Ciągnął łup na sankach. Policja złapała go po śladach

woj
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 12:44
A A A Drukuj
policja Fot. Przemysław Skrzydło / AG policja
Jan W. najpierw włamał się do gospodarstwa, a następnie przeciągnął na saniach do swojego domu m.in. skradzioną wersalkę, ławę i telewizor. Nie wpadł jednak na to, że policjanci mogą go znaleźć po śladach płóz.
ZOBACZ TAKŻE
Mieszkanka Ełku w piątek zgłosiła oleckiej policji, że ktoś włamał się do jej gospodarstwa rolnego znajdującego się na terenie gminy Świętajno. Skradziono jej wersalkę, krzesła, ławę, elementy zastawy stołowej oraz telewizor i elektronarzędzia na kwotę 3,2 tys. zł. - Policjanci zobaczyli na śniegu ślady sanek. Idąc tym tropem, około 2 kilometrów dalej dotarli do zabudowań, w których mieszkał 53-letni Jan W. - informuje rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - W środku zaleźli część skradzionych przedmiotów

Jan W. przyznał się do winy. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Zobacz także: ZOBACZ TAKŻE: Śnieg pomógł policji. Złodziej skrzynek zostawił ślady



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów