Kandydat PiS-u miał wystąpić po mszy z odczytem
16.09.2011
, aktualizacja: 16.09.2011 18:08
W Dąbrównie ludzie nie chcieli, by w parafii z wykładem wystąpił kandydat PiS do Senatu. I dopięli swego. - Nie po to tyle w przeszłości wycierpiałem, żebym teraz godził się na coś takiego - mówi dawny opozycjonista ze wsi.
ZOBACZ TAKŻE
- Młoda działaczka zepchnęła Babalskiego na liście PiS (24-08-11, 17:12)
- PiS 17 września: "Nie jesteśmy wolni. Przeganiamy PO" (18-09-11, 18:26)
- Media PiS we mgle (18-09-11, 16:39)
- Kaczyński napisał do Tuska (17-09-11, 13:18)
- Pożegnanie z Wiejską. Jak spisali się posłowie (15-09-11, 19:33)
- PiS-owska wizja upadku regionu. Winni: PO, PSL, SLD (15-09-11, 19:31)
Jan Żaryn to historyk, były szef biura edukacji publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. Stanowisko pełnił do kwietnia 2009 roku. Słynął z lustracyjnej gorliwości. W 2009 roku powiedział, że przyznanie w 2005 roku Lechowi Wałęsie statusu pokrzywdzonego przez komunistyczne służby było niezgodne z ówczesnym prawem. Dodał, że uznanie byłego prezydenta i przywódcy Solidarności za pokrzywdzonego było "wrzodem w historii IPN". Jego zdaniem, wrzód przecięło dopiero nowe kierownictwo Instytutu, czyli Janusz Kurtyka, który został prezesem Instytutu w miejsce Leona Kieresa. "Przecięcie" polegało na publikacji przez IPN książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, w której udowadniali, że w latach 1970-76 Wałęsa był agentem SB. O Żarynie było również głośno w 2010 roku, gdy znalazł się w komitecie poparcia warszawskiego Marszu Niepodległości organizowanego przez prawicowych radykałów.
Teraz startuje z listy PiS w październikowych wyborach parlamentarnych. Ubiega się o mandat senatorski w okręgu nr 85 w woj. warmińsko-mazurskim, który swoim zasięgiem obejmuje m.in. powiat ostródzki i iławski. Co kilka dni ma spotkania z wyborcami, przyjeżdża z wykładami, niektóre z nich są połączone z koncertami kabareciarza Jana Pietrzaka.
W niedzielę spotkanie miało się odbyć w Dąbrównie koło Ostródy. W planie była msza, a po niej wykład pt. "Zamach na Jana Pawła II". Ta informacja zbulwersowała okolicznych mieszkańców. Oburzenia nie kryje Józef Matczak, znany lokalny przedsiębiorca. - O odczycie kandydata PiS dowiedziałem się w kościele. Później żona przyniosła mi z mszy ulotkę wyborczą Żaryna. Pomyślałem, że nie wytrzymam... - denerwuje się Matczak. - Nie dopuszczę, by w naszym parafialnym kościele doszło do czegoś takiego, a na dodatek, żeby ktoś wykorzystywał do celów politycznych papieża.
Matczak to jeden z opozycjonistów z lat 80. i jeden z założycieli krajowych struktur Unii Demokratycznej. Dziś mówi, że jest apolityczny. - W 1989 roku robiłem pierwsze wojewódzkie dożynki. Wszystkich demokracji uczyłem. Byli "czerwoni", "zieloni" i my - przypomina. - Kościoła do polityki nie mieszaliśmy.
Przypomina sobie jak jesienią 1990 roku, w czasie kampanii prezydenckiej, do Dąbrówna przyjechał Tadeusz Mazowiecki, pierwszy premier w wolnej Polsce. - Chciał się spotkać z mieszkańcami, zastanawiał się, czy nie zrobić tego w kościele. Nie pozwoliłem mu na to, bo to miejsce na modlitwę, a nie na robienie polityki. Zrozumiał to. I teraz do tego nie dopuszczę, tym bardziej, że miałby tu wystąpić pisowski kandydat na senatora. Nie po to tyle w przeszłości wycierpiałem, żebym teraz godził się na coś takiego.
Niezadowolenie mieszkańców było na tyle silne, że ks. Marian Glinkowski, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrównie zapowiada: - Do niedzielnego wykładu w kościele nie dojdzie. Ambona jest do głoszenia Słowa Bożego. Polityka wywołuje zbyt wiele emocji.
Leonard Krasulski, poseł PiS i szef regionalny tej partii stawia sprawę jasno. - Te wykłady to element kampanii wyborczej, a my korzystamy z miejsc, które są nam udostępniane. Wykłady prof. Żaryna są obiektywne i mówią o martyrologii narodu polskiego, a nie poszczególnych partii politycznych.
Ks. Artur Oględzki, rzecznik kurii metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej jest jednak zdania, że do spotkań, które mają podtekst wyborczy nie powinno dochodzić w kościele. - Bo jest miejscem sprawowania sacrum, a nie agitacji politycznej - powiedział "Gazecie".
Oburzony sprawą jest Włodzimierz Brodiuk, starosta ostródzki, lokalny działacz Platformy Obywatelskiej. - Ze zdziwieniem odbieram takie działania. Jako osoba wierząca nie wyobrażam sobie, bym w takim miejscu jak kościół był wplątany w politykę, której i tak wielu ma już dość - stwierdził.
Z Żarynem nie udało nam się wczoraj skontaktować. Historyk na swojej stronie internetowej zaprasza za tydzień na mszę do kościoła w Suszu, po której wygłosi wykład poświęcony "ludziom, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku".
Teraz startuje z listy PiS w październikowych wyborach parlamentarnych. Ubiega się o mandat senatorski w okręgu nr 85 w woj. warmińsko-mazurskim, który swoim zasięgiem obejmuje m.in. powiat ostródzki i iławski. Co kilka dni ma spotkania z wyborcami, przyjeżdża z wykładami, niektóre z nich są połączone z koncertami kabareciarza Jana Pietrzaka.
W niedzielę spotkanie miało się odbyć w Dąbrównie koło Ostródy. W planie była msza, a po niej wykład pt. "Zamach na Jana Pawła II". Ta informacja zbulwersowała okolicznych mieszkańców. Oburzenia nie kryje Józef Matczak, znany lokalny przedsiębiorca. - O odczycie kandydata PiS dowiedziałem się w kościele. Później żona przyniosła mi z mszy ulotkę wyborczą Żaryna. Pomyślałem, że nie wytrzymam... - denerwuje się Matczak. - Nie dopuszczę, by w naszym parafialnym kościele doszło do czegoś takiego, a na dodatek, żeby ktoś wykorzystywał do celów politycznych papieża.
Matczak to jeden z opozycjonistów z lat 80. i jeden z założycieli krajowych struktur Unii Demokratycznej. Dziś mówi, że jest apolityczny. - W 1989 roku robiłem pierwsze wojewódzkie dożynki. Wszystkich demokracji uczyłem. Byli "czerwoni", "zieloni" i my - przypomina. - Kościoła do polityki nie mieszaliśmy.
Przypomina sobie jak jesienią 1990 roku, w czasie kampanii prezydenckiej, do Dąbrówna przyjechał Tadeusz Mazowiecki, pierwszy premier w wolnej Polsce. - Chciał się spotkać z mieszkańcami, zastanawiał się, czy nie zrobić tego w kościele. Nie pozwoliłem mu na to, bo to miejsce na modlitwę, a nie na robienie polityki. Zrozumiał to. I teraz do tego nie dopuszczę, tym bardziej, że miałby tu wystąpić pisowski kandydat na senatora. Nie po to tyle w przeszłości wycierpiałem, żebym teraz godził się na coś takiego.
Niezadowolenie mieszkańców było na tyle silne, że ks. Marian Glinkowski, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrównie zapowiada: - Do niedzielnego wykładu w kościele nie dojdzie. Ambona jest do głoszenia Słowa Bożego. Polityka wywołuje zbyt wiele emocji.
Leonard Krasulski, poseł PiS i szef regionalny tej partii stawia sprawę jasno. - Te wykłady to element kampanii wyborczej, a my korzystamy z miejsc, które są nam udostępniane. Wykłady prof. Żaryna są obiektywne i mówią o martyrologii narodu polskiego, a nie poszczególnych partii politycznych.
Ks. Artur Oględzki, rzecznik kurii metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej jest jednak zdania, że do spotkań, które mają podtekst wyborczy nie powinno dochodzić w kościele. - Bo jest miejscem sprawowania sacrum, a nie agitacji politycznej - powiedział "Gazecie".
Oburzony sprawą jest Włodzimierz Brodiuk, starosta ostródzki, lokalny działacz Platformy Obywatelskiej. - Ze zdziwieniem odbieram takie działania. Jako osoba wierząca nie wyobrażam sobie, bym w takim miejscu jak kościół był wplątany w politykę, której i tak wielu ma już dość - stwierdził.
Z Żarynem nie udało nam się wczoraj skontaktować. Historyk na swojej stronie internetowej zaprasza za tydzień na mszę do kościoła w Suszu, po której wygłosi wykład poświęcony "ludziom, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku".
- 78 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
102 głosy
-
Kandydat PiS-u miał wystąpić po mszy z odczytem
123jna
17.09.11, 09:20
Co za wspaniali, madrzy ludzie! Nareszcie budzi sie w Polakach postawa obywatelska - w Dabrownie juz jest! Kosciol powinien stac poza polityka. Poza tym - a wyznajacy inna wiare musza »
-
Kandydat PiS-u miał wystąpić po mszy z odczytem
jurek4491
17.09.11, 20:54
Kandydatom PiSu wolno wszystko bo to ponoć Prawdziwi Polacy i Prawdziwi Patrioci.»
-
Kandydat PiS-u miał wystąpić po mszy z odczytem
mirarob
18.09.11, 06:51
brawo, Dąbrówno!!! Występy pana Ż nie powinny odbywać się w kościołach.»
Najczęściej czytane24 htydzień




