Po wypadku na Sikorskiego. Rowerzyści winią drogowców

Marcin Wojciechowski, Marta Bełza
15.11.2011 , aktualizacja: 15.11.2011 17:22
A A A Drukuj
Śledczy ustalają przyczynę śmiertelnego potrącenia rowerzystki na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z Tuwima. Tymczasem przedstawiciele środowisk rowerowych żądają zmiany "źle prowadzonej polityki bezpieczeństwa ruchu drogowego".
Skrzyżowanie ulicy Sikorskiego i Tuwima
Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG
Skrzyżowanie ulicy Sikorskiego i Tuwima
Do tego nieszczęśliwego zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 14.30 na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z Tuwima w Olsztynie (informowaliśmy o tym na naszej stronie internetowej: olsztyn.gazeta.pl). Policjanci wstępnie ustalili, że kierowca tira jadąc ulicą Sikorskiego w stronę Jarot, na skrzyżowaniu zaczął skręcać w prawo, w ul. Tuwima. Do potrącenia rowerzystki doszło w chwili, gdy ciężarówka przejeżdżała przez przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów. - Kierowca twierdzi, że skręcając w prawo nie widział rowerzystki - mówi Katarzyna Charubin z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - 59-letnia kobieta niedługo po wypadku zmarła.

Wyjaśnieniem okoliczności tej tragedii zajmuje się zarówno policja, jak i prokuratura. - Musimy ustalić, czy rowerzystka wjechała na przejazd rowerowy mając światło zielone, czy czerwone - mówi Arkadiusz Szwedowski, szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-południe. - Dlatego ustalamy świadków tego wypadku. Prawdopodobnie nie obędzie się też bez powołania biegłego z zakresu wypadków samochodowych.

Poniedziałkowe wydarzenie poruszyło olsztyńskie środowisko rowerzystów. Społecznicy domagają się od drogowców zmian i przeprogramowania sygnalizacji m.in. na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z Tuwima. Podkreślają, że chodzi im przede wszystkim o zwiększenie bezpieczeństwa. Ich zdaniem obecne zagrożenie wynika z tego, że na wielu skrzyżowaniach z prawoskrętem najpierw zapala się zielone światło dla samochodów, a dopiero ok. 3 sekundy później dla rowerzystów i pieszych. To sprawia, że niektórzy kierowcy nie zdają sobie sprawy, iż w chwili, gdy wjeżdżają do przejścia, mogą wejść tam również piesi i rowerzyści. - Ten wypadek był przyczynkiem do złożenia wniosku - tłumaczy Mirosław Arczak ze Stowarzyszenia Aktywności Społecznej "Młyn". - Czy wszyscy czekaliśmy na kolejną śmierć rowerzystki lub przechodnia, którzy mieli paść ofiarą źle prowadzonej polityki bezpieczeństwa ruchu drogowego? Czas w końcu przestać o tym mówić po prostu to załatwić.

I dodaje: - Obecny sposób działania sygnalizacji jest niedopuszczalny. Bezpieczne mogą czuć się jedynie osoby, które przyzwyczają się do tej niedobrej reguły i wiedzą, jak się do niej stosować.

Przypomina, że znacznie gorzej wygląda to w przypadku osób przyjezdnych, które nie wiedzą o tym, że może w ten sposób dojść do kolizji z innymi użytkownikami ruchu. Tak działająca sygnalizacja jest też w innych miejscach, m.in. na skrzyżowaniu ul. Tuwima i Iwaszkiewicza, Tuwima i Warszawskiej czy Krasickiego z Synów Pułku.

Paweł Pliszka, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów zapowiada, że komisja bezpieczeństwa wnikliwie rozpatrzy rozwiązania proponowane przez rowerzystów: - Nie znamy dokładnych przyczyn tragedii, do której doszło na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego i Tuwima - zastrzega. - Nie wiemy tak naprawdę, kto zawinił, ani też czy zawinił człowiek czy sprzęt. Poczekajmy, aż zostaną ustalone przyczyny wypadku.

Policjanci proszą o kontakt wszystkich świadków, którzy widzieli moment wypadku na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z Tuwima, nr tel. 89 522 35 60.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 67 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Po wypadku na Sikorskiego. Rowerzyści winią dro... bryzgam 15.11.11, 19:34

    Podobnie jest na skrzyż. Sikorskiego i Obrońców Tobruku ,że najpierw zapala się zielona strzałka dla samochodów a kilka sekund później na przejściu dla pieszych i efekt jest podobny.Jak dużo»

  • Po wypadku na Sikorskiego. Rowerzyści winią dro... antymenel.1 19.11.11, 10:35

    Nie możemy odpuścić tej sprawy.Kolejna śmierć nie może być zapomniana.Ludzie,którzy swoją głupotą doprowadzają do tragicznych wydarzeń na olsztyńskich ulicach muszą odejść.»