Najdroższa ubikacja: 500 zł za sikanie do koksownika

toku
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 11:14
A A A Drukuj
Koksownik Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja G Koksownik
Niektórzy mieszkańcy Olsztyna szybko znaleźli nowe zastosowania dla dopiero co rozstawionych koksowników. Jeden z nich zapłacił mandat za to, że... sikał do paleniska.
Ustawiony na ul. Staromiejskiej koksownik miał pomóc olsztynianom przetrwać najtęższe mrozy. Minionej nocy operatorzy monitoringu miejskiego ze zdumieniem zobaczyli, że jeden z mieszkańców wykorzystuje palenisko do zupełnie innych celów. Okazało się, że mężczyzna sikał prosto do stojącego na ulicy koksownika. - To był młody człowiek, który wyszedł z lokalu. Ten postępek kosztował go 500 zł - mówi Józef Kłosek, komendant straży miejskiej. - Najwyraźniej nie wszystkim kosze się podobają, bo są także przypadki, że niektórzy przysypują ogień śniegiem.

Zobacz także: SPRAWDŹ, GDZIE STOJĄ KOKSOWNIKI



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów