Hotel Manor: Zwrócimy koszty, jeśli były zaniedbania

greg
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 13:19
A A A Drukuj
Reakcja na publikację "Gazety Wyborczej Olsztyn": sprawa nieudanego pobytu zostanie wyjaśniona.
Pokój, w którym mieszkała czytelniczka
fot. Czytelnik GW
Pokój, w którym mieszkała czytelniczka "Gazety"
W piątek napisaliśmy o perypetiach rodziny, która chciała spędzić w hotelu Manor na Likusach tygodniowy pobyt. Wyjechała jednak już po trzech dniach. Jej członkowie oburzyli się, że nie spełnia on podstawowych standardów: Pokoje są brudne, tak samo jak pościel, i prawdopodobnie z pleśnią i grzybem, z robactwem pod odpadającymi tapetami i z lodem na szybach od strony wewnętrznej, a z sufitu kapie woda. Potwierdzeniem zarzutów były zdjęcia.

ZOBACZ TAKŻE: Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety odpadają>>

Sprawę próbowaliśmy wyjaśnić u właściciela obiektu. Bezskutecznie. Odezwał się po publikacji. Twierdzi, że opisywana sytuacja nie mogła mieć miejsca.

- Oczywiście mam kilka pokoi w remoncie, ale są wyłączone z użytkowania. Jeżeli coś się odklei lub woda zaczyna kapać, to usterki te usuwamy na bieżąco - mówi Wiesław Pokrzywnicki, zarządzający Manorem. - Nadzorowane jest również kierowanie do samych pokoi.

Pokrzywnicki zapewnił jednak, że wyjaśni sprawę pobytu czytelniczki "Gazety". - Jeśli doszło do zaniedbania, to rodzina, której pobyt został opisany przez "Gazetę" otrzyma całkowity zwrot kosztów wizyty - deklaruje Pokrzywnicki. - Nie narzekamy na brak gości, a do tej pory nie spotkałem się z jakimikolwiek zastrzeżeniami ze strony gości.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos