Obóz jeniecki nie przeszkodzi obwodnicy Olsztynka
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 18:47
Drogowcy się cieszą, bo Ministerstwo Kultury zgodziło się na zasypanie fragmentów zabudowy stalagu w Królikowie. Ma tam przebiegać część obwodnicy Olsztynka.
ZOBACZ TAKŻE
- Rozstrzygnięty konkurs na pomnik w stalagu (23-09-11, 11:26)
- Jak uczcić jeńców ze Stalagu Ib? W piątek się okaże (22-09-11, 11:28)
- Rzeczy jeńców znalezione na trasie obwodnicy Olsztynka (04-09-11, 11:25)
- Konkurs na pomnik ku czci jeńców spod Olsztynka (17-08-11, 14:14)
Relikty zostały odsłonięte w połowie ubiegłego roku podczas prac archeologicznych prowadzonych przy okazji budowy obwodnicy Olsztynka, będącej fragmentem ekspresowej "siódemki". Archeolodzy znaleźli nie tylko przedmioty osobiste należące do więźniów i obsługi obozu, ale także fundamenty obozowych zabudowań. Jedno z nich miało nawet piwnicę. Były to prawdopodobnie pozostałości kotłowni, łaźni i budynku mieszczącego siłownię.
Problemem stała się jednak lokalizacja znalezionych obiektów. Niektóre z wykopanych budowli znajdują się bowiem w śladzie łącznicy drogowej pomiędzy trasą "51" i "7". Dlatego drogowcy od początku byli zdania, że pozostałości należy po prostu rozebrać, tak, żeby nie utrudniały budowy jezdni. Wskazywali, że stare cegły w nasypie źle wpłyną na jego wytrzymałość i mogą spowodować zapadanie się jezdni.
Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków, czyli złożony z ekspertów organ doradczy wojewódzkiego konserwatora zabytków uznała jednak, że odkryte tam fragmenty zabudowań powinny zostać zabezpieczone i zachowane. Takie samo stanowisko zajął w swojej decyzji konserwator wojewódzki, który opowiedział się za pozostawieniem odkrytych budowli.
W tej sytuacji drogowcy musieliby wprowadzić poważne zmiany projektowe, tak, żeby ruch pojazdów nie spowodował destrukcji znalezisk. Przełożyłoby się to na wydłużenie prac na tym fragmencie budowy. Dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad napisała odwołanie do Ministerstwa Kultury. - Wniosek poparliśmy opinią Narodowego Instytutu Dziedzictwa stwierdzającą, że obiekty wskazane do zachowania i zabezpieczenia są w złym stanie technicznym i będą dalej podlegać destrukcji. Nie przedstawiają też większej wartości architektonicznej. Opinia ta jest zresztą zgodna z opinią WKZ wyrażoną na etapie uzgadniania dokumentacji projektowej drogi - wyjaśnia Karol Głębocki, rzecznik GDDKiA w Olsztynie. - Ponadto zasadnicza część obozu została ominięta przez budowę, co pozwala w dalszej perspektywie na przeprowadzenie prac badawczych i konserwatorskich.
Odpowiedź już jest. 31 stycznia 2012 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego uchylił decyzję konserwatora, w części dotyczącej właśnie zachowania, zabezpieczenia i konserwacji fragmentów zabudowy obozu jenieckiego w Królikowie.
Konserwatorzy nie wiedzą jeszcze, czy będą odnosić się do tej decyzji - Pole manewru jest jednak niewielkie - przyznaje Andrzej Kaliczyński, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Drogowcy tymczasem zacierają ręce - Niebawem będziemy mogli wznowić prace budowlane i starać się nadrobić opóźnienia w realizacji inwestycji wynikające z wstrzymania robót przez konserwatora wojewódzkiego. Wykonanie obowiązków nałożonych w decyzji konserwatorów oznaczałaby jeszcze większe opóźnienie i konieczność zapłaty przez GDDKiA wysokich kar finansowych wykonawcy - wyjaśnia Karol Głębocki
Drogowcy wymieniali nawet kwotę 700 tys. zł za każdy dzień przestoju prac. Przypomnijmy, że fragment "siódemki" z Nidzicy do Olsztynka wraz z jego obwodnicą ma zostać ukończony do lipca 2012 roku.
INTERNET
O drogowych inwestycjach w regionie czytaj także na
olsztyn.gazeta.pl
Problemem stała się jednak lokalizacja znalezionych obiektów. Niektóre z wykopanych budowli znajdują się bowiem w śladzie łącznicy drogowej pomiędzy trasą "51" i "7". Dlatego drogowcy od początku byli zdania, że pozostałości należy po prostu rozebrać, tak, żeby nie utrudniały budowy jezdni. Wskazywali, że stare cegły w nasypie źle wpłyną na jego wytrzymałość i mogą spowodować zapadanie się jezdni.
Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków, czyli złożony z ekspertów organ doradczy wojewódzkiego konserwatora zabytków uznała jednak, że odkryte tam fragmenty zabudowań powinny zostać zabezpieczone i zachowane. Takie samo stanowisko zajął w swojej decyzji konserwator wojewódzki, który opowiedział się za pozostawieniem odkrytych budowli.
W tej sytuacji drogowcy musieliby wprowadzić poważne zmiany projektowe, tak, żeby ruch pojazdów nie spowodował destrukcji znalezisk. Przełożyłoby się to na wydłużenie prac na tym fragmencie budowy. Dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad napisała odwołanie do Ministerstwa Kultury. - Wniosek poparliśmy opinią Narodowego Instytutu Dziedzictwa stwierdzającą, że obiekty wskazane do zachowania i zabezpieczenia są w złym stanie technicznym i będą dalej podlegać destrukcji. Nie przedstawiają też większej wartości architektonicznej. Opinia ta jest zresztą zgodna z opinią WKZ wyrażoną na etapie uzgadniania dokumentacji projektowej drogi - wyjaśnia Karol Głębocki, rzecznik GDDKiA w Olsztynie. - Ponadto zasadnicza część obozu została ominięta przez budowę, co pozwala w dalszej perspektywie na przeprowadzenie prac badawczych i konserwatorskich.
Odpowiedź już jest. 31 stycznia 2012 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego uchylił decyzję konserwatora, w części dotyczącej właśnie zachowania, zabezpieczenia i konserwacji fragmentów zabudowy obozu jenieckiego w Królikowie.
Konserwatorzy nie wiedzą jeszcze, czy będą odnosić się do tej decyzji - Pole manewru jest jednak niewielkie - przyznaje Andrzej Kaliczyński, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Drogowcy tymczasem zacierają ręce - Niebawem będziemy mogli wznowić prace budowlane i starać się nadrobić opóźnienia w realizacji inwestycji wynikające z wstrzymania robót przez konserwatora wojewódzkiego. Wykonanie obowiązków nałożonych w decyzji konserwatorów oznaczałaby jeszcze większe opóźnienie i konieczność zapłaty przez GDDKiA wysokich kar finansowych wykonawcy - wyjaśnia Karol Głębocki
Drogowcy wymieniali nawet kwotę 700 tys. zł za każdy dzień przestoju prac. Przypomnijmy, że fragment "siódemki" z Nidzicy do Olsztynka wraz z jego obwodnicą ma zostać ukończony do lipca 2012 roku.
INTERNET
O drogowych inwestycjach w regionie czytaj także na
olsztyn.gazeta.pl
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień







