Po co nam park narodowy? Aby chronić przyrodę
25.09.2009
, aktualizacja: 25.09.2009 19:24
Tym razem - w naszym cotygodniowym cyklu - przypominamy, co jest w niej tak szczególnego, ale niestety także zagrożonego.
ZOBACZ TAKŻE
- Park narodowy dla Mazur: mamy 2049 rok, co by było... (08-01-10, 18:21)
- Park Narodowy. Przyroda znakiem firmowym Mazur (11-12-09, 18:26)
- Przekonywać, do powstaniu parku narodowego, nie narzucać (20-11-09, 18:26)
- Park narodowy bez mądrej władzy nie powstanie (13-11-09, 20:51)
- Co park narodowy może nam dać, a co jednak zabiera (16-10-09, 19:51)
- Utworzenie parku to nasz obowiązek (11-09-09, 19:28)
- Kto się boi parku narodowego? (04-09-09, 18:53)
- Apel do rządu: lepiej chrońmy Mazury (04-08-09, 20:30)
Planowany od kilkudziesięciu lat Mazurski Park Narodowy ma być mniejszy od istniejącego już dziś parku krajobrazowego, i to aż o 20 tys. ha. Powstanie na terenach od Piecek do jez. Śniardwy, objąłby też zachodnie dorzecze rzeki Krutyni, jez. Nidzkie i Łuknajno. Głównym zagrożeniem dla najcenniejszych obszarów jest presja inwestorów oraz masowa turystyka, problemem jest zabudowywanie brzegów, grodzenie dostępu do jezior i rzek, niszczenie roślinności nadbrzeżnej i wodnej. Życie pokazało, że obostrzenia występujące w parku krajobrazowym nie wystarczają, by skutecznie bronić przyrody. O najcenniejszych miejscach w przyszłym parku opowiedział "Gazecie" dr Jerzy Kruszelnicki, główny specjalista ds. ochrony przyrody i krajobrazu w Mazurskim Parku Krajobrazowym.
Wyspy Pajęcza i Czarci Ostrów
Obie na jeziorze Śniardwy, kilkaset metrów od południowych brzegów. W okolicy zobaczymy mnóstwo ciekawych ptaków, a na wyspach bujną roślinność. Chodząc po Czarcim Ostrowie trudno uwierzyć, że w XVIII w. był tu umocniony fort z własnym portem, magazynami, bastionem wyposażonym w artylerię, koszary i piekarnia. Jeden z okolicznych inwestorów chciał tam wybudować kompleks hotelowy. Był bliski otrzymania zgody. Sprzeciwili się temu w liście otwartym m.in. Andrzej Wajda, Olga Lipińska i Wojciech Malajkat.
Jerzy Kruszelnicki: - Wyspy to prawdziwy unikat. Nawet względem siebie są przyrodniczo zróżnicowane. Otaczające je płycizny to miejsce żerowania rzadkich i zagrożonych ptaków: bielika, kani czarnej. Doskonale można je tam obserwować. Ze względu na fort, wyspy to nie tylko wyjątkowa ciekawostka przyrodnicza, ale i historyczna.
Jezioro Łuknajno
Jedna z najważniejszych w Europie ostoi ptactwa wodnego, od 1976 r. objęta ochroną międzynarodową jako rezerwat biosfery UNESCO i wpisany na listę dziedzictwa przyrodniczego świata. W 1983 r. został objęty międzynarodową konwencją RAMSAR, chroniącą obszary błotne i podmokłe. Jezioro jest wyjątkowo płytkie, średnia głębokość wynosi nieco ponad pół metra. Ze względu na rosnące rdestnice panują tu wręcz luksusowe warunki dla łabędzia niemego (teren zamieszkuje ponad tysiąc par, najwięcej na świecie).
Jerzy Kruszelnicki: - Miejsce jest idealnie położone, raptem 5 km z Mikołajek. Przy jeziorze jest doskonała ścieżka edukacyjna i wieże widokowe. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy z nich bielika i rybołowa.
Jezioro Warnołty
Zarastająca odnoga w południowej części jez. Śniardwy to rezerwat. Jest tu obszar lęgowy wielu gatunków ptaków wodno-błotnych oraz miejsce żerowania rzadkich gatunków ptaków drapieżnych. Nad jeziorem są ciągnące się kilometrami trzcinowiska, które wyglądają, jakbyśmy się przenieśli do dzikiego, magicznego miejsca.
Jerzy Kruszelnicki: - Na jeziorze jest niezwykła wyspa kormoranów. Wokół niej ptaki łowią widowiskowo ryby. To jezioro jest zagrożone zabudową od tej strony Wejsun. Trzeba je szybko chronić.
Jezioro Nidzkie
Uważane jest za jedno z najpiękniejszych w Polsce, objęte ochroną wraz z przyległymi lasami. W rezerwacie występuje kania czarna, czapla siwa, ryś. Są tu objęte ścisłą ochroną lilie złotogłów, widłaki jałowcowate i goździste.
Jerzy Kruszelnicki: - To prawdziwe jezioro puszczańskie, wciąż dzikie. Czasem można się tu poczuć jak na Mazurach w latach 60. Utrzymaniu dawnego charakteru pomaga całkowity zakaz jazdy motorówkami po tym akwenie.
Dorzecze Krutyni
Jedno z najbardziej znanych miejsc na Mazurach i najliczniej odwiedzanych przez turystów. Ale właśnie z tego powodu wymaga szczególnej ochrony. Jest tu rezerwat leśno-torfowiskowy Zakręt i Królewska Sosna. Ten drugi został utworzony, by chronić ponad 200-letni starodrzew świerka i brzozy brodawkowatej oraz trzy zarastające jeziorka. Atrakcją jest obumarła w wieku ok. 300 lat sosna oraz dąb szypułkowy, zwany dębem Małłka.
Jerzy Kruszelnicki: - Można tu obserwować zarastanie jezior śródleśnych i tworzenie się w ich miejscu torfowisk z charakterystycznymi pływającymi wyspami, czyli fragmentami kożucha torfowego. Woda w tych jeziorach pochodzi tylko z opadów deszczowych. Nigdzie w Polsce nie zaobserwujemy lepiej życia przyrody torfowiskowej.
Wyspy Pajęcza i Czarci Ostrów
Obie na jeziorze Śniardwy, kilkaset metrów od południowych brzegów. W okolicy zobaczymy mnóstwo ciekawych ptaków, a na wyspach bujną roślinność. Chodząc po Czarcim Ostrowie trudno uwierzyć, że w XVIII w. był tu umocniony fort z własnym portem, magazynami, bastionem wyposażonym w artylerię, koszary i piekarnia. Jeden z okolicznych inwestorów chciał tam wybudować kompleks hotelowy. Był bliski otrzymania zgody. Sprzeciwili się temu w liście otwartym m.in. Andrzej Wajda, Olga Lipińska i Wojciech Malajkat.
Jerzy Kruszelnicki: - Wyspy to prawdziwy unikat. Nawet względem siebie są przyrodniczo zróżnicowane. Otaczające je płycizny to miejsce żerowania rzadkich i zagrożonych ptaków: bielika, kani czarnej. Doskonale można je tam obserwować. Ze względu na fort, wyspy to nie tylko wyjątkowa ciekawostka przyrodnicza, ale i historyczna.
Jezioro Łuknajno
Jedna z najważniejszych w Europie ostoi ptactwa wodnego, od 1976 r. objęta ochroną międzynarodową jako rezerwat biosfery UNESCO i wpisany na listę dziedzictwa przyrodniczego świata. W 1983 r. został objęty międzynarodową konwencją RAMSAR, chroniącą obszary błotne i podmokłe. Jezioro jest wyjątkowo płytkie, średnia głębokość wynosi nieco ponad pół metra. Ze względu na rosnące rdestnice panują tu wręcz luksusowe warunki dla łabędzia niemego (teren zamieszkuje ponad tysiąc par, najwięcej na świecie).
Jerzy Kruszelnicki: - Miejsce jest idealnie położone, raptem 5 km z Mikołajek. Przy jeziorze jest doskonała ścieżka edukacyjna i wieże widokowe. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy z nich bielika i rybołowa.
Jezioro Warnołty
Zarastająca odnoga w południowej części jez. Śniardwy to rezerwat. Jest tu obszar lęgowy wielu gatunków ptaków wodno-błotnych oraz miejsce żerowania rzadkich gatunków ptaków drapieżnych. Nad jeziorem są ciągnące się kilometrami trzcinowiska, które wyglądają, jakbyśmy się przenieśli do dzikiego, magicznego miejsca.
Jerzy Kruszelnicki: - Na jeziorze jest niezwykła wyspa kormoranów. Wokół niej ptaki łowią widowiskowo ryby. To jezioro jest zagrożone zabudową od tej strony Wejsun. Trzeba je szybko chronić.
Jezioro Nidzkie
Uważane jest za jedno z najpiękniejszych w Polsce, objęte ochroną wraz z przyległymi lasami. W rezerwacie występuje kania czarna, czapla siwa, ryś. Są tu objęte ścisłą ochroną lilie złotogłów, widłaki jałowcowate i goździste.
Jerzy Kruszelnicki: - To prawdziwe jezioro puszczańskie, wciąż dzikie. Czasem można się tu poczuć jak na Mazurach w latach 60. Utrzymaniu dawnego charakteru pomaga całkowity zakaz jazdy motorówkami po tym akwenie.
Dorzecze Krutyni
Jedno z najbardziej znanych miejsc na Mazurach i najliczniej odwiedzanych przez turystów. Ale właśnie z tego powodu wymaga szczególnej ochrony. Jest tu rezerwat leśno-torfowiskowy Zakręt i Królewska Sosna. Ten drugi został utworzony, by chronić ponad 200-letni starodrzew świerka i brzozy brodawkowatej oraz trzy zarastające jeziorka. Atrakcją jest obumarła w wieku ok. 300 lat sosna oraz dąb szypułkowy, zwany dębem Małłka.
Jerzy Kruszelnicki: - Można tu obserwować zarastanie jezior śródleśnych i tworzenie się w ich miejscu torfowisk z charakterystycznymi pływającymi wyspami, czyli fragmentami kożucha torfowego. Woda w tych jeziorach pochodzi tylko z opadów deszczowych. Nigdzie w Polsce nie zaobserwujemy lepiej życia przyrody torfowiskowej.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




