Drogowcy radzi, bo nie padał śnieg. Mogli zaoszczędzić
13.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 17:23
Tygodniowy koszt utrzymania dróg krajowych w regionie przy intensywnych opadach śniegu wyniósł 2,6 mln zł, tymczasem przy takiej pogodzie jak do tej pory, zaledwie 34 tys. zł.
ZOBACZ TAKŻE
- Piesi kontra zima. Co robić, kiedy się przewrócisz? (30-01-12, 18:00)
- Ulice odśnieżone. Pieszym zostawili oblodzone chodniki (16-01-12, 16:00)
- Zima sprzyja drogowcom. Oszczędzają na soli i piasku (19-12-11, 18:46)
- Lepiej wynająć. Drogowców patent na oszczędności. (21-11-11, 19:33)
SERWISY
- Dzięki pogodzie takiej, jaka jest od kilkunastu dni, nasza praca polega wyłącznie na patrolowaniu dróg mówi Karol Głębocki, rzecznik olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - A to wszystko dlatego, że wcześniej, po ustaniu opadów, oczyściliśmy drogi ze śniegu. - W efekcie w naszym regionie są one teraz czarne i suche. Gdybyśmy nie uprzątnęli śniegu na czas, na nawierzchni utworzyłaby się lodowa skorupa, której usunięcie nie byłoby już proste, a warunki jazdy znacznie by się pogorszyły.
GDDKiA policzyła, że od początku roku utrzymanie dróg kosztowało ją 5,3 mln zł. Ale wydatki z ostatnich dwóch mroźnych tygodni, kiedy nie padało utrzymują się już na bardzo niskim poziomie. - Dla porównania: koszt tygodnia z intensywnymi opadami śniegu od 13 do 19 stycznia wyniósł prawie 2,6 mln zł - mówi Głębocki. - Tymczasem już kolejny tydzień [od 27 stycznia do 2 lutego, gdy nie padało] kosztował nas zaledwie 34 tys. zł.
Taka zima sprzyja również olsztyńskim drogowcom. Dotychczas wydatki na zimowe utrzymanie dróg i chodników wyniosły blisko 1,15 mln zł. Podczas, gdy cała ubiegłoroczna zima kosztowała miasto blisko 6,7 mln zł. - Przykładowo weekendowa akcja odśnieżania 14 i 15 stycznia, kiedy mieliśmy do czynienia z jednymi z bardziej intensywnych opadów śniegu tej zimy, kosztowała nas ponad 150 tys. zł - mówi Paweł Pliszka, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Olsztynie. - A jeśli mamy do czynienia z taką pogodą jak teraz, czyli jest bezśnieżnie i silny mróz, jeden dwunastogodzinny dyżur akcji zimowej kosztuje nas maksymalnie 5 tys. zł.
Plusy mroźnej zimy dostrzegają także policjanci. - Zaobserwowaliśmy, że w taką pogodę na drogach naszego województwa jest mniej wypadków - mówi Katarzyna Charubin z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - W ciągu dwóch tygodni poprzedzających nadejście ostrych mrozów [od 13 do 27 stycznia] doszło do 53 poważnych wypadków, w których zginęło aż 5 osób. Tymczasem w ciągu dwóch kolejnych, ale już mroźnych tygodni, odnotowaliśmy 40 wypadków. Zginęła w nich tylko 1 osoba.
Dlaczego jest mniej wypadków? - Prawdopodobnie znacznie mniej osób zdecydowało się wsiąść za kierownicę - uważa rzecznik.
GDDKiA policzyła, że od początku roku utrzymanie dróg kosztowało ją 5,3 mln zł. Ale wydatki z ostatnich dwóch mroźnych tygodni, kiedy nie padało utrzymują się już na bardzo niskim poziomie. - Dla porównania: koszt tygodnia z intensywnymi opadami śniegu od 13 do 19 stycznia wyniósł prawie 2,6 mln zł - mówi Głębocki. - Tymczasem już kolejny tydzień [od 27 stycznia do 2 lutego, gdy nie padało] kosztował nas zaledwie 34 tys. zł.
Taka zima sprzyja również olsztyńskim drogowcom. Dotychczas wydatki na zimowe utrzymanie dróg i chodników wyniosły blisko 1,15 mln zł. Podczas, gdy cała ubiegłoroczna zima kosztowała miasto blisko 6,7 mln zł. - Przykładowo weekendowa akcja odśnieżania 14 i 15 stycznia, kiedy mieliśmy do czynienia z jednymi z bardziej intensywnych opadów śniegu tej zimy, kosztowała nas ponad 150 tys. zł - mówi Paweł Pliszka, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Olsztynie. - A jeśli mamy do czynienia z taką pogodą jak teraz, czyli jest bezśnieżnie i silny mróz, jeden dwunastogodzinny dyżur akcji zimowej kosztuje nas maksymalnie 5 tys. zł.
Plusy mroźnej zimy dostrzegają także policjanci. - Zaobserwowaliśmy, że w taką pogodę na drogach naszego województwa jest mniej wypadków - mówi Katarzyna Charubin z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - W ciągu dwóch tygodni poprzedzających nadejście ostrych mrozów [od 13 do 27 stycznia] doszło do 53 poważnych wypadków, w których zginęło aż 5 osób. Tymczasem w ciągu dwóch kolejnych, ale już mroźnych tygodni, odnotowaliśmy 40 wypadków. Zginęła w nich tylko 1 osoba.
Dlaczego jest mniej wypadków? - Prawdopodobnie znacznie mniej osób zdecydowało się wsiąść za kierownicę - uważa rzecznik.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





