Współczesne budownictwo nie zachwyca. Ale są wyjątki

Tomasz Kurs
24.01.2012 , aktualizacja: 24.01.2012 18:22
A A A Drukuj
Dom w Tomaszkowie projektu Sławomira Hryniewicza i Macieja Powązki Dom w Tomaszkowie projektu Sławomira Hryniewicza i Macieja Powązki
Dwa olsztyńskie projekty są właśnie prezentowane w czterech krajach Europy Środkowej. Jak to możliwe?
SERWISY
Dawne budynki w Olsztynie po renowacji budzą zachwyty, ale zaledwie na palcach obu rąk można zliczyć wyróżniające się współczesne obiekty. Od sześciu lat dużo pochwał zbiera biurowiec przy ul. Marii Zientary-Malewskiej 20b, budynek nowoczesny, ale inspirowany dawnym budownictwem wykorzystującym mur pruski. Całkiem dobrze oceniana jest siedziba Energi przy ul. Tuwima, nowa filharmonia. Lista krytykowanych obiektów jest o wiele dłuższa.

Dlaczego tak trudno w Olsztynie o dobrą architekturę współczesną? - Bo brakuje konkursów architektonicznych, w których wybierane są najlepsze projekty - mówi Tomasz Birezowski, prezes Forum Rozwoju Olsztyna.

Niestety, niewiele wskazuje, by to się zmieniło. - Wieżowiec, który ma powstać przy ul. Śliwy to trzeci świat. Panuje przekonanie, że duża ilość szkła w budynku świadczy o nowoczesności - mówi Damian Cyryl Kotwicki, architekt z Olsztyna, współautor biurowca przy ul. Zientary-Malewskiej. - Problemem są pieniądze. Olsztyńscy inwestorzy nie chcą płacić dużych pieniędzy za dobre projekty.

Mimo olsztyńskiej specyfiki oraz narzekania na lokalnych architektów i inwestorów, na ostatniej wystawie architektonicznej V4 Family Houses, która jest prezentacją domów jednorodzinnych zbudowanych w krajach Grupy Wyszehradzkiej, są projekty zrealizowane w Olsztynie. Spośród 40 budynków pokazywanych w Budapeszcie, Bratysławie, Pradze i Krakowie, 10 pochodzi z Polski. Wśród nich jest dom zbudowany kilka lat temu na Redykajnach przez biuro Medusa Group, drugi stoi w Tomaszkowie i jego autorami są olsztynianie: Sławomir Hryniewicz i Maciej Powązka. Zwłaszcza ten pierwszy dom, pokryty impregnowaną sklejką, budzi kontrowersje. W drugim przypadku twórcy starali się nawiązać do warmińskiej i mazurskiej tradycji. - Cieszę się, że olsztyńska architektura jest pokazywana szerzej - mówi Hryniewicz.

Tomasz Birezowski: - W dużych miastach ciekawa architektura powstaje dzięki dużym firmom, które zamawiają projekty. W Olsztynie ich nie ma. Dlatego łatwiej znaleźć coś interesującego w budownictwie indywidualnym.

Damian Kotwicki dodaje: - Śmiała architektura nie zawsze się sprawdza i w takim mieście jak Olsztyn, bardzo istotne jest, by nowe budynki nawiązywały do historycznego otoczenia.

ZOBACZ TAKŻE: Gaudi po olsztyńsku. Spory wokół kamienicy


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Re: Współczesne budownictwo nie zachwyca. Ale są olsztynski.blogspot.com 24.01.12, 20:27

    Gazeto , obok siebie dajecie dwa artykuły.Jeden to panegiryk prezesa Cichego o jego klocu na Dąbrowszczaków.Drugi to krytyka brzydkiej architektury.Może gdybyście odmówili panu Cichemu , za »