Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety odpadają

Grzegorz Szydłowski
10.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 17:47
A A A Drukuj
Brudne pokoje z odpadającymi tapetami, zamarznięte okna - w takich warunkach przebywali w hotelu Manor nasi czytelnicy. - Obiekt reklamuje się jako czterogwiazdkowy, a nie spełnia podstawowych standardów - oburzają się
Pokój, w którym mieszkała czytelniczka
fot. Czytelnik GW
Pokój, w którym mieszkała czytelniczka "Gazety"

fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
fot. Czytelnik GW
- Zapraszamy Państwa do uroczego Hotelu Manor w Olsztynie położonego nad jeziorem na skraju lasu w krainie tysiąca jezior - tak reklamowany jest na swojej stronie internetowej obiekt na Likusach. - Piękne położenie hotelu, czyste powietrze i spokojne otoczenie sprzyja rodzinnemu wypoczynkowi.

Obiekt poleca m.in. satyryk Tadeusz Drozda. Ogromna reklama znajduje się także tuż przed wjazdem do Warszawy na krajowej "siódemce". Zachęcona takimi atrakcjami z pobytu postanowiła skorzystać pani Katarzyna, która wraz z mężem i 4-letnim dzieckiem zjechała 4 lutego do Manora na tygodniowy pobyt. Niestety, szybko przyszło rozczarowanie. - Pokoje są brudne, tak samo jak pościel, i prawdopodobnie z pleśnią i grzybem, z robactwem pod odpadającymi tapetami i z lodem na szybach od strony wewnętrznej, a z sufitu kapie woda - opisuje w e-mailu do redakcji "Gazety" warunki pobytu, w jakich przyszło jej rodzinie spędzić wolny czas.

Kobieta twierdzi, że to nie koniec jej hotelowych wrażeń. - Na balkonie pokoju 207 leżał sobie niesprzątnięty pampers z kupą - dodaje pani Katarzyna.

W tej sytuacji jej rodzina nie spędziła zbyt wiele czasu w obiekcie przy ul. Kanarkowej. Wyjechała stamtąd już po weekendzie, w poniedziałek rano. - To oburzające, że ktoś pozwala na funkcjonowanie tego miejsca, które nie spełnia podstawowych standardów - stwierdziła oburzona.

Gdy 8 lutego kobieta poinformowała nas o fatalnych warunkach, w tym czasie, jej zdaniem, miała przebywać tam grupa 150 dzieci. - Wewnątrz jest bardzo zimno, a warunki są niebezpieczne dla zdrowia - alarmuje. Żąda też od hotelu zwrotu kosztów wykupionego przez siebie pobytu.

Od 2005 roku właścicielem Manoru był Wiesław Pokrzywnicki, olsztyński przedsiębiorca. W 2011 obiekt zajął syndyk na poczet długów biznesmena. Twierdzi jednak, że niewiele może wskórać. - Obecnie hotel wydzierżawiony został Radosławowi Pokrzywnickiemu [syn byłego właściciela Manora - red.] - poinformowano nas w kancelarii Marcina Gradowskiego, prowadzącej postępowanie upadłościowe firmy Pok-Tourist, do której należał hotel.

Kilkakrotnie próbowaliśmy skontaktować się osobami prowadzącymi obiekt nad jeziorem Żbik. Bezskutecznie. Polecono nam kontakt w innym terminie. Po kilku telefonach jeden z pracowników obsługi stwierdził: - Nie sądzę, by taka sytuacja miała miejsce. Ktoś po prostu tu przekoloryzował.

Przeczą temu jednak zdjęcia przesłane przez czytelniczkę "Gazety" na potwierdzenie swoich zarzutów. Widać na nich m.in. odpadające tapety i brudną pościel.

Jadwiga Urbańska, powiatowy rzecznik praw konsumenta w Olsztynie, radzi, by czytelniczka "Gazety" złożyła reklamację w hotelu na warunki, w jakich przyszło jej rodzinie spędzić urlop. - Należy też pamiętać o pisemnym potwierdzeniu złożenia tego dokumentu. I od reakcji prowadzących hotelu uzależnić podjęcie dalszych kroków - stwierdziła. - Jeżeli nie dojdzie do ugody, wtedy można dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

O Manorze było głośno w 2007 roku, gdy napisaliśmy, że jego właściciel bezprawnie reklamuje obiekt jako czterogwiazdkowy. Według przepisów budynek nie tylko nie ma tak wysokiej kategorii, ale nawet nie powinien używać nazwy hotel, a np. obiekt noclegowy. W poprzednie wakacje opisaliśmy sprawę zamknięcia przez sanepid hotelowego basenu, bo wykryto w nim gronkowca.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

  • Re: Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety odp antymenel.1 10.02.12, 10:19

    Od dawno zwracano uwagę na fakt,że ten "hotel" rozpoczął działalność bez zezwolenia.Wszyscy to wiedzieli nikt nie reagował.Skargi były od dawna.A ja się pytam gdzie był nadzór »