Kandydat PiS-u miał wystąpić po mszy z odczytem

Grzegorz Szydłowski
16.09.2011 , aktualizacja: 16.09.2011 18:08
A A A Drukuj
W Dąbrównie ludzie nie chcieli, by w parafii z wykładem wystąpił kandydat PiS do Senatu. I dopięli swego. - Nie po to tyle w przeszłości wycierpiałem, żebym teraz godził się na coś takiego - mówi dawny opozycjonista ze wsi.
Kwiecień 2009 r. Jan Żaryn (w środku) wśród pracowników IPN odznaczonych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Kwiecień 2009 r. Jan Żaryn (w środku) wśród pracowników IPN odznaczonych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Jan Żaryn to historyk, były szef biura edukacji publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. Stanowisko pełnił do kwietnia 2009 roku. Słynął z lustracyjnej gorliwości. W 2009 roku powiedział, że przyznanie w 2005 roku Lechowi Wałęsie statusu pokrzywdzonego przez komunistyczne służby było niezgodne z ówczesnym prawem. Dodał, że uznanie byłego prezydenta i przywódcy Solidarności za pokrzywdzonego było "wrzodem w historii IPN". Jego zdaniem, wrzód przecięło dopiero nowe kierownictwo Instytutu, czyli Janusz Kurtyka, który został prezesem Instytutu w miejsce Leona Kieresa. "Przecięcie" polegało na publikacji przez IPN książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, w której udowadniali, że w latach 1970-76 Wałęsa był agentem SB. O Żarynie było również głośno w 2010 roku, gdy znalazł się w komitecie poparcia warszawskiego Marszu Niepodległości organizowanego przez prawicowych radykałów.

Teraz startuje z listy PiS w październikowych wyborach parlamentarnych. Ubiega się o mandat senatorski w okręgu nr 85 w woj. warmińsko-mazurskim, który swoim zasięgiem obejmuje m.in. powiat ostródzki i iławski. Co kilka dni ma spotkania z wyborcami, przyjeżdża z wykładami, niektóre z nich są połączone z koncertami kabareciarza Jana Pietrzaka.

W niedzielę spotkanie miało się odbyć w Dąbrównie koło Ostródy. W planie była msza, a po niej wykład pt. "Zamach na Jana Pawła II". Ta informacja zbulwersowała okolicznych mieszkańców. Oburzenia nie kryje Józef Matczak, znany lokalny przedsiębiorca. - O odczycie kandydata PiS dowiedziałem się w kościele. Później żona przyniosła mi z mszy ulotkę wyborczą Żaryna. Pomyślałem, że nie wytrzymam... - denerwuje się Matczak. - Nie dopuszczę, by w naszym parafialnym kościele doszło do czegoś takiego, a na dodatek, żeby ktoś wykorzystywał do celów politycznych papieża.

Matczak to jeden z opozycjonistów z lat 80. i jeden z założycieli krajowych struktur Unii Demokratycznej. Dziś mówi, że jest apolityczny. - W 1989 roku robiłem pierwsze wojewódzkie dożynki. Wszystkich demokracji uczyłem. Byli "czerwoni", "zieloni" i my - przypomina. - Kościoła do polityki nie mieszaliśmy.

Przypomina sobie jak jesienią 1990 roku, w czasie kampanii prezydenckiej, do Dąbrówna przyjechał Tadeusz Mazowiecki, pierwszy premier w wolnej Polsce. - Chciał się spotkać z mieszkańcami, zastanawiał się, czy nie zrobić tego w kościele. Nie pozwoliłem mu na to, bo to miejsce na modlitwę, a nie na robienie polityki. Zrozumiał to. I teraz do tego nie dopuszczę, tym bardziej, że miałby tu wystąpić pisowski kandydat na senatora. Nie po to tyle w przeszłości wycierpiałem, żebym teraz godził się na coś takiego.

Niezadowolenie mieszkańców było na tyle silne, że ks. Marian Glinkowski, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrównie zapowiada: - Do niedzielnego wykładu w kościele nie dojdzie. Ambona jest do głoszenia Słowa Bożego. Polityka wywołuje zbyt wiele emocji.

Leonard Krasulski, poseł PiS i szef regionalny tej partii stawia sprawę jasno. - Te wykłady to element kampanii wyborczej, a my korzystamy z miejsc, które są nam udostępniane. Wykłady prof. Żaryna są obiektywne i mówią o martyrologii narodu polskiego, a nie poszczególnych partii politycznych.

Ks. Artur Oględzki, rzecznik kurii metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej jest jednak zdania, że do spotkań, które mają podtekst wyborczy nie powinno dochodzić w kościele. - Bo jest miejscem sprawowania sacrum, a nie agitacji politycznej - powiedział "Gazecie".

Oburzony sprawą jest Włodzimierz Brodiuk, starosta ostródzki, lokalny działacz Platformy Obywatelskiej. - Ze zdziwieniem odbieram takie działania. Jako osoba wierząca nie wyobrażam sobie, bym w takim miejscu jak kościół był wplątany w politykę, której i tak wielu ma już dość - stwierdził.

Z Żarynem nie udało nam się wczoraj skontaktować. Historyk na swojej stronie internetowej zaprasza za tydzień na mszę do kościoła w Suszu, po której wygłosi wykład poświęcony "ludziom, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 78 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    102 głosy