Miasto idzie na wojnę z udającymi niepełnosprawnych

Grzegorz Szydłowski
19.02.2012 , aktualizacja: 19.02.2012 22:03
A A A Drukuj
Ratusz chce raz na zawsze odebrać zdrowym kierowcom możliwość korzystania z kart parkingowych wydawanych niepełnosprawnym, dzięki którym mogą parkować na kopertach, a w centrum miasta także za darmo. Czy urzędnikom ten plan uda się zrealizować?

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
SONDAŻ
Czy ratuszowi uda się zredukować liczbę fałszywych niepełnosprawnych?

Tak
Nie
Nie, ale trzeba próbować różnych rozwiązań
Nie wiem

Jak napisaliśmy kilka dni temu, urzędnicy planują zmienić zasady działania strefy płatnego parkowania. Na sesji rady miasta zaplanowanej na przyszły tydzień radni mają zdecydować o wprowadzeniu nowych stawek, a także podstref, w których wysokość opłat będzie wzrastała w zależności od miejsca postoju: im bliżej centrum, tym drożej.

Przy okazji władze miasta chcą utrudnić życie kierowcom podszywającym się pod niepełnosprawnych. W Olsztynie, choć nie tylko, to prawdziwa plaga. Pisaliśmy o tym w "Gazecie" wielokrotnie.

Liczba niepełnosprawnych kierowców w Olsztynie idzie już w tysiące. Skąd ich aż tylu? Z jednej strony coraz więcej kierowców zgłasza się do Miejskiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności, który wydaje karty uprawniające do parkowania w uprzywilejowanych miejscach. Wystarczy złożyć wniosek z kserokopią decyzji lekarza o stopniu niepełnosprawności, zdjęciem i dowodem wpłaty na kilkadziesiąt złotych. Mając niebieską kartę, kierowcy nie muszą płacić za parkowanie samochodu w strefie płatnego parkowania w centrum miasta, mogą zostawić auto na miejscu dla niepełnosprawnych, wjeżdżać tam, gdzie innych często obowiązuje zakaz.

Z drugiej rośnie liczba kierowców, którzy inwalidami nie są, a korzystają z kart wystawionych niepełnosprawnym. Jest to możliwe, bo karty są wydawane na okaziciela. Skutek jest taki, że niepełnosprawny dziadek czy babcia, gdy dostaną kartę, mogą ją oddać swojemu zdrowemu wnuczkowi, a on może parkować za darmo w strefie. Wystarczy, że powie, że przywiózł właśnie chorego dziadka.

- Czas z tym skończyć - mówi prezydent Piotr Grzymowicz. - Dzięki obecnym zasadom mamy całe rodziny parkujące za darmo w strefie, choć niepełnosprawnymi nie są. Na sesji rady miasta chcemy wprowadzić zapis, zgodnie z którym karta parkingowa dla niepełnosprawnych zostanie przypisana konkretnej osobie i tylko ona będzie mogła z niej korzystać. To ukróci nadużycia.

Wiceprezydent Bogusław Szwedowicz dodaje, że miasto planuje spotkać się jeszcze z przedstawicielami środowiska niepełnosprawnych w sprawie parkowania w centrum miasta. - Takie spotkanie zaplanowaliśmy na środę. Chcemy przedyskutować z nimi planowane zmiany - mówi.

Wybiera się na nie Adam Kondzior, prezes olsztyńskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu. - Nie da się ukryć, że tak naprawdę to niepełnosprawni sami są sobie winni, że ich miejsca zajmują ludzie zdrowi. Bo oni skądś te karty uprawniające do parkowania na kopertach mają - przyznaje.

Miasto nie tylko chce utrudnić korzystanie z inwalidzkich przywilejów osobom, którym się one nie należą, ale prawdziwie potrzebującym chce przygotować dodatkowe miejsca postojowe. - Zaprosiliśmy na rozmowy niepełnosprawnych także po to, by wspólnie znaleźć nowe miejsca, w których można by wymalować koperty dla niepełnosprawnych - tłumaczy Piotr Grzymowicz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy