Przed Rajdem ceny za pokój o 100 proc. w górę
24.06.2009
, aktualizacja: 24.06.2009 20:02
W czwartek rozpoczyna się największe i najważniejsze sportowe wydarzenie w tym roku - Orlen Platinum 66. Rajd Polski. Mikołajki czekają na kibiców z całego świata. Ceny za noclegi poszły w górę nawet o sto procent.
ZOBACZ TAKŻE
- Prawdziwe święto na mazurskich szutrach (28-06-09, 19:06)
Takich mistrzów kierownicy w Polsce nie było nigdy. Na trasie pojawi się cała światowa czołówka: Francuz Sebastien Loeb, Hiszpan Daniel Sordo, Fin Mikko Hirvonen, czy Petter Solberg z Norwegii.
Ostatnie pokoje
Baza rajdu mieści się w Mikołajkach. Odcinki specjalne zostały rozmieszczone pomiędzy Mikołajkami, Giżyckiem, Oleckiem i Orzyszem. Jeśli nie macie zarezerwowanego miejsca w hotelu lub pensjonacie, weźcie ze sobą namiot. Nie ma raczej co liczyć na wolne pokoje.
Pierwsze rezerwacje pojawiły się już w zeszłym roku (decyzja o przyznaniu organizacji zawodów zapadła pod koniec 2007 r.). Dokonywali ich nie tylko kibice, ale również sami rajdowcy. Ci bowiem chcieli wcześniej poznać trasę oraz jej specyfikę.
Właściciele pensjonatów i hoteli nie ukrywają, że to dla nich prawdziwe żniwa. Niektórzy mówią wprost, że wykorzystują ogromne zainteresowanie kibiców i podnoszą ceny nawet o 100 proc. - Ceny wzrosły, bo impreza jest wyjątkowa - tłumaczy Justyna Dziak, właścicielka Folwarku Łuknajno k. Mikołajek. - Rezerwacje pojawiły się już rok temu, więc hotelarze wiedzą, że i tak wynajmą pokoje. Wzrost cen nie dotyczy tylko pensjonatów, ale również kwater - dodaje.
Najbardziej wytrwali mają jednak szansę znaleźć w Mikołajkach pojedyncze wolne pokoje. Ale muszą się pospieszyć. - Mamy kilka miejsc, ale myślę, że po rozpoczęciu imprezy wszystko już będzie zapełnione - mówi Krystyna Zakrzewska z pensjonatu Relax.
- Mam świadomość, że większość pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych podniosło ceny na czas rajdu - mówi Piotr Jakubowski, burmistrz miasta. - Patrzę na to z wielkim niepokojem. Skoro szacujemy, że przyjedzie ok. 200 tys. kibiców, to teoretycznie nawet połowa może w przyszłości wrócić do Mikołajek. Jeśli jednak zobaczą, że hotelarze tak drastycznie podnieśli ceny, to już tu nie przyjadą.
Super OS
Największą inwestycją Mikołajek przed tegorocznym rajdem była budowa Super OS-u, czyli szutrowego toru wyścigowego. Tu odbędzie się w czwartek (o godz. 19) ceremonia otwarcia, a także pierwsze wyścigi. Warto je zobaczyć, bo to będzie jedyny odcinek w czasie całego rajdu, podczas którego kierowcy będą rywalizować ze sobą bezpośrednio, w parach. Można więc porównać ich umiejętności i możliwości maszyn, jakimi startują. Wejście na stadion (ceremonia otwarcia i Super OS) kosztuje 89 zł.
- Eksperci Międzynarodowej Federacji Samochodowej ocenili go [Super OS - red.] jako unikalny - cieszy się Piotr Jakubowski. - Chcemy, aby miasto czerpało z niego jak największe korzyści. Mieliśmy już imprezę organizowaną przez Subaru, a po rajdzie testy samochodowe będzie przeprowadzał Ford. Zimą planujemy zorganizować wyścigi po lodzie.
Tor wymaga jeszcze inwestycji, bo nie ma stałych trybun dla kibiców - na razie zastąpią je tymczasowe. Nie rozbudowano także zaplecza technicznego, co wcześniej planowały władze miasta. Wszystko przez konflikt z Polską Akademią Nauk, od której Mikołajki dzierżawią grunt, gdzie zbudowano tor. Pod koniec ub.r. Akademia wypowiedziała dotychczasową umowę (do tej pory miasto płaciło 11 tys. zł rocznie). Kwota ta wzrosła do 410 tys. Dopiero kilka tygodni temu udało się ją zmniejszyć do 120 tys.
Są jeszcze bilety
Wejście do specjalnych stref dla kibiców jest płatne. Trzydniowe karnety kosztują 149 zł (oprócz wejścia w czwartek na Super OS), za pojedyncze bilety zapłacimy od 30 (na jeden odcinek) do 59 zł (całodniowa karta kibica). - Bilety pozwolą wejść do miejsc wyznaczonych dla kibiców - mówi Michał Wojdan, rzecznik prasowy rajdu. - Jest tam łatwy dojazd, parkingi, toalety, punkty gastronomiczne. Jeśli jednak ktoś zna trasy lokalne, to nie możemy nikomu zabronić nimi przejść. Ale takie osoby powinny liczyć się z tym, że mogą trafić na miejsce uznane przez organizatorów za niebezpieczne. Wtedy będą musiały cofnąć się o 100 czy 150 m dalej.
Karnety oraz bilety wstępu można jeszcze kupić w punktach: ** w Mrągowie (na stacji Orlen, ul. Okulickiego 1), ** w Giżycku (na stacji Orlen, ul. 1 Maja 20), ** w Mikołajkach (na stacji Orlen w Prawdowie; w hotelu Gołębiewski; przy wejściu do parku serwisowego, na drodze Prawdowo - Stare Sady; w parku serwisowym w Mikołajkach; w porcie jachtowym; przy wjeździe do miasta od strony Ukty oraz od strony Rynu), ** w Zełwągach (przy trasie nr 16, na parkingu nad jeziorem).
- Ceny moim zdaniem nie są zbyt wygórowane - uważa Krzysztof Bączek, kibic, który na Rajd Polski jeździ od czterech lat. - Szkoda tylko, że dodatkowo płatny jest Super OS. Warto jednak pojechać do Mikołajek, żeby zobaczyć najlepszych rajdowców na świecie. Poza tym, być może po raz ostatni będzie można obejrzeć auta klasy WRC [specjalnie przygotowane samochody fabryczne - red.].
Ostatnie pokoje
Baza rajdu mieści się w Mikołajkach. Odcinki specjalne zostały rozmieszczone pomiędzy Mikołajkami, Giżyckiem, Oleckiem i Orzyszem. Jeśli nie macie zarezerwowanego miejsca w hotelu lub pensjonacie, weźcie ze sobą namiot. Nie ma raczej co liczyć na wolne pokoje.
Pierwsze rezerwacje pojawiły się już w zeszłym roku (decyzja o przyznaniu organizacji zawodów zapadła pod koniec 2007 r.). Dokonywali ich nie tylko kibice, ale również sami rajdowcy. Ci bowiem chcieli wcześniej poznać trasę oraz jej specyfikę.
Właściciele pensjonatów i hoteli nie ukrywają, że to dla nich prawdziwe żniwa. Niektórzy mówią wprost, że wykorzystują ogromne zainteresowanie kibiców i podnoszą ceny nawet o 100 proc. - Ceny wzrosły, bo impreza jest wyjątkowa - tłumaczy Justyna Dziak, właścicielka Folwarku Łuknajno k. Mikołajek. - Rezerwacje pojawiły się już rok temu, więc hotelarze wiedzą, że i tak wynajmą pokoje. Wzrost cen nie dotyczy tylko pensjonatów, ale również kwater - dodaje.
Najbardziej wytrwali mają jednak szansę znaleźć w Mikołajkach pojedyncze wolne pokoje. Ale muszą się pospieszyć. - Mamy kilka miejsc, ale myślę, że po rozpoczęciu imprezy wszystko już będzie zapełnione - mówi Krystyna Zakrzewska z pensjonatu Relax.
- Mam świadomość, że większość pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych podniosło ceny na czas rajdu - mówi Piotr Jakubowski, burmistrz miasta. - Patrzę na to z wielkim niepokojem. Skoro szacujemy, że przyjedzie ok. 200 tys. kibiców, to teoretycznie nawet połowa może w przyszłości wrócić do Mikołajek. Jeśli jednak zobaczą, że hotelarze tak drastycznie podnieśli ceny, to już tu nie przyjadą.
Super OS
Największą inwestycją Mikołajek przed tegorocznym rajdem była budowa Super OS-u, czyli szutrowego toru wyścigowego. Tu odbędzie się w czwartek (o godz. 19) ceremonia otwarcia, a także pierwsze wyścigi. Warto je zobaczyć, bo to będzie jedyny odcinek w czasie całego rajdu, podczas którego kierowcy będą rywalizować ze sobą bezpośrednio, w parach. Można więc porównać ich umiejętności i możliwości maszyn, jakimi startują. Wejście na stadion (ceremonia otwarcia i Super OS) kosztuje 89 zł.
- Eksperci Międzynarodowej Federacji Samochodowej ocenili go [Super OS - red.] jako unikalny - cieszy się Piotr Jakubowski. - Chcemy, aby miasto czerpało z niego jak największe korzyści. Mieliśmy już imprezę organizowaną przez Subaru, a po rajdzie testy samochodowe będzie przeprowadzał Ford. Zimą planujemy zorganizować wyścigi po lodzie.
Tor wymaga jeszcze inwestycji, bo nie ma stałych trybun dla kibiców - na razie zastąpią je tymczasowe. Nie rozbudowano także zaplecza technicznego, co wcześniej planowały władze miasta. Wszystko przez konflikt z Polską Akademią Nauk, od której Mikołajki dzierżawią grunt, gdzie zbudowano tor. Pod koniec ub.r. Akademia wypowiedziała dotychczasową umowę (do tej pory miasto płaciło 11 tys. zł rocznie). Kwota ta wzrosła do 410 tys. Dopiero kilka tygodni temu udało się ją zmniejszyć do 120 tys.
Są jeszcze bilety
Wejście do specjalnych stref dla kibiców jest płatne. Trzydniowe karnety kosztują 149 zł (oprócz wejścia w czwartek na Super OS), za pojedyncze bilety zapłacimy od 30 (na jeden odcinek) do 59 zł (całodniowa karta kibica). - Bilety pozwolą wejść do miejsc wyznaczonych dla kibiców - mówi Michał Wojdan, rzecznik prasowy rajdu. - Jest tam łatwy dojazd, parkingi, toalety, punkty gastronomiczne. Jeśli jednak ktoś zna trasy lokalne, to nie możemy nikomu zabronić nimi przejść. Ale takie osoby powinny liczyć się z tym, że mogą trafić na miejsce uznane przez organizatorów za niebezpieczne. Wtedy będą musiały cofnąć się o 100 czy 150 m dalej.
Karnety oraz bilety wstępu można jeszcze kupić w punktach: ** w Mrągowie (na stacji Orlen, ul. Okulickiego 1), ** w Giżycku (na stacji Orlen, ul. 1 Maja 20), ** w Mikołajkach (na stacji Orlen w Prawdowie; w hotelu Gołębiewski; przy wejściu do parku serwisowego, na drodze Prawdowo - Stare Sady; w parku serwisowym w Mikołajkach; w porcie jachtowym; przy wjeździe do miasta od strony Ukty oraz od strony Rynu), ** w Zełwągach (przy trasie nr 16, na parkingu nad jeziorem).
- Ceny moim zdaniem nie są zbyt wygórowane - uważa Krzysztof Bączek, kibic, który na Rajd Polski jeździ od czterech lat. - Szkoda tylko, że dodatkowo płatny jest Super OS. Warto jednak pojechać do Mikołajek, żeby zobaczyć najlepszych rajdowców na świecie. Poza tym, być może po raz ostatni będzie można obejrzeć auta klasy WRC [specjalnie przygotowane samochody fabryczne - red.].
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Przed Rajdem ceny za pokój o 100 proc. w górę
zascianek.pl
26.06.09, 18:25
A Tinky Winki, ze swoją iddeą fix znowu czepia się ekologów.To śmieszne - zanim znowu zaczniesz pisać najpierw popytaj po okolicy: zobaczysz kto na rajdzie kasę trzepie...I to taką o jakiej »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
