie mniej ważna jest naprawa dachów i ich uginającej się pod ciężarem dachówek konstrukcji.
Do tej pory muzeum radziło sobie na miarę posiadanych i zdobywanych sukcesywnie środków. Oprócz samorządu województwa część kosztów robót pokrywał również Urząd Miasta.
Jednak prawdziwą szansą dla zamku jest program rewitalizacji, w ramach której można przeprowadzić gruntowną konserwację i dostosować obiekt do potrzeb turystów. Muzealnicy przygotowali nawet projekt funkcjonalno-użytkowy, który pokazywał, w jaki sposób można uczynić z zamku perełkę. Koszt tego przedsięwzięcia sięgał ok. 50 mln zł. Część budżetu pochodziłoby ze środków unijnych. We wrześniu 2007 roku muzeum zwróciło się do Urzędu Marszałkowskiego o tzw. wkład własny, niezbędny do przeprowadzenia remontu. Bez skutku. - Były rozmowy na ten temat, jednak na przeszkodzie stanął właśnie brak wkładu własnego - mówi Andrzej Krawczyk, dyrektor biura strategii rozwoju miasta. Ostatecznie olsztyński zamek nie znalazł się w miejskim wykazie obiektów, które mogły ubiegać się o takie pieniądze.
Teraz szansa na rozciągnięcie lokalnego programu rewitalizacji także o zamek pojawia się po raz kolejny. - Podobna aktualizacja będzie dotyczyła m.in. olsztyńskiego Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych. Tam chodzi nie tylko o budynek, ale także otaczający go park. - Możemy zaktualizować listę, jednak muzeum musiałoby posiadać wkład własny - wyjaśnia Andrzej Krawczyk.
Władze Olsztyna mają nadzieję, że to się uda. - Uważam, że środki na remont zamku muszą zostać zagwarantowane w kasie samorządu wojewódzkiego - mówi prezydent Piotr Grzymowicz. - Zaapeluję o to do władz województwa. Jeśli Urząd Marszałkowski będzie chciał pomóc swojej instytucji, to na pewno jako miasto także wesprzemy te działania.
Teoretycznie samorządu nie można zmusić, żeby przekazał pieniądze na ratowanie zamku. Jednak fatalny stan budowli sprawił, że wkrótce do właścicieli mogą trafić nakazy konserwatorskie dotyczące przeprowadzenia konkretnych robót. Być może taniej więc będzie stworzyć program dotyczący konserwacji zamku i postarać się o unijne fundusze, niż w całości finansować ratunkowe remonty.
Urzędnicy marszałka zapewniają, że są gotowi poszukać finansowania na takie przedsięwzięcie. - Każdy dobrze umotywowany wniosek mający na celu wykorzystanie środków zewnętrznych uzyskiwał do tej pory pozytywną opinię - mówi Zdzisław Fadrowski z Urzędu Marszałkowskiego.
Jednak potrzeby są dużo większe. Wyremontowane powinny zostać pozostałe szczyty zamku, a także zawilgocone i kruszące się mury od strony parku Podzamcze. Nie mniej ważna jest naprawa dachów i ich uginającej się pod ciężarem dachówek konstrukcji.
Do tej pory muzeum radziło sobie na miarę posiadanych i zdobywanych sukcesywnie środków. Oprócz samorządu województwa część kosztów robót pokrywał również Urząd Miasta.
Jednak prawdziwą szansą dla zamku jest program rewitalizacji, w ramach której można przeprowadzić gruntowną konserwację i dostosować obiekt do potrzeb turystów. Muzealnicy przygotowali nawet projekt funkcjonalno-użytkowy, który pokazywał, w jaki sposób można uczynić z zamku perełkę. Koszt tego przedsięwzięcia sięgał ok. 50 mln zł. Część budżetu pochodziłoby ze środków unijnych. We wrześniu 2007 roku muzeum zwróciło się do Urzędu Marszałkowskiego o tzw. wkład własny, niezbędny do przeprowadzenia remontu. Bez skutku. - Były rozmowy na ten temat, jednak na przeszkodzie stanął właśnie brak wkładu własnego - mówi Andrzej Krawczyk, dyrektor biura strategii rozwoju miasta. Ostatecznie olsztyński zamek nie znalazł się w miejskim wykazie obiektów, które mogły ubiegać się o takie pieniądze.
Teraz szansa na rozciągnięcie lokalnego programu rewitalizacji także o zamek pojawia się po raz kolejny. - Podobna aktualizacja będzie dotyczyła m.in. olsztyńskiego Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych. Tam chodzi nie tylko o budynek, ale także otaczający go park. - Możemy zaktualizować listę, jednak muzeum musiałoby posiadać wkład własny - wyjaśnia Andrzej Krawczyk.
Władze Olsztyna mają nadzieję, że to się uda. - Uważam, że środki na remont zamku muszą zostać zagwarantowane w kasie samorządu wojewódzkiego - mówi prezydent Piotr Grzymowicz. - Zaapeluję o to do władz województwa. Jeśli Urząd Marszałkowski będzie chciał pomóc swojej instytucji, to na pewno jako miasto także wesprzemy te działania.
Teoretycznie samorządu nie można zmusić, żeby przekazał pieniądze na ratowanie zamku. Jednak fatalny stan budowli sprawił, że wkrótce do właścicieli mogą trafić nakazy konserwatorskie dotyczące przeprowadzenia konkretnych robót. Być może taniej więc będzie stworzyć program dotyczący konserwacji zamku i postarać się o unijne fundusze, niż w całości finansować ratunkowe remonty.
Urzędnicy marszałka zapewniają, że są gotowi poszukać finansowania na takie przedsięwzięcie. - Każdy dobrze umotywowany wniosek mający na celu wykorzystanie środków zewnętrznych uzyskiwał do tej pory pozytywną opinię - mówi Zdzisław Fadrowski z Urzędu Marszałkowskiego.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Zamek pilnie do remontu. A marszałek zwleka
weganin11
29.09.09, 20:57
Najgorzej gdy brak jest urzędasom uczciwości ,a w niektórych przypadkachwyobraźni. O cwaniakach lobbujących na temat własnych interesów nie będęwspominał bo to są godni pożałowania ludzie. »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




