Fałszywe recepty na silne leki pojawiły się w aptekach
07.10.2011
, aktualizacja: 07.10.2011 23:10
Po dłuższej przerwie w olsztyńskich aptekach próbowano wyłudzić silne leki przeciwbólowe i psychotropowe. Farmaceuci podejrzewają, że to dopiero początek
ZOBACZ TAKŻE
- W Olsztynie aptekarze nie strajkowali. Ale zastrajkują (16-01-12, 21:00)
- Recepty pełne nerwów. Pacjent ma zawsze pod górkę (02-01-12, 21:00)
- Aptekarze narzekają na NFZ, a cierpią i płacą pacjenci (30-12-11, 16:59)
- Aptek w regionie coraz mniej. Sieci je wchłonęły (03-11-11, 19:54)
- Lekarze: Nie będziemy wypisywać recept na leki refundowane (17-10-11, 18:44)
W sierpniu i wrześniu NFZ dostał cztery zgłoszenia o sfałszowanych receptach. We wcześniejszych miesiącach takich przypadków nie było. - To przeważnie kserokopie oryginalnych recept lekarskich. Po zakryciu odręcznej treści pozostają pieczątki i podpisy - zaznacza Magdalena Mil, rzeczniczka warmińsko-mazurskiego oddziału funduszu. - Tworzone są także przy użyciu programów komputerowych. Podrabiane są w ten sposób nawet pieczątki.
Mariola Ostaszewska z biura prasowego wojewódzkiej policji do tych metod dodaje dopisywanie przez osoby pracujące w aptekach innych ilości leku, niż faktycznie zostały zapisane. Zdarzają się też przypadki kradzieży recept. - Aktualnie na terenie województwa prowadzone są dwie sprawy dotyczące realizacji fałszywych recept - informuje Ostaszewska. - Nie zawsze jest możliwość wykrycia sprawcy, który np. w trakcie sprawdzania recepty przez aptekarza oddala się z miejsca próby realizacji recepty.
O bezprawnym posługiwaniu się receptami poinformował NFZ neurochirurg Jan Kopeć. - Chodzi przede wszystkim o leki przeciwbólowe Tramal i Poltram. Praktycznie mają ten sam skład. Są skuteczne, w pewien sposób oszałamiają - wyjaśnia lekarz. - Pacjent czuje się po nich jak po kielichu. A jeżeli ktoś przyjmuje je w dużych ilościach, to się uzależnia.
Do NFZ dotarły też zgłoszenia od trzech aptek, gdzie próbowano realizować podrobione recepty. W ich przypadku również chodziło o tramal. - U nas to był co prawda pierwszy raz od kilku lat, ale z opinii innych można wnioskować, że liczba fałszerstw wzrasta. Z takimi receptami przychodzą przeważnie młodzi ludzie. Można przypuszczać, że duża część z nich jest uzależniona - podejrzewa Małgorzata Pacholczyk, kierowniczka apteki Milenium przy ul. Jagiellońskiej.
Farmaceutka wyjaśnia, że nie zgłosiła ostatniego przypadku na policję, ponieważ obsługa apteki nie zdążyła się dokładnie przyjrzeć osobie, która chciała zrealizować sfałszowaną receptę. - Poza tym pamiętam kiedy kilka lat temu w podobnej sprawie musiałam siedzieć przed rozprawą obok pana, który był oskarżony, co nie było zbyt przyjemne - dodaje.
Anna Ostrowska z apteki "Sady" wspomina, że szczególnie dużo przypadków wyłudzania leków zdarzało się w latach 2000-2002. - Od tamtego czasu był względny spokój, przynajmniej u nas, aż do teraz. Będziemy już się uważnie przyglądać każdej recepcie dotyczącej Tramalu, bo nie można ryzykować - zaznacza Ostrowska.
Z danych NFZ wynika, że w ciągu ostatnich lat na Warmii i Mazurach próbowano wyłudzać głównie Tramal, ale zdarzały się też psychotropy o nazwie Clonazepam i Dormicum.
Mariola Ostaszewska z biura prasowego wojewódzkiej policji do tych metod dodaje dopisywanie przez osoby pracujące w aptekach innych ilości leku, niż faktycznie zostały zapisane. Zdarzają się też przypadki kradzieży recept. - Aktualnie na terenie województwa prowadzone są dwie sprawy dotyczące realizacji fałszywych recept - informuje Ostaszewska. - Nie zawsze jest możliwość wykrycia sprawcy, który np. w trakcie sprawdzania recepty przez aptekarza oddala się z miejsca próby realizacji recepty.
O bezprawnym posługiwaniu się receptami poinformował NFZ neurochirurg Jan Kopeć. - Chodzi przede wszystkim o leki przeciwbólowe Tramal i Poltram. Praktycznie mają ten sam skład. Są skuteczne, w pewien sposób oszałamiają - wyjaśnia lekarz. - Pacjent czuje się po nich jak po kielichu. A jeżeli ktoś przyjmuje je w dużych ilościach, to się uzależnia.
Do NFZ dotarły też zgłoszenia od trzech aptek, gdzie próbowano realizować podrobione recepty. W ich przypadku również chodziło o tramal. - U nas to był co prawda pierwszy raz od kilku lat, ale z opinii innych można wnioskować, że liczba fałszerstw wzrasta. Z takimi receptami przychodzą przeważnie młodzi ludzie. Można przypuszczać, że duża część z nich jest uzależniona - podejrzewa Małgorzata Pacholczyk, kierowniczka apteki Milenium przy ul. Jagiellońskiej.
Farmaceutka wyjaśnia, że nie zgłosiła ostatniego przypadku na policję, ponieważ obsługa apteki nie zdążyła się dokładnie przyjrzeć osobie, która chciała zrealizować sfałszowaną receptę. - Poza tym pamiętam kiedy kilka lat temu w podobnej sprawie musiałam siedzieć przed rozprawą obok pana, który był oskarżony, co nie było zbyt przyjemne - dodaje.
Anna Ostrowska z apteki "Sady" wspomina, że szczególnie dużo przypadków wyłudzania leków zdarzało się w latach 2000-2002. - Od tamtego czasu był względny spokój, przynajmniej u nas, aż do teraz. Będziemy już się uważnie przyglądać każdej recepcie dotyczącej Tramalu, bo nie można ryzykować - zaznacza Ostrowska.
Z danych NFZ wynika, że w ciągu ostatnich lat na Warmii i Mazurach próbowano wyłudzać głównie Tramal, ale zdarzały się też psychotropy o nazwie Clonazepam i Dormicum.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




