Pielęgniarki chcą podwyżki, ale nie było dyrektorki

rob
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 16:03
A A A Drukuj
Pracownice olsztyńskiego szpitala wojewódzkiego obawiają się, że na negocjacje w tej sprawie będą miały tylko trzy dni. - Miał być miesiąc, ale dyrektorka poszła na urlop wypoczynkowy - żalą się.
Szpital wojewódzki w Olsztynie
Fot. Przemysław Skrzydło / AG
Szpital wojewódzki w Olsztynie
Pielęgniarki domagają się 16 proc. podwyżek płac. - Rozważamy jeszcze następujący wariant: 10 proc. podwyżki w tym roku i 6 proc. w następnym - mówi Elżbieta Butkiewicz, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie. - Powołujemy się na ustawę z października 2010 r., która obliguje pracodawców do podwyższenia wynagrodzenia pracownikom ochrony zdrowia.

Negocjacje na linii personel-władze szpitala miały się rozpocząć 18 stycznia, zostały jednak przełożone o tydzień. Ale i wówczas się nie zaczęły, ponieważ Irena Kierzkowska, dyrektorka placówki, poszła na urlop wypoczynkowy.

- Naszym zdaniem ten urlop, to była wyłącznie gra na zwłokę, bo zgodnie z prawem rozmowy mogą trwać przez miesiąc. Jeśli w tym czasie nie dojdzie do porozumień, szpital wypłaci nam takie pieniądze, jakie będzie chciał - uważa Elżbieta Butkiewicz. - W czwartek rozmawiałam z dyrektorką i uzgodniłyśmy, że najbliższe spotkanie odbędzie się w środę, czyli trzy dni przed zamknięciem terminu negocjacyjnego.

Dyrektorka zaprzecza, że z premedytacją wybrała się na urlop w tak gorącym dla szpitala okresie, bo zaplanowała go znacznie wcześniej. Mówi też o niewłaściwej interpretacji przepisów przez pielęgniarki. - Negocjacje mogą trwać nawet trzy miesiące. - wyjaśnia. - W którymś momencie kończymy je, i albo podpisujemy ugodę, albo nie. Jeśli nie będzie konsensusu, to dopiero wtedy pojawia się wspomniany miesiąc, w ciągu którego mogę wypłacić ludziom pieniądze bez uzgodnień.

Zdaniem dyrektorki rozmowy mogą być jednak o tyle trudne, że kwota na podwyżki, jaką dysponuje szpital, nie podlega negocjacjom. - Możemy rozmawiać jedynie o sposobie ich rozdysponowania, czy np. uwzględnimy przy podziale środków rezydentów, czy też nie - kończy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów