Krwiodawca ma prawo iść do lekarza bez kolejki
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 19:33
Pani Małgorzata, która jest zasłużonym honorowym dawcą krwi, skarży się, że w Szpitalu Miejskim nie przyjęto jej u specjalisty, choć ma do tego prawo. - To nieporozumienie - zapewniają medycy
Prawo do korzystania z leczenia poza kolejką mają dawcy, którzy oddali co najmniej 5 litrów krwi (kobiety) lub 6 litrów (mężczyźni). Do tej grupy należy od kilkunastu lat pani Małgorzata z Olsztyna. - Pierwszy raz zdecydowałam się skorzystać z tych uprawnień i umówić się do endokrynologa w poradni Szpitala Miejskiego - opowiada. - Najpierw rejestratorka powiedziała, że nie ma już w tym roku wolnych terminów. Po interwencji u pełnomocnika placówki ds. praw pacjenta, dowiedziałam się, że nie zapisze mnie na wizytę, ale mam przyjść z legitymacją krwiodawcy, gdy lekarz będzie przyjmował, to może mnie zbada. A przecież to nie jest żadna łaska, ale przywilej zapisany w ustawie!
Daria Rodziewicz, rzecznik szpitala przekonuje, że uprawnienia krwiodawców zawsze są respektowane, a w przypadku czytelniczki "Gazety" doszło do nieporozumienia. - Pacjentka na pewno zostanie przyjęta, ale nie mogliśmy jej zapisać na żaden termin, bo jej wizyta odbędzie się poza kolejnością. Co najwyżej, lekarz zdecyduje, czy przyjmie ją od razu czy trochę będzie musiała poczekać. Myślę, że nastąpił jakiś błąd w komunikacji - tłumaczy.
Zdaniem Andrzeja Karskiego, dyrektora PCK w Olsztynie uprawnienia krwiodawców są w służbie zdrowia zwykle respektowane. - Czasami dochodzą mnie głosy, że bywa inaczej, ale są to pojedyncze przypadki - podkreśla Karski.
Także Andrzej Korolczuk, który oddał już ok. 20 litrów krwi, mówi, że lekarze traktują z szacunkiem krwiodawców. - Korzystam z wizyt u specjalistów bez kolejki i nigdy nie miałem z tym problemów. Człowiek oddaje krew honorowo, ale także liczy na jakąś wdzięczność z tego tytułu - dodaje.
Daria Rodziewicz, rzecznik szpitala przekonuje, że uprawnienia krwiodawców zawsze są respektowane, a w przypadku czytelniczki "Gazety" doszło do nieporozumienia. - Pacjentka na pewno zostanie przyjęta, ale nie mogliśmy jej zapisać na żaden termin, bo jej wizyta odbędzie się poza kolejnością. Co najwyżej, lekarz zdecyduje, czy przyjmie ją od razu czy trochę będzie musiała poczekać. Myślę, że nastąpił jakiś błąd w komunikacji - tłumaczy.
Zdaniem Andrzeja Karskiego, dyrektora PCK w Olsztynie uprawnienia krwiodawców są w służbie zdrowia zwykle respektowane. - Czasami dochodzą mnie głosy, że bywa inaczej, ale są to pojedyncze przypadki - podkreśla Karski.
Także Andrzej Korolczuk, który oddał już ok. 20 litrów krwi, mówi, że lekarze traktują z szacunkiem krwiodawców. - Korzystam z wizyt u specjalistów bez kolejki i nigdy nie miałem z tym problemów. Człowiek oddaje krew honorowo, ale także liczy na jakąś wdzięczność z tego tytułu - dodaje.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




