Naprawdę ekstremalna dyscyplina sportu [FOTO, WIDEO]
12.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 15:11
Wygrał Robert Cetler, który najdłużej wytrzymał pod wodą: 5,57 min. - Sam nie wiem, jak to zrobiłem - mówi.

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Zawody Extremall 4 Freediving w jez. Kortowskim

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Zawody Extremall 4 Freediving w jez. Kortowskim

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Zawody Extremall 4 Freediving w jez. Kortowskim

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Zawody Extremall 4 Freediving w jez. Kortowskim
ZOBACZ TAKŻE
- Trening przed zawodami nurkowymi. Bez butli i pod lodem (09-02-12, 21:00)
Do Olsztyna zjechali w weekend najlepsi zawodnicy z całej Polski uprawiający freediving, czyli tzw. nurkowanie swobodne. W tej ekstremalnej dyscyplinie sportu chodzi o to, by jak najdłużej pozostawać pod wodą bez aparatury do oddychania. Zawody Extremall, które w sobotę odbyły się w Jeziorze Kortowskim były wyjątkowo trudne, bo uczestnicy zmagali się nie tylko z brakiem tlenu, ale też z mrozem. Schodzili do wody przez wyrąbany w grubym lodzie przerębel. Następnie trzeba dać nurka na kilkanaście metrów, wyłowić tzw. znacznik, a potem wrócić i jak najdłużej unosić się tuż pod powierzchnią. Wygra ten, kto wytrzyma najdłużej.
Przed nurkowaniem zawodnicy starali się wyciszyć, bo stres powoduje wydzielanie adrenaliny i przyspieszone bicie serca, które szybciej zużywa tlen. Liczy się także, oprócz treningów, dieta - najlepsi kilkanaście godzin przed startem nic nie jedzą. Przy nurkowaniu na czas najbardziej dokuczliwe są bolesne skurcze przepony, które pojawiają się po kilku minutach na bezdechu. Bywa, że próba może skończyć się "black outem" czyli utratą świadomości albo tzw. sambą - wtedy zawodnik, jest co prawda przytomny, ale traci kontrolę nad pewnymi grupami mięśni, co powoduje, że wygląda jakby tańczył. By zachować bezpieczeństwo freediving można uprawiać tylko przy asekuracji innej osoby.
Chwile grozy w sobotę przeżyli widzowie podczas próby Mateusza Maliny, jednego z faworytów konkursu. Po zanurkowaniu w głębinę nie wypływał tak długo, że sędzia zdecydował się na wyciągnięcie liny asekuracyjnej, do której przypięty jest nurek. Na szczęście skończyło się tylko na strachu. - Zszedłem na głębokość 14 metrów i gdy po dwóch minutach usłyszałem alarm w zegarku, zacząłem się powoli wynurzać. Wtedy poczułem szarpnięcie liny i już nie było sensu kontynuować próby - wyjaśnia nurek.
Najlepszy wynik uzyskał Robert Cetler - w pod wodą przebywał 5,57 minut. - Sam nie wiem, jak to zrobiłem, liczyłem na wynik ok. 5 minut - opowiada. - Trochę zmieniłem technikę nurkowania. Zacząłem od statyki, czyli przez kilka minut leżałem blisko powierzchni, dopiero potem zanurkowałem po znacznik i wypłynąłem.
Choć pojawiły się głosy, że taki sposób nurkowania jest niezgodny z regulaminem, to jury przyznało zwycięstwo Cetlerowi. Kolejne miejsca zajęli: Adrian Kwiatkowski (4 min.) i Bartek Janiszewski (2,45 min.). Organizatorem zawodów był Akademicki Klub Płetwonurków "Skorpena".
Cała Polska tym żyje - gorące newsy o Euro 2012 >>

- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Naprawdę ekstremalna dyscyplina sportu [FOTO, W...
zewszad_i_znikad
12.02.12, 15:34
Podziwiam. Ja mam astmę, ogólnie słabą kondycję i nie potrafię wytrzymać nawet minuty ze wstrzymanym oddechem. To, że człowiek może wytrzymać bez powietrza 5 minut, to dla mnie zawsze czysta»
-
dyscyplina sportu?
gralp
12.02.12, 16:36
normalnie w sporcie chodzi o jak efektywniejszą aktywność ciała lub umysłu z czym na ogół wiąże się znacznie większe niż normalnie zużycie o2. tymczasem freediving to dążenie do »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć