Parkingi bliskie upadku. Przedsiębiorca prosi o pomoc
12.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 17:08
Właściciel atrakcyjnie położonych strzeżonych miejsc postojowych w Olsztynie prosi władze miasta o obniżenie czynszu, bo - jak mówi - grozi im zamknięcie. - Nie chcę łaski, ale możliwości przetrwania ciężkich czasów - tłumaczy.
ZOBACZ TAKŻE
- Komunikacyjna udręka - dzikie parkingi na chodnikach (04-02-12, 11:00)
- Miasto zbroi j. Krzywe. W końcu ma być porządny parking (04-01-12, 16:53)
SERWISY
Wojciech Kozioł prowadzi cztery parkingi strzeżone. Są położone w atrakcyjnych częściach Olsztyna: przy zbiegu ul. Krasickiego i Herdera, koło Obserwatorium Astronomicznym przy ul. Żołnierskiej, przy ul. Nowowiejskiego i postój dla tirów przy ul. Sikorskiego. Wszystkie miejsca są dzierżawione od miasta. - Rocznie płacę około 144 tys. zł czynszu za dzierżawę - zdradza Wojciech Kozioł i dodaje: - Czasy obaw o to, że auto zostanie skradzione lub zniszczone już minęły. Teraz mieszkańcy korzystają z nich, by mieć pewność zaparkowania na zatłoczonych osiedlach.
Kozioł przyznaje jednak, że coraz więcej kierowców rezygnuje z takich usług: - Przyczyną są m.in. coraz wyższe koszty utrzymania samochodów, a także wzrost cen paliw.
Przedsiębiorca twierdzi, że coraz trudniej jest mu znaleźć pieniądze na opłacenie czynszów, które i tak - jak mówi - w ciągu ostatnich lat wzrosły dwukrotnie. W tej sytuacji wystąpił do ratusza z wnioskiem o obniżenie obowiązujących stawek. Argumentuje, że z powodu kłopotów finansowych w ostatnich latach upadło kilkanaście strzeżonych parkingów, bo władze nie udzieliły im bonifikat.
Co na to prezydent? - Zajmę się tą sprawą - deklaruje Piotr Grzymowicz. - Zanim jednak podejmę decyzję, muszę przeanalizować sytuację tego przedsiębiorcy. Zleciłem już przedstawienie mi odpowiednich dokumentów.
ZOBACZ TAKŻE: W Olsztynie brakuje 10 parkingów. Trzeba na nie 173 mln

Kozioł przyznaje jednak, że coraz więcej kierowców rezygnuje z takich usług: - Przyczyną są m.in. coraz wyższe koszty utrzymania samochodów, a także wzrost cen paliw.
Przedsiębiorca twierdzi, że coraz trudniej jest mu znaleźć pieniądze na opłacenie czynszów, które i tak - jak mówi - w ciągu ostatnich lat wzrosły dwukrotnie. W tej sytuacji wystąpił do ratusza z wnioskiem o obniżenie obowiązujących stawek. Argumentuje, że z powodu kłopotów finansowych w ostatnich latach upadło kilkanaście strzeżonych parkingów, bo władze nie udzieliły im bonifikat.
Co na to prezydent? - Zajmę się tą sprawą - deklaruje Piotr Grzymowicz. - Zanim jednak podejmę decyzję, muszę przeanalizować sytuację tego przedsiębiorcy. Zleciłem już przedstawienie mi odpowiednich dokumentów.
ZOBACZ TAKŻE: W Olsztynie brakuje 10 parkingów. Trzeba na nie 173 mln

- 31 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



