Rok na stanowisku. Obietnice i co z nich zostało
12.12.2011
, aktualizacja: 12.12.2011 19:56
Dokładnie rok temu pytaliśmy Piotra Grzymowicza, co jako prezydent zamierza w Olsztynie zmienić. Pierwsza rocznica jego zaprzysiężenia to dobra okazja, żeby sprawdzić, ile z tych obietnic udało się zrealizowanych
ZOBACZ TAKŻE
- Już piąta dymisja w ratuszu. Urzędnicy drżą o posady (22-12-11, 23:00)
- Specjalista od rowerów i planowania potrzebny od zaraz (19-12-11, 18:51)
- Prezydent się chwali. Ale przyznał się też do porażek (14-12-11, 18:58)
- Ranking: Co z pierwszego roku prezydenta zapamiętasz? (13-12-11, 12:05)
- Kogo prezydent Piotr Grzymowicz karze tylko słowami (11-12-11, 17:26)
- Piotr Grzymowicz: Prezydent kontynuacji, nie przełomu (06-12-11, 18:09)
- Grzymowicz dymisjonuje. Jaszczuk, Rytczak, Popiołek... (02-12-11, 11:53)
- Piotr Grzymowicz zaprzysiężony na prezydenta miasta (13-12-10, 11:44)
"Gazeta" rok temu przekonała prezydenta, by zaraz po zaprzysiężeniu zadeklarował, co zamierza poprawić w mieście, jakie są jego cele. Piotr Grzymowicz zapewnił nas wtedy, że
konsultacje społeczne
w sprawach dotyczących mieszkańców staną się w Olsztynie normą, a urzędnicy bardziej będą się liczyć z opinią olsztynian. Piotr Grzymowicz zapowiedział przy okazji, że zamierza częściej niż dotychczas spotykać się z olsztynianami. Z tej obietnicy prezydent wywiązał się częściowo. Wciąż widać w jego decyzjach i wypowiedziach, że prowadzi wewnętrzną walkę między chęcią rozbudowy Olsztyna, a potrzebą słuchania, co na ten temat myślą mieszkańcy. Często wygrywa w Grzymowiczu urzędnik, który ma do zrealizowania plan budowy miasta, nawet gdy odbywa się to wbrew opinii olsztynian i organizacji społecznych. Prezydent woli nadszarpnąć swój wizerunek, decydując się na spór ze społecznikami niż szukać rozsądnych rozwiązań w tym co proponują. Idealny przykład to jego list z początku kadencji, w którym skrytykował organizacje społeczne za ich zastrzeżenia do jakości miejskich projektów. Trzeba jednak przyznać, że konsultacji z mieszkańcami jest więcej, niektóre są wyjątkowo udane, jak te w sprawie przyszłości koszar dragonów przy ul. Gietkowskiej, działa też strona internetowa do wymiany opinii na temat inwestycji miejskich. Problem w tym, że same konsultacje to za mało. Zadaniem prezydenta jest przekonać mieszkańców, że one mają sens. Na razie wciąż panuje przekonanie, że najważniejsze decyzje i tak zapadają w gabinetach urzędników, a ludziom pozostaje je potulnie zaakceptować.
Prezydent rok temu obiecał
zmianę działania Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów
- Dałem ultimatum kierownictwu. Oczekuję większego zaangażowania, bo mamy dużo sygnałów krytycznych od mieszkańców - mówił prezydent. Z perspektywy roku trzeba przyznać, że swoją groźbę zrealizował. Na początku grudnia Paweł Jaszczuk, dyrektor zarządu dróg stracił posadę. Trudno ocenić, czy prezydent chciał tylko uciąć krytykę ze strony mieszkańców, która szła także na jego konto, czy jednak nie odpowiadała mu wizja prezentowana przez odwołanego szefa olsztyńskich drogowców. Czy Olsztyn czeka nowe otwarcie i czy zgodnie z zapowiedzią zmiany na stanowisku przełożą się także na sytuację na olsztyńskich ulicach i chodnikach, pokaże przyszły rok.
W grudniu 2010 r. prezydent zapewniał, że
jednym z jego priorytetów będzie ochrona zabytków.
Dziś widać jak trudna do realizacji była to obietnica. Wiele ciekawych budynków wciąż czeka na remonty, miejskie inwestycje są ważniejsze od zabytkowego otoczenia, z wielkimi oporami udało się przekonać miasto do badań archeologicznych przed Wysoką Bramą, bo urzędnikom śpieszyło się, by zakończyć przebudowę tamtejszego placu, a dźwiękochłonne ekrany przy ul. Artyleryjskiej zasłaniają historyczne obiekty. Miasto nie było jednak bezczynne. Przez miniony rok dofinansowywane były remonty kamienic, renowacji doczekały się niektóre miejskie obiekty, w tym willa przy ul. Leśnej, a Olsztyński Zakład Komunalny wziął pod opiekę niszczejący dwór w Tracku. Szkoda, że miasto zapowiedziało, że znacząco ograniczy w budżecie na 2012 r. kwotę na renowację zabytków, z której korzystali dotychczas właściciele starych kamienic.
Prezydent rok temu zapowiedział
stworzenie planu zagospodarowania dla Śródmieścia
w tym Starego Miasta, co miało uporządkować chaos budowlany i reklamowy w tym rejonie. Ratusz przystąpił do działania, by wywiązać się z tej obietnicy. Powstał zespół, który ma zająć się ożywieniem centrum miasta i powołana została architekt miasta. Z odpowiedzią na ile te działania okażą się skuteczne i czy poprawią wizerunek centrum miasta, musimy jeszcze poczekać.
Padła też zapowiedź
budowy ścieżek rowerowych
i stworzenia wypożyczalni rowerów. Te pierwsze, po mniejszych lub większych sporach z mieszkańcami, powstają albo powstaną wkrótce, np. przy ul. Nowowiejskiego czy wokół Jeziora Długiego. O wypożyczalni rowerów na razie tylko mówimy, ale Olsztyn na zaproszenie prezydenta odwiedzili przedstawiciele firmy, która otworzyła je we Wrocławiu, a ostatnio także w Poznaniu. Za to w mieście pojawiły się nowe stojaki dla rowerów, oznakowana będzie kolejna trasa w Lesie Miejskim. Widać, że Grzymowicz jest wrażliwy na potrzeby tego środowiska. Problemem pozostaje stworzenie w Olsztynie systemu ścieżek, co umożliwiłoby bezpieczną jazdę po mieście. Może oficer rowerowy, który zostanie niebawem powołany w ratuszu pomoże te pomysły zrealizować?
Prezydent zapowiedział, że z większą dbałością będzie
pielęgnowana zieleń w mieście
Trudno mówić tu o sukcesie. Łatwiej znaleźć głosy, że tak miłe olsztynianom hasło "Olsztyn, miasto ogród" zostało tylko hasłem. Dawniej Olsztyn był przedstawiamy jako zielone miasto. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że o wielu polskich miastach można mówić, że są zielone, ale na pewno do tego grona nie należy Olsztyn. Co prawda w granicach miasta jest Las Miejski, ale to nie on decyduje, czy miasto zasługuje na miano miasta ogrodu, a to co się dzieje na ulicach i w parkach w centrum miasta oraz na osiedlach. Niestety zieleń i drzewa najczęściej okazują się przeszkodą na drodze do ważniejszych celów: poszerzenia ulic czy przygotowania przestrzeni pod nowe inwestycje. Wycinek nie planuje się z wyprzedzeniem tak, by już wcześniej w sąsiedztwie przeznaczonych do usunięcia posadzić młode drzewa, które zastąpiłyby wycięte. Bez zielonej rewolucji miasto straci swój niepowtarzalny charakter.
Podsumowanie zadań, które postawił przed sobą Piotr Grzymowicz pokazuje, że wiele z nich potraktował poważnie i stara się je realizować. Ale są wśród nich takie, które nie zostały zrealizowane. Chodzi głównie o opiekę nad zielenią w mieście i sposób rozmowy urzędników z mieszkańcami na ważne tematy. Zobaczymy, co przyniesie drugi rok prezydenta.
konsultacje społeczne
w sprawach dotyczących mieszkańców staną się w Olsztynie normą, a urzędnicy bardziej będą się liczyć z opinią olsztynian. Piotr Grzymowicz zapowiedział przy okazji, że zamierza częściej niż dotychczas spotykać się z olsztynianami. Z tej obietnicy prezydent wywiązał się częściowo. Wciąż widać w jego decyzjach i wypowiedziach, że prowadzi wewnętrzną walkę między chęcią rozbudowy Olsztyna, a potrzebą słuchania, co na ten temat myślą mieszkańcy. Często wygrywa w Grzymowiczu urzędnik, który ma do zrealizowania plan budowy miasta, nawet gdy odbywa się to wbrew opinii olsztynian i organizacji społecznych. Prezydent woli nadszarpnąć swój wizerunek, decydując się na spór ze społecznikami niż szukać rozsądnych rozwiązań w tym co proponują. Idealny przykład to jego list z początku kadencji, w którym skrytykował organizacje społeczne za ich zastrzeżenia do jakości miejskich projektów. Trzeba jednak przyznać, że konsultacji z mieszkańcami jest więcej, niektóre są wyjątkowo udane, jak te w sprawie przyszłości koszar dragonów przy ul. Gietkowskiej, działa też strona internetowa do wymiany opinii na temat inwestycji miejskich. Problem w tym, że same konsultacje to za mało. Zadaniem prezydenta jest przekonać mieszkańców, że one mają sens. Na razie wciąż panuje przekonanie, że najważniejsze decyzje i tak zapadają w gabinetach urzędników, a ludziom pozostaje je potulnie zaakceptować.
Prezydent rok temu obiecał
zmianę działania Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów
- Dałem ultimatum kierownictwu. Oczekuję większego zaangażowania, bo mamy dużo sygnałów krytycznych od mieszkańców - mówił prezydent. Z perspektywy roku trzeba przyznać, że swoją groźbę zrealizował. Na początku grudnia Paweł Jaszczuk, dyrektor zarządu dróg stracił posadę. Trudno ocenić, czy prezydent chciał tylko uciąć krytykę ze strony mieszkańców, która szła także na jego konto, czy jednak nie odpowiadała mu wizja prezentowana przez odwołanego szefa olsztyńskich drogowców. Czy Olsztyn czeka nowe otwarcie i czy zgodnie z zapowiedzią zmiany na stanowisku przełożą się także na sytuację na olsztyńskich ulicach i chodnikach, pokaże przyszły rok.
W grudniu 2010 r. prezydent zapewniał, że
jednym z jego priorytetów będzie ochrona zabytków.
Dziś widać jak trudna do realizacji była to obietnica. Wiele ciekawych budynków wciąż czeka na remonty, miejskie inwestycje są ważniejsze od zabytkowego otoczenia, z wielkimi oporami udało się przekonać miasto do badań archeologicznych przed Wysoką Bramą, bo urzędnikom śpieszyło się, by zakończyć przebudowę tamtejszego placu, a dźwiękochłonne ekrany przy ul. Artyleryjskiej zasłaniają historyczne obiekty. Miasto nie było jednak bezczynne. Przez miniony rok dofinansowywane były remonty kamienic, renowacji doczekały się niektóre miejskie obiekty, w tym willa przy ul. Leśnej, a Olsztyński Zakład Komunalny wziął pod opiekę niszczejący dwór w Tracku. Szkoda, że miasto zapowiedziało, że znacząco ograniczy w budżecie na 2012 r. kwotę na renowację zabytków, z której korzystali dotychczas właściciele starych kamienic.
Prezydent rok temu zapowiedział
stworzenie planu zagospodarowania dla Śródmieścia
w tym Starego Miasta, co miało uporządkować chaos budowlany i reklamowy w tym rejonie. Ratusz przystąpił do działania, by wywiązać się z tej obietnicy. Powstał zespół, który ma zająć się ożywieniem centrum miasta i powołana została architekt miasta. Z odpowiedzią na ile te działania okażą się skuteczne i czy poprawią wizerunek centrum miasta, musimy jeszcze poczekać.
Padła też zapowiedź
budowy ścieżek rowerowych
i stworzenia wypożyczalni rowerów. Te pierwsze, po mniejszych lub większych sporach z mieszkańcami, powstają albo powstaną wkrótce, np. przy ul. Nowowiejskiego czy wokół Jeziora Długiego. O wypożyczalni rowerów na razie tylko mówimy, ale Olsztyn na zaproszenie prezydenta odwiedzili przedstawiciele firmy, która otworzyła je we Wrocławiu, a ostatnio także w Poznaniu. Za to w mieście pojawiły się nowe stojaki dla rowerów, oznakowana będzie kolejna trasa w Lesie Miejskim. Widać, że Grzymowicz jest wrażliwy na potrzeby tego środowiska. Problemem pozostaje stworzenie w Olsztynie systemu ścieżek, co umożliwiłoby bezpieczną jazdę po mieście. Może oficer rowerowy, który zostanie niebawem powołany w ratuszu pomoże te pomysły zrealizować?
Prezydent zapowiedział, że z większą dbałością będzie
pielęgnowana zieleń w mieście
Trudno mówić tu o sukcesie. Łatwiej znaleźć głosy, że tak miłe olsztynianom hasło "Olsztyn, miasto ogród" zostało tylko hasłem. Dawniej Olsztyn był przedstawiamy jako zielone miasto. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że o wielu polskich miastach można mówić, że są zielone, ale na pewno do tego grona nie należy Olsztyn. Co prawda w granicach miasta jest Las Miejski, ale to nie on decyduje, czy miasto zasługuje na miano miasta ogrodu, a to co się dzieje na ulicach i w parkach w centrum miasta oraz na osiedlach. Niestety zieleń i drzewa najczęściej okazują się przeszkodą na drodze do ważniejszych celów: poszerzenia ulic czy przygotowania przestrzeni pod nowe inwestycje. Wycinek nie planuje się z wyprzedzeniem tak, by już wcześniej w sąsiedztwie przeznaczonych do usunięcia posadzić młode drzewa, które zastąpiłyby wycięte. Bez zielonej rewolucji miasto straci swój niepowtarzalny charakter.
Podsumowanie zadań, które postawił przed sobą Piotr Grzymowicz pokazuje, że wiele z nich potraktował poważnie i stara się je realizować. Ale są wśród nich takie, które nie zostały zrealizowane. Chodzi głównie o opiekę nad zielenią w mieście i sposób rozmowy urzędników z mieszkańcami na ważne tematy. Zobaczymy, co przyniesie drugi rok prezydenta.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




