Mieszkańcy Dajtek: Nie dla aut pod naszymi oknami

Grzegorz Szydłowski
14.11.2011 , aktualizacja: 14.11.2011 18:19
A A A Drukuj
Mieszkańcy Dajtek mają dość pędzących samochodów i żądają zamknięcia przejazdu z ul. Żniwnej do Gronit. Drogowcy przyznają, że ruch może być uciążliwy, ale nie chcą zgodzić się na takie rozwiązanie

Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta Ulica Żniwna
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Ulica Żniwna

Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Żniwna to osiedlowa uliczka na obrzeżach Dajtek. Mimo tego okoliczni mieszkańcy mają wrażenie, że stała się jedną z ulic tranzytowych. Wszystko za sprawą połączenia jej z drogą prowadzącą do Gronit, w których buduje się coraz więcej domów. Ich lokatorzy dojeżdżają do wsi skręcając ze starej ul. Sielskiej w Kłosową i dalej w Żniwną.

Obecność tych samochodów coraz bardziej działa na nerwy dajtkowiczom. Ich zdaniem skrót prowadzący pod ich oknami powinien zostać zlikwidowany. - Jadący tędy kierowcy za nic mają przepisy ruchu drogowego. Spiesząc się do swoich domów, urządzają sobie tutaj tor wyścigowy - mówi mężczyzna, którego spotkałem przy ul. Żniwnej.

Sprawą zajmowała się już Rada Osiedla Dajtki. Mieszkańcy zwracają uwagę, że oprócz zagrożenia ich bezpieczeństwa dochodzą kłopoty wynikające z unoszenia się kurzu z drogi w bezdeszczowe dni. To zagraża zdrowiu licznych spacerowiczów, którzy z niej korzystają.

Mieszkańcy są na tyle zdesperowani, że ich przedstawiciel złożył wniosek do komisji gospodarki komunalnej rady miasta o "zamknięcie ruchu dla pojazdów mechanicznych na ul. Żniwnej na granicy odcinka drogi utwardzonej w kierunku Gronit". - Wiele osób zgłasza się do nas, prosząc o załatwienie tej sprawy - przyznaje Lucyna Koper, przewodnicząca Rady Osiedla Dajtki. - Ten skrót jest dla nich uciążliwy. Dążymy do jego zamknięcia, rozmawiając z drogowcami.

Takie negocjacje odbyły się m.in. w poniedziałek. Marian Zdunek, wiceprzewodniczący rady miasta także mieszka na Dajtkach. - Dla mnie jest to trudna sytuacja. Muszę jednak patrzyć na nią przede wszystkim jako radny Olsztyna, dlatego sądzę, że zamykanie tego skrótu nie jest najlepszym rozwiązaniem - podkreśla. - To bardzo ważne połączenie drogowe. Z drugiej strony nie można czynić z Dajtek enklawy - podkreśla radny Zdunek.

Drogowcy także niechętnie myślą o zamknięciu skrótu prowadzącego przez Dajtki do Gronit. Paweł Pliszka, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów wyjaśnia, komisja bezpieczeństwa ruchu drogowego nie zgodziła się na zamknięcie części ul. Żniwnej dla ruchu samochodowego. - Stanowi ona bardzo istotny szlak komunikacyjny dla mieszkańców Gronit, którzy uczą się i pracują w Olsztynie. Szczególnie często z ulicy korzystają osoby mieszkające na pograniczu miasta i gminy Gietrzwałd - wyjaśnia Pliszka.

Drogowcy przyznają jednak, że skrót może być uciążliwi dla mieszkańców Dajtek. -Zapewne najbardziej dokuczliwe są przejeżdżające tamtędy samochody dostawcze. Na ulicy obowiązuje ograniczenie tonażu, ale przez wielu kierowców jest ignorowane - stwierdził Pliszka. - Są także spowalniacze uniemożliwiające rozwijanie nadmiernych prędkości.

Mieszkańcy nie zamierzają składać broni. - Zamierzamy doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału - zapowiada przewodnicząca rady osiedla Lucyna Koper.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy