Szubienice "dla zdrajców" na pl. Solidarności od UPR
13.12.2011
, aktualizacja: 13.12.2011 18:50
Ok. 200 osób zgromadziły obchody rocznicy 13 grudnia. Dla niektórych była to okazja przypomnienia, że ideały Solidarności ciągle czekają na realizację.
Centrum uroczystości był plac Solidarności i Pomnik Wolności Ojczyzny. Jednak dużą część uczestników obchodów stanowili oficjele, działacze polityczni i związkowcy. Wśród przemówień wiele było uwag o rozczarowaniu i zaprzepaszczeniu historycznej szansy, jaką dawał zryw Solidarności. Wśród obserwatorów rocznicowych wystąpień niewielu było ludzi młodych. - Stosunkowo niewielka liczba zgromadzonych może wynikać z tego, że cały czas ta rocznica wzbudza kontrowersje. Pewnie gdyby ocena była wyraźna, to przyszłoby tu więcej osób - uważa Michał, rocznik 1985, który 13 grudnia obchodzi także swoje urodziny. - Ludzie wolą zwycięskie daty. Powiedzmy sobie szczerze, że to jest wspomnienie smutnej chwili, gdy ktoś wyprowadza czołgi, żeby utrzymać się u władzy.
Po uroczystościach przy pomniku uczestnicy spotkania poszli na okolicznościową mszę świętą.
Ten dzień był także okazją do zamanifestowania niezadowolenia i oburzenia. Działacze Unii Polityki Realnej przynieśli na plac szubienicę dla zdrajców i zapalili pochodnie. - Chodzi o takich ludzi jak generał [Czesław] Kiszczak - tłumaczyli.
- Przyszłoby nas więcej, ale po ostatnich demonstracjach w Warszawie żony części kolegów po prostu nie wypuściły z domu - dodawał Edward Symonowicz z UPR-u.
Wcześniej happener Ikitos dokleił do metalowego logo Solidarności na placu znak zapytania, a także ustawił replikę 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego "Lektura tych postulatów wydaje się być dziś - szczególnie w dniu, kiedy wszyscy wspominamy solidarnościowy zryw oraz tragiczną ripostę władzy - równie aktualna i potrzebna" - napisał w e-mailu do redakcji.
Po uroczystościach przy pomniku uczestnicy spotkania poszli na okolicznościową mszę świętą.
Ten dzień był także okazją do zamanifestowania niezadowolenia i oburzenia. Działacze Unii Polityki Realnej przynieśli na plac szubienicę dla zdrajców i zapalili pochodnie. - Chodzi o takich ludzi jak generał [Czesław] Kiszczak - tłumaczyli.
- Przyszłoby nas więcej, ale po ostatnich demonstracjach w Warszawie żony części kolegów po prostu nie wypuściły z domu - dodawał Edward Symonowicz z UPR-u.
Wcześniej happener Ikitos dokleił do metalowego logo Solidarności na placu znak zapytania, a także ustawił replikę 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego "Lektura tych postulatów wydaje się być dziś - szczególnie w dniu, kiedy wszyscy wspominamy solidarnościowy zryw oraz tragiczną ripostę władzy - równie aktualna i potrzebna" - napisał w e-mailu do redakcji.
- 57 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień









więcej zdjęć