Jak wybieraliśmy w drugiej turze prezydenta Olsztyna

Grzegorz Szydłowski, woj
06.12.2010 , aktualizacja: 06.12.2010 19:01
A A A Drukuj
Piotr Grzymowicz prezydentem Olsztyna na kolejne cztery lata. W II turze wyborów pokonał Czesława Małkowskiego różnicą blisko czterech tysięcy głosów. Wygranej pogratulował mu m.in. rektor uniwersytetu.
Tak głosował Olsztyn.
Tak głosował Olsztyn.
SERWISY
- Zwyciężyliśmy! - napisał na swoim blogu Grzymowicz po ogłoszeniu wyników wyborów. - Nasze apele o mobilizację poskutkowały.

Na obecnie urzędującego prezydenta swój głos oddało ponad 30 tys. mieszkańców, co oznacza, że uzyskał 53,28 proc. poparcia. Natomiast jego konkurent Czesław Małkowski otrzymał niewiele ponad 27 tys. głosów, czyli 46,72 proc.

Na godz. 13.30 stary nowy szef ratuszowej administracji zwołał konferencję prasową. - Dziękuję wszystkim, którzy poszli zagłosować i zdali egzamin z demokracji - powiedział. - Dziękuję zarówno tym, którzy głosowali na mnie, jak i na mojego kontrkandydata. Mam nadzieję, że swoją pracą na rzecz miasta przekonam ich do siebie. Niektórzy postrzegali mnie tylko przez pryzmat działalności inwestycyjnej. Ale musiałem się na tym skupić, bo Olsztyn był opóźniony w pozyskiwaniu środków unijnych.

Prezydent Grzymowicz zapowiedział, że w rozpoczynającej się kadencji nie zapomni także o kulturze, rekreacji, sporcie i edukacji. Będzie chciał organizować więcej imprez masowych. - Zwiększę liczbę bezpośrednich spotkań z mieszkańcami w ratuszu - obiecał i zapewnił, że przyjrzy się też pracy drogowców.

Z wyborczego sukcesu prezydenta jest też zadowolony Zbigniew Dąbkowski, były przewodniczący rady miasta z PO, teraz radny klubu Grzymowicza. - To sukces nas wszystkich - twierdzi. - Wygrał Olsztyn, choć nie można nie dostrzegać znacznej liczby mieszkańców, którzy zagłosowali na Czesława Małkowskiego. Musimy odpowiedzieć sobie i wyciągnąć wnioski, dlaczego tak się stało.

Wygranej w wyborach pogratulowały Grzymowiczowi m.in. władze Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Bukiet kwiatów i drobne upominki w ratuszu wręczył prof. Józef Górniewicz, rektor uczelni.

Sam Grzymowicz przyznał, że kampania wyborcza była dla niego bardzo wyczerpująca. - Wygrane wybory to bardzo miły prezent na mikołajki.

Zanim jednak ogłoszono ostateczne rezultaty, internauci mogli na stronie Olsztyn.gazeta.pl na bieżąco śledzić wyniki spływające stopniowo z poszczególnych komisji. Najmniej korzystny trend dla obecnego prezydenta wystąpił po przeliczeniu głosów z 11 komisji. Wtedy Grzymowicz prowadził z Małkowskim zaledwie 50,51 proc. do 49,49 proc. Potem przewaga zaczęła rosnąć. Kilka minut przed godz. 23 Grzymowicz powiedział dziennikarzowi "Gazety", który relacjonował wieczór wyborczy z jego sztabu przy ul. Kajki: - Mamy już wyniki z ponad 30 proc. komisji. Są obiecujące.

Wśród gości z PO był m.in. poseł Janusz Cichoń, kandydat PO na prezydenta (w I turze miał trzeci wynik) i Jan Tandyrak, szef miejskich struktur Platformy, którzy przed drugą turą zaapelowali o głosowanie na Grzymowicza. Kciuki za jego wygraną trzymał m.in. warmińsko-mazurski poseł PSL Stanisław Żelichowski (ludowcy od początku popierali Grzymowicza): - Zwycięstwo Grzymowicza to zwycięstwo Olsztyna. Osobiście stawiałem na wynik 58 proc. do 42 proc. Różnica jest mniejsza, ale taka jest wola wyborców.

O tym, że w mroźną niedzielę emocje rozpaliły olsztynian, może świadczyć, że do urn poszły osoby, które bardzo rzadko odwiedzają lokale wyborcze. - Na prezydenta Grzymowicza zagłosowała m.in. moja matka, która ostatni raz głosowała w czerwcowych wyborach w 1989 roku - mówi kobieta spotkana przed lokalem przy ul. Pstrowskiego 17a. - Jest to schorowana osoba, więc w doprowadzeniu jej do lokalu pomagał mi nastoletni syn.

- Dzwonili do mnie znajomi z Londynu i Bristolu pytając się, co wyprawia się w tym Olsztynie? - mówi mężczyzna mieszkający przy ul. Walecznych na Osiedlu Mazurskim, który głosował w SP 6. - Dziś już wiem, że nie ma powodu do wstydu.

W tej komisji prezydent Grzymowicz uzyskał 472 głosy, co dało mu ponad 58 proc. poparcia. Ale to i tak nie jest najlepszy wynik. Rekord to ponad 74 proc. uzyskane wśród wyborców mieszkających w blokach przy ul. Popiełuszki, Piwnika, Okęckiej-Bromkowej i Friszke na Osiedlu Generałów.

W porównaniu z pierwszą turą Grzymowicz zdobył blisko 8 tys. głosów więcej. Swój wynik poprawił również Czesław Małkowski, który wtedy wygrał z obecnym prezydentem różnicą ponad 3,6 tys. głosów. Jednak było to za mało, żeby zwyciężyć. Były prezydent skomentował rezultat głosowania na stronie internetowej swojego komitetu. - Mobilizuje mnie to do dalszej pracy na rzecz miasta i jego obywateli w myśl hasła "Przede wszystkim Olsztyn" - napisał.

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Jak wybieraliśmy w drugiej turze prezydenta Ols... bryzgam 06.12.10, 19:43

    P. Małkowski ma nareszcie porządne hasło bo do tej pory to chyba było" przede wszystkim seks" a p.Grzymowicz może się w końcu wykaże jako prezydent działaniem w całym szerokim planie a nie »