Kartasiówka się nie daje. Narciarze trzymajcie kciuki

man
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 13:15
A A A Drukuj
Kartasiówka, czwartek, godz. 11.45 Kartasiówka, czwartek, godz. 11.45
Dwa deszczowe dni wystarczyły, by możliwość korzystania ze stoku w podolsztyńskiej Rusi stanęła pod znakiem zapytania. Ale jest szansa, że sezon jeszcze się nie skończy
Z parkingu do budynku prowadzi nowa, wysypana kamieniem ścieżka
Z parkingu do budynku prowadzi nowa, wysypana kamieniem ścieżka
Gumowe maty, które mają pomóc narciarzom dotrzeć do stoku
Gumowe maty, które mają pomóc narciarzom dotrzeć do stoku
Czwartek, godz. 11.45. Jedyny narciarz na stoku pod Rusią
Czwartek, godz. 11.45. Jedyny narciarz na stoku pod Rusią
Temperatura powyżej zera nie szkodzi tak stokom, zwłaszcza jeśli warstwa śniegu jest gruba, jak deszcz. A niestety opady, które przeszły nad regionem w środę, a zwłaszcza deszczowa noc ze środy na czwartek, sprawiły, że prowadzący ośrodek narciarski w Rusi mają smutne miny. Gdy odwiedziliśmy Ruś w czwartek przed południem po stoku jeździł jeden narciarz, który chwalił sobie nawet warunki, choć po opadach śnieg jest twardy.

Jak się dowiedzieliśmy, przez najbliższe dwa dni stok będzie prawdopodobnie zamknięty. Zostanie za to otwarty w weekend. Wszystko zależy jednak od pogody.

Narciarzom nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki, by deszcz już nie padał i żeby w weekend stok mógł pracować jak przez ostatnie tygodnie.

Tegoroczny sezon - po trzech udanych latach - będzie na Rusi wyjątkowo krótki. Przypomnijmy, że wyciąg zaczął pracę dopiero 20 stycznia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos