Utwardzają leśny trakt gruzem. Rowerzyści przerażeni

Marcin Wojciechowski
09.01.2012 , aktualizacja: 08.01.2012 17:31
A A A Drukuj
Gruz na leśnym trakcie. Zdjęcie wykonane 7 stycznia Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta Gruz na leśnym trakcie. Zdjęcie wykonane 7 stycznia
- Jeśli tak, mają wyglądać nowe szlaki w Lesie Miejskim, to ja od razu zapewniam, że nie będę z nich korzystał - mówi czytelnik zaniepokojony sposobem utwardzania traktu przez Zarząd Zieleni Miejski.
Gruz na leśnym trakcie
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Gruz na leśnym trakcie
Gruz na leśnym trakcie
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Gruz na leśnym trakcie
SERWISY
Projekt rozbudowy systemu tras rowerowych dotyczy m.in. oznakowania dwóch tras w Lesie Miejskim, po prawej stronie al. Wojska Polskiego jadąc w stronę Dywit. Był to jeden z postulatów akcji "Olsztyn rowerzystów", którą "Gazeta Wyborcza Olsztyn" zorganizowała w sierpniu ub. roku wspólnie ze środowiskiem cyklistów. Argumentowaliśmy, że wschodnia część leśnego kompleksu mogłaby być doskonałym miejscem dla rodzinnych wycieczek pieszych i rowerowych, gdyby tylko zadbać o istniejące trasy i dobrze je oznakować.

Choć projekt nie jest gotowy, to Zarząd Zieleni Miejskiej już zaczął utwardzać leśne trakty, po których częściowo przebiegać ma również jedna z rowerowych tras. - Szlak rodzinny [zielony] zrobiony jest już prawie w 60 proc. - mówi Edward Urbanowicz, szef ZZM w Olsztynie. Jednak do "Gazety" zaczęły docierać krytyczne sygnały związane ze sposobem utwardzenia tras. - Odwiedziłem tę część lasu, w której mają być wyznaczone nowe trasy - relacjonuje jeden z czytelników. - Przeraziłem się tym, co zobaczyłem. Podmokłe wcześniej miejsca zostały zasypane gruzem, w którym można znaleźć najróżniejsze śmieci. Jeśli tak mają wyglądać nowe szlaki w Lesie Miejskim, to ja od razu zapewniam, że nie będę z nich korzystał.

Wybraliśmy się na miejsce, by przekonać się, jak wyglądają utwardzone trasy. I rzeczywiście, odcinki, na których został wysypany gruz robią fatalne wrażenie. Wśród rozbitych cegieł i betonu można dostrzec również wystające pręty, szmaty, plastikowe butelki, czy kawałki blach. Idąc po takiej drodze trudno podziwiać piękno otaczającej przyrody, bo trzeba rozglądać się, by nie nadepnąć np. na jakiś gwóźdź.

Czy tak mają wyglądać nowe trasy? - Wiosną po tym gruzie przejedzie walec i będzie równo - przekonuje Edward Urbanowicz. - Poza tym są to drogi, które służą do wywożenia drewna z lasu i tylko w części pokrywają się ze szlakiem rowerowym.

Cykliści liczą, że nowe trasy będą miały bardziej naturalną i przyjazną nawierzchnię. - Gruz, który już jest na szlaku można jeszcze wyczyścić, a następnie przysypać warstwą żwiru i wywalcować - podpowiadają.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów